Prywatny ranking mikrofonów

Testuję te mikrofony i testuję, zrobiła się z tego całkiem pokaźna lista - ale dotąd nie próbowałem nawet poukładać tej listy "od najlepszego do najgorszego" mikrofonu. Nie wierzę w to, że można obiektywnie ocenić i uszeregować tak różne konstrukcje, nie podając jakiegoś mierzalnego kryterium. Oczywiście, da się poukładać mikrofony pod względem ceny, masy, szerokości przenoszonego pasma, bogactwa wyposażenia itp., lecz w zasadzie każda osoba zapoznająca się z taką listą powinna móc wybrać swoje własne kryterium. Na razie takiej bazy danych o mikrofonach nie zamierzam tworzyć.

Postanowiłem za to przyjrzeć się przetestowanym modelom pod kątem własnych preferencji. W jakiej kolejności wyciągałbym je z szuflady? Którymi pracuje mi się wygodniej i przyjemniej?

Całą listę podzieliłbym na trzy strefy: czołówka od początku do Synco D2, średniaki tak do Samsona Q2u i strefa "spadkowa", czyli mikrofony, których raczej już nigdy nie użyję, chyba że w konkretnych, testowych celach.

  1. WarmAudio WA87
  2. sE x1s
  3. Lewitt LCT440
  4. sE 8
  5. Lewitt LCT040
  6. Synco Mic-D2
  7. PreSonus PD-70
  8. Lewitt MTP550
  9. Røde Podmic
  10. AKG D5
  11. Shure SM57
  12. Shure SM7B
  13. Behringer XM8500
  14. Shure SM58
  15. Shure 14A
  16. Maono HD300T
  17. AudioTechnica AT2040
  18. Samson Q2u
  19. MXL770
  20. Røde VideoMicro
  21. Røde VideoMic GO
  22. Hama DM20
  23. MadDog GMC301
  24. Trust Starzz
  25. Boya BY-M1 Pro
  26. Esperanza Mini Voice EH-178

Na liście powyżej zabrakło dwóch mikrofonów "specjalnych", których nie ma sensu porównywać z "normalnymi" mikrofonami. Są to binauralny Roland i kontaktowy Korg CM-300. Używam ich od czasu do czasu, ale nie do nagrywania głosu:

Dlaczego?

Po sporządzeniu wstępnej wersji listy zacząłem sobie zadawać pytanie, dlaczego ten czy inny mikrofon wydaje mi się lepszy od pozostałych. WA87 tradycyjnie zajął pierwsze miejsce, bo mimo że szumi mocniej od LCT440, to jednak ma o wiele przyjemniejsze brzmienie. Nieco zaskoczyło mnie, że wybrałem testowany aktualnie sE x1s ponad LCT440 - ma on szumy na podobnym poziomie co LCT440, ale brzmienie nieco łagodniejsze, zwłaszcza powyżej 3kHz. Jednym słowem, łączy zalety LCT440 i sE8, mojego ulubionego "mobilnego" mikrofonu.

O ile z czołówką nie miałem raczej problemów, to im niżej, tym większą rolę grały drobiazgi (np. użycie Podmica byłoby zależne od tego, czy mam coś, co jest w stanie ten mikrofon unieść). W ogóle modele dynamiczne od PreSonusa PD-70 do Shure 14A są raczej równorzędne w mojej opinii - w zasadzie byłoby mi wszystko jedno, którym z nich miałbym nagrywać odcinek podcastu. W zasadzie ten segment powinien zaczynać się od SM7B, jednak ze względu na szumy w nagraniu SM7B znalazł się ostatecznie dość nisko, chętniej sięgam nawet po SM57.

Hama DM20 to już poziom "na krawędzi" opłacalności. Zdecydowanie lepszy dźwięk dostaniemy z droższego o dosłownie 30-40zł Behringera XM8500. Na pewno za to najgorszemu wrogowi odradzałbym Esperanzę EH-178 - ten mikrofon nie nadaje się do niczego moim zdaniem - no, chyba że mamy bardzo niskie wymagania i chodzi wyłącznie o zrozumiałość mowy.

To nic nie znaczy

Proszę, nie bierzcie sobie tej kolejności do serca - to mój subiektywny wybór, wynikający z oceny brzmienia własnego głosu, tolerancji na szum czy sybilanty. Z łatwością zgodzę się, że dla kogoś innego np. Samson będzie brzmiał najlepiej i miał same zalety, a sE x1s będzie mikrofonem co najwyżej średnim.

Jednocześnie tyle razy byłem pytany, który z testowanych mikrofonów jest według mnie najlepszy, że postanowiłem powyższą listę sporządzić. Zastrzegam jednak, że to nie jest kolejność "na zawsze" - łaska pańska na pstrym koniu jeździ i wcale się nie zdziwię, gdy za parę miesięcy wystąpią tutaj roszady. Rok temu nie wyobrażałem sobie podium bez SM7B, a dzisiaj - proszę bardzo. Ciekawi mnie tylko jedna rzecz - czy zdobędę kiedyś mikrofon, który zdeklasuje WA87?...

Komentarze