wtorek, 30 kwietnia 2019

[G] Lasermania (cover)

Dawno temu, na ośmiobitowe Atari, pokazała się gra rodem z L.K.Avalon pod tytułem Lasermania. Głównym autorem był Mirosław Liminowicz, a za grafikę odpowiadali Janusz Pelc i Marek Siewior. Muzykę, o której za chwilę kilka słów więcej, pisali Janusz Pelc (prawdziwy człowiek-orkiestra, bez cienia ironii) oraz prawdopodobnie Daniel Kleczyński (piszę prawdopodobnie, bo pamiętam go z tamtych czasów, zaś w grze jest podpisany jako D.K.).

Gry nigdy nie ukończyłem, choć jest bardzo ciekawa i doszedłem w niej dość daleko - brak "sejwów" jednak dał znać o sobie i po prostu się zniechęciłem po jakimś czasie. W ucho wpadła mi za to bardzo fajna muzyka, którą notabene dołączano też do programu Chaos Music Composer, w którym to programie jako dzieciak zaczynałem "pisać" swoje utwory.

Tak naprawdę okazuje się po latach, że tytułowy utwór jest coverem piosenki Touched By The Hand Of God grupy New Order, co nie jest w żaden sposób opisane w samej grze (co z kolei dziwi, bo panowie Liminowicz i Pelc bardzo zwykle narzekali na piratów i złodziei, wykorzystujących cudzą pracę). Być może podobnie jest z pozostałymi utworami, jednak nie znalazłem nic więcej na ten temat, choć wiara w ich oryginalność została mocno zachwiana.

Tak czy inaczej, postanowiłem w ramach ćwiczeń przygotować własny cover muzyki z Lasermanii - właśnie tak, czyli będzie to cover covera. Przed Wami zatem moja wersja growej wersji przeboju (?) New Order:

Idąc za ciosem, przeniosłem do Studio One także dwa pozostałe utwory z gry, bo zwyczajnie mam do nich sentyment. Teraz przemyśliwuję, czy nie pokusić się o cover muzyki z gry Fred - pamiętam, że ta muzyczka była moją ulubioną z czasów, gdy używałem Chaos Music Composera na początku lat dziewięćdziesiątych. Pożyjemy, zobaczymy. Na razie - tylko Lasermania.

czwartek, 18 kwietnia 2019

[T] FabFilter - Q3, C2, L2, Timeless 2

Dzisiaj trochę nietypowe, bo zbiorcze, omówienie czterech wtyczek od FabFilter: korektora Q3, kompresora C2, limitera L2 oraz delaya Timeless 2. Mają one bowiem wiele cech wspólnych, które wyróżniają je na zatłoczonym rynku wirtualnych procesorów (czyli efektów).

Co wyróżnia wtyczki FabFilter?

Przede wszystkim są to wtyczki bardzo nowoczesne. Żadnego tam udawania analogowego sprzętu, śrubek, uchwytów, potencjometrów czy wskaźników wychyłowych. Żadnego szczotkowanego aluminium i błyskających lampek. Prostota i funkcjonalność - każdy, kto używał wspomnianych procesorów, na pewno miał podobne wrażenie. Aha, i elegancja, zdecydowanie.

Wszystkie wymienione wtyczki zaopatrzone są w czytelny i łatwy do obsługi interfejs graficzny (szczególnie wygodny jest korektor Q3 - jego konfigurowanie to czysta przyjemność). Analizatory widma są płynne i zwyczajnie ładne, wszystko jest czytelne i widoczne na pierwszy rzut oka. Graficzna powłoka tych wtyczek wykorzystuje wsparcie karty graficznej, odciążając główny procesor, a wiadomo, że mocy procesora nigdy zbyt wiele.

Oczywiście, nie samym wyglądem żyje człowiek, ale na szczęście we wtyczkach postarano się także o jakość przetwarzania materiału audio. Myślę, że nikt nie będzie narzekał na materiał wychodzący z wtyczek (chyba że ewidentnie zepsuje to ustawieniami). Co najważniejsze, wtyczki są także wydajne i nie obciążają przesadnie procesora komputera, dzięki czemu można je aplikować do wielu ścieżek.

Ciekawostki

Q3

Korektor jest - w mojej opinii - zdecydowanie najciekawszą wtyczką z zestawienia. Możliwości są ogromne - oprócz tego, że dysponujemy dwudziestoma czterema zakresami, to każdy zakres może mieć przypisany swego rodzaju kompresor - czyli filtruje tylko wtedy, gdy spełnione są pewne warunki dynamiczne. FabFilter oferuje tutaj także bardzo strome odcięcia, bo oprócz -96dB/oktawę, dostępnego w wersji Q2, dostajemy tzw. brickwall, czyli w zasadzie "ostre" odcięcie. Co ciekawe, nawet tak ekstremalne przycięcia działają bardzo naturalnie.

Co ciekawe, jeśli zaaplikujemy Q3 na kilku ścieżkach, poszczególne instancje wtyczki "widzą się" nawzajem, dzięki czemu można wyszukiwać np. nakładające się, "problematyczne" zakresy.

L2

Limiter jest bardzo przydatnym efektem, zwłaszcza podczas masteringu (przynajmniej ja go wówczas dużo intensywniej używam, niż podczas miksowania). W wersji 2 FabFilter postarało się, żeby ich flagowy limiter nie tylko dobrze uwzględniał true peak, ale przede wszystkim nie przepuszczał żadnych peaków międzypróbkowych. Można włączyć w limiterze bardzo dokładny tryb pracy i uchronić się w 100% przed niechcianymi przesterowaniami, choć zwiększa to zużycie czterordzeniowego procesora do ok. 20% (wystarczy jednak to zrobić tylko do finalnego zgrania).

Timeless 2

To, co oferuje Timeless, to sporo więcej, niż można by się spodziewać po wtyczce opóźniającej. Jest to delay ze wszech miar zaawansowany, z możliwością własnego definiowania odbić czy użycia filtrów. Tutaj polecam przesłuchanie przynajmniej części przygotowanych przez producenta presetów, czasami efekty są zadziwiające i inspirujące.

C2

Kompresor jaki jest, każdy widzi. Jest to jeden z najczęściej używanych efektów podczas prac przy produkcji. W rozwiązaniu od FabFilter bardzo ładnie widać, kiedy kompresor działa i jak wpływa na materiał audio.

Warto - bardzo

W zasadzie trudno jest mi na coś narzekać - przynajmniej do tej pory wszystko działało bez żadnych problemów i zawsze udawało mi się uzyskać zamierzony efekt. Na koniec nie pozostaje mi więc nic innego, jak tylko polecić gorąco wspomniany zestaw pluginów (oraz pozostałe - miałem jeszcze do czynienia z deesserem DS i pogłosem R). Wątpię, żeby ktokolwiek był zawiedziony.