Posty

Wyświetlanie postów z grudzień, 2020

[T] Impact SoundWorks Shreddage 3

Obraz
Ledwo opublikowałem post o "sztucznych gitarach" , dostałem e-maila od firmy Impact SoundWorks , producenta gitar Shreddage . Oczywiście, był to zwykły zbieg okoliczności, ale przez chwilę przemknęło mi przez głowę - "Czytali!...", he, he. Nie, nie czytali, ale za to poinformowali o - a jakże - wielkiej wyprzedaży poświątecznej. I że jako użytkownik Shreddage 1 i Shreddage 2 na coś się tam łapię. Wszedłem na konto, sprawdziłem ofertę i okazało się, że faktycznie są pewne upusty. Wrzuciłem z rozpędu wersję Jupiter do koszyka i... coś mnie oderwało od komputera, a potem zapomniałem. Nazajutrz znalazłem w skrzynce kolejnego e-maila, że chyba zapomniałem o zakupach w koszyku i żebym się nie rozmyślił, to proszę bardzo, kupon rabatowy. A że w "ofertach" miałem już dwa kody (po jednym na każdą posiadaną licencję Shreddage ), to zaaplikowałem wszystkie naraz i okazało się, że Jupiter będzie mnie kosztował 10 dolarów. No cóż, w porównaniu do regularnej ceny

Sztuczne gitary

Obraz
Nie od dzisiaj wiadomo, że jeśli chce się mieć w utworze dobrze zagraną gitarę, trzeba po prostu namówić czy wynająć gitarzystę, który nam żądaną partię gitarową pięknie zagra i nagra. No, chyba że sami potrafimy, to w zasadzie rozwiązuje wszystkie problemy. Niestety, mimo posiadania aż dwóch gitar (akustycznej i elektrycznej) do tej pory nie nauczyłem się na nich przyzwoicie grać. Teoria - owszem, garść chwytów - owszem, parę "power chords" - owszem, ale żeby własnoręcznie zagrać jakąś choćby znośną solówkę? Nie, nie. Nic zatem dziwnego, że posiłkuję się instrumentami wirtualnymi - na moje skromne potrzeby są one wystarczające. A z czego można korzystać w dzisiejszych czasach? Ample Guitar M III Jest to jedna z lepiej brzmiących wirtualnych gitar akustycznych. Naprawdę piękny dźwięk, dużo możliwości artykulacyjnych, możliwość gry solo oraz akordami - naprawdę trudno znaleźć coś, czego ta wtyczka nie potrafi. Co ciekawe, istnieje też jej wersja Lite , która jest ogranic

Najnajnaj 2020

Obraz
Kolejny rok za nami, a nowy już przebiera nóżkami, żeby coś "wywinąć". Będzie się musiał mocno starać, żeby przebić poprzednika... Wracając jednak do corocznego podsumowania "Najnajnaj", w tym roku zaszły dość mocne roszady, więc proszę o uwagę! Dużo się działo w każdym segmencie, zdecydowałem też ograniczyć liczbę wykorzystywanych (faktycznie) programów DAW do trzech, mimo że jeszcze czasem FL Studio zdarza mi się uruchomić. Robię to jednak już tylko po to, by wyeksportować jakiś projekt do MIDI, spisać konfigurację instrumentów i następnie odtworzyć ten projekt w innym DAW. Całkowity zmierzch FLa ... Instrumenty Spitfire BBC Symphonic Orchestra Tego się rok temu zupełnie nie spodziewałem. To znaczy tego, że zapałam nagle miłością do muzyki symfonicznej, przez co syntezatory okupujące zwykle całą listę zejdą na dalszy plan. A wśród bibliotek orkiestrowych prym wiedzie BBC , która pokonała jedną ręką zarówno Berlin Inspire 1 , jak i Nucleusa , choć ten drug

[T] Arturia AnalogLab V

Obraz
Tuż po czarnym piątku, w zasadzie bardzo niespodziewanie (sądząc z reakcji użytkowników i recenzentów) Arturia objawiła światu najnowszy pakiet V Collection 8 . Zawiera on trzy nowości, jedną prawie-nowość i dwie aktualizacje. Nowości są następujące: Emulator II , Vocoder i Jun-6 , prawie-nowością jest włączenie w skład V Collection dostępnego dotąd osobno syntezatora OB-Xa (podobną "sztuczkę" zastosowano przy okazji V Collection 7 i syntezatora Pigments ), zaś aktualizacje to zmodernizowane silniki istniejących już wcześniej Jup-8 i Stage 73 . Jako że obecna "promocyjna" cena aktualizacji jest zabójcza, darowałem ją sobie, poprzestając na udostępnionej za darmo aktualizacji AnalogLaba V , który - przypomnę - jest takim "best of" całego V Collection 8 . Zawiera ponad 9000 presetów , które w podstawowym zakresie można dostosować do własnych potrzeb. Co ciekawe, nowy AnalogLab V jest sprytnie pomyślany - o ile dostęp do edycji nowości jest zablokow

Polegać tylko na sobie?

Obraz
Wychodzi na to, że pytanie z tytułu jest retoryczne, a odpowiedź na niego smutno twierdząca. Tak mi się zebrało przed Świętami, że chciałem odświeżyć nagrania, które dawno, dawno temu (20 lat, dacie wiarę?) przygotowaliśmy z Siostrami. One zaśpiewały trzy kolędy, ja to zarejestrowałem i dorobiłem warstwę muzyczną. Rzecz jasna, znałem się wtedy na obróbce tyle, co nic, więc efekty były mizerne - teraz chciałem się za to zabrać, mając i jakieś tam podstawy teoretyczne, i odpowiednie warunki. Kłopot był jeden, a nazywał się "ALL" dla Cubase'a . To taki stary format, obecny w wersji 3 dla Atari ST , w którym mam wszystkie cubase'owe utwory z lat dziewięćdziesiątych. Niby tam kiedyś robiłem konwersje na format "CPR", ale akurat kolęd nie konwertowałem. Niestety, jakiś czas temu (wraz opuszczeniem wersji SX3 dla komputerów PC) Steinberg postanowił zakończyć wsparcie dla tego formatu, nie dając użytkownikom nawet prostego konwertera, którym mogliby sobie urato

u-he za pół ceny!

Obraz
Tego jeszcze nie było: przez trzy tygodnie można kupować syntezatory (i nie tylko) firmy u-he , zarówno indywidualnie, jak i w pakiecie! A wszystko za sprawą drugiej firmy, Native Instruments , która nie tylko przygotowała promocję , ale także opracowała wszystkie brzmienia w formacie NKS, czyli osoby posiadające sprzęt tej firmy będą mogły łatwo nawigować po instrumentach u-he . Jeśli ktoś jakimś cudem nie kojarzy, o jakich instrumentach tu mowa, to przypomnę kilka nazw: Zebra, Diva, Hive, Repro . Samo to powinno odświeżyć pamięć. Diva za niespełna 90 euro? Myślę, że długo podobna okazja się nie trafi.

[Cubase] Steinberg Cubase 11 Pro

Obraz
To jakieś szaleństwo. "Wyścig zbrojeń" między Steinbergiem a PreSonusem trwa i co jedna firma wypuści nową wersję swojego flagowego produktu z nowymi funkcjami, to za chwilę druga próbuje ją przebić swoją ofertą. Dopiero co w październiku ekscytowałem się nowymi funkcjami w Studio One 5.1 , to aktualizacja Cubase'a do wersji 11 każe mi się znów zastanawiać, którego z tych dwóch DAW używać. Bo tak to już jest, że po porzuceniu FL Studio w 2017 roku nie mogę się zdecydować. Album Flashback powstał w całości w Cubase , ale już album Expectation - w Studio One . Gdy zacząłem nagrywać covery z ATARI, znów do łask wrócił Cubase , bo często korzystałem z nagrywania retrospektywnego oraz z Omnisphere (które w parze ze Studio One sprawiało wówczas kłopoty ). Po poprawce Spectrasonics i aktualizacji SO do wersji 5.1, album Synergy znów powstał w DAW PreSonusa (i bardzo dobrze mi się w nim pracowało). A teraz?... Dobra robota! Początkowo nie byłem przekonany , c

Głośność muzyki

Obraz
Podczas przygotowywania materiału na płytę Synergy postanowiłem nieco bardziej przyłożyć się do masteringu niż to bywało wcześniej. Wprawdzie już przy okazji albumu Expectation korzystałem z dobrodziejstw trybu projektowego w Studio One , jednak tym razem poszedłem krok dalej i zmierzyłem się z poziomami głośności, w czym miała mi pomóc aplikacja ( plugin ) Youlean Loudness Meter 2 . Cyfrowe 0dB O głośności do tej pory wiedziałem (przyznam ze wstydem!) niewiele. Tyle, że górna granica cyfrowego audio nie może przekraczać 0dB, bo inaczej pojawią się przesterowania (ang. clipping ) i materiał będzie można wyrzucić do kosza. Coś gdzieś też błąkało mi się po głowie o głośności średniej RMS oraz o tym, że jeśli wrzuci się "zbyt głośny" materiał do serwisów streamingowych, to zostanie on automatycznie ściszony. Zacząłem więc zgłębiać temat. Starsi pamiętają może czasy, gdy w telewizji pojawiający się blok reklamowy powodował zakrywanie uszu, bo w porównaniu do nadawanego w