Elgato Stream Deck (XL) po roku
Mniej więcej rok temu zacząłem używać najpierw Elgato Stream Deck MK2 , a miesiąc później także Stream Deck XL . Dzisiaj z perspektywy czasu mogę napisać, co się sprawdza, a czego brakuje. Nowa jakość Choć zrazu byłem sceptyczny (po przygodach z klawiaturką DOIO ), do Stream Decka przekonałem się błyskawicznie. Samo uruchamianie aplikacji to było mało, ale kiedy poznałem możliwość automatycznego przełączania profilów w zależności od aktywnego programu, wszystko się zmieniło. Nic dziwnego, że po prostu... zabrakło mi klawiszy, by wywoływać potrzebne funkcje. Model MK2 jest zdecydowanie ZA MAŁY i w mojej ocenie służy wyłącznie jako wabik, mający zachęcić do zakupu modelu XL . Jeśli dokupimy XL , MK2 będzie się świetnie sprawdzał jako uzupełnienie. Do czego w ogóle się te urządzenia jednak przydają, bo jeśli ktoś nie miał z nimi do czynienia, może się zastanawiać, o czym ja w ogóle piszę? Otóż Stream Decki to takie specjalne klawiaturki, których zadaniem jest robienie "rzecz...