Posty

YouTube i prawa autorskie raz jeszcze

Obraz
O problemach z prawami autorskimi pisałem prawie dokładnie rok temu , bo już wtedy zacząłem dostawać tzw. claimy (czyli roszczenia) od firm rozmaitych, które przypisywały sobie prawa do utworów publikowanych przeze mnie na moich kanałach youtube'owych. Liczba "naruszeń"" wzrosła, gdy założyłem kanał GadesTester , bo z oczywistych względów wrzucałem tam dużo więcej nagrań (obecnie jest tam 390 nagrań w porównaniu do 167 na GadesMusic ). Zazwyczaj sprawa jest niezbyt groźna (choć nadal irytująca). Po otrzymaniu claima piszę odwołanie, gdzie wklejam przygotowany tekst mówiący o tym, że sam nagrałem, sam przygotowałem, że mam pliki projektów i mogę rzecz udowodnić, a na dodatek, że nagrywam dzieła będące w domenie publicznej, które każdy może swobodnie wykonywać. Po przesłaniu czekam na efekt - zwykle nie ma żadnej reakcji i po 30 dniach wszystko wraca do normy, utwór znów jest w pełni mój i roszczenia znikają. Czasem firmy zgłaszające same wcześniej usuwają roszczen...

[K] Acousticsamples C7 Grand

Obraz
To niepozorna biblioteka. Dopiero testy Pearl Concert Grand , innej Yamahy C7 , zwróciły moją uwagę na C7 Grand - szukałem bowiem konkurencji. Ostatecznie okazało się, że mogłem porównać Perłę z aż sześcioma innymi Yamahami , w tym właśnie z C7 Grand . Przyznam, że C7 Grand od razu skojarzył mi się z Ravenscroft 275 od VI LABS - zapewne przez to, że obie biblioteki działają w ramach UVI Workstation (albo w Falconie , jeśli ktoś dysponuje). Obie też sprawiają wrażenie bardzo lekkich, szybkich i nieobciążających komputer. A jak jest z jakością dźwięku? Tak wygląda instrument zaraz po uruchomieniu Jest nieźle! Wprawdzie parametry biblioteki nie robią ogromnego wrażenia (pakiet zajmuje nieco ponad 2GB, zawierając w sobie ok. 15GB spakowanego bezstratnie materiału audio), więc jest to jednak sporo mniej niż w przypadku Ravenscrofta (35GB upchnięte do 5GB). Ravenscroft 275 ma za to 4 miksy mikrofonowe - w C7 Grand znajdziemy tylko trzy: Close , Player i Side . Trzy pe...

[K] Steinberg SpectraLayers 13 Pro

Obraz
No i trach, w iście steinbergowskim stylu, czyli znienacka dostaliśmy w minionym tygodniu nową wersję SpectraLayers 13 . Jeszcze w kwietniu dostaliśmy iZotope RX12 , który to dopiero zdążyłem pobieżnie przetestować, a tu już pojawia się nowa odsłona konkurencji i to w dość nieszczególnie dobrym momencie dla iZotope . Czym Steinberg próbuje nas przekonać do SpectraLayers ? Progres widoczny Kiedy pierwszy raz spotkałem się ze SpectraLayers , była to część pakietu SoundForge , bardzo jeszcze uboga. Potem moduł SpectraLayers wykupił Steinberg , a ja - po zakupie wersji SpectraLayers 8 Elements w 2021 roku - zastanawiałem się, czy ktokolwiek wie, jak tego używać w praktyce . Trzeba przyznać, że mimo moich utyskiwań przy okazji premier kolejnych odsłon, zmieniało się sporo. Dla mnie istotne były dwie modyfikacje: usunięcie modalnych okienek w wersji 9 i przerzucenie najbardziej czasochłonnych operacji na barki... karty graficznej w wersji 10 (w dwóch kolejnych patchach). Z kolei wersj...

[K] Synthogy Ivory II Italian Grand

Obraz
Od modelu Fazioli F308 rozpoczęła się moja kolekcjonerska przygoda z fortepianami - Synchron Fazioli F308 Essentials , potem Imperfect Samples Ebony Concert Grand czy dość nieoczywisty Native Instruments Claire . A tak naprawdę zadziałał "marketing wizualny" - po prostu podczas kolejnego Konkursu Chopinowskiego widziałem pianistów grających na fortepianach nieznanej mi jeszcze wówczas firmy. I zwyciężyła ciekawość, bo kiedy zacząłem przeglądać rynek, królowały na nim Steinwaye D i Yamahy wszelkiej maści. Nawet mój ulubiony Pianoteq nie ma Fazioli na swojej sporej przecież liście modelowanych fortepianów. Dziwne. Jak widać zatem, musiałem Fazioli zdobyć tak czy owak, a mimo że obecnie mam już rynek fortepianów wirtualnych dość dobrze rozpoznany, muszę przyznać, że faktycznie modeli Fazioli , szczególnie największego F308 , jest na nim malutko. Istnieje wprawdzie PSound Grand Coda , nagrany w studiach Fazioli pod opieką techników tej firmy, ale jest to model F278, a n...

iZotope przejęte przez BorisFX

Obraz
Reorganizacji Native Instruments ciąg dalszy. W maju pisałem o przejęciu firmy przez inMusic , ale już po miesiącu okazało, że inMusic nie jest zainteresowany częścią postprodukcyjną - czyli produktami iZotope - i właśnie na początku lipca gruchnęła wieść, że została ona sprzedana firmie BorisFX . BorisFX nie jest mi firmą nieznaną, bo kiedyś kupiłem od nich jakieś efekty do używanego wówczas Vegas Pro , zaś od 2025 roku firma przejmuje pozostałości zbankrutowanego Magixa , czyli właśnie właściciela Vegas Pro , Samplitude , Sound Forge , Acid i jeszcze paru aplikacji, głównie z branży audio. Mimo mijającego czasu nadal nie zmigrowano wszystkich moich licencji - mam dostęp co najwyżej do licencji Sound Forge , ale póki co straciłem dostęp do Vegasa , Acida i Samplitude . Nie żebym jakoś tych aplikacji potrzebował do czegoś, bo w większości zatrzymały się one w rozwoju tak z 15 lat temu (wiem, jestem złośliwy, ale popatrzcie na GUI Sound Forge ...). Przejmowanie licencji po...

16/44,1 kontra 24/48

Przy okazji testu 300 Grand w komentarzu został poruszony wątek pewnej cechy tej skądinąd świetnej biblioteki. Otóż, mimo że była ona nagrywana i obrabiana z parametrami 24 bit i 96kHz, sprzedawana jest z parametrami dużo niższymi: 16 bit i 44,1kHz. Czy w ten sposób instrument dużo stracił na wartości? Czy warto go w takim razie kupować, bo przecież degradacja jakości może być słyszalna? Względnie łatwo jest rzecz sprawdzić na dwa sposoby: albo zdobyć bibliotekę nagraną w dwóch zestawach parametrów, albo... wygenerować odpowiednie pliki z programu, który to potrafi. Postanowiłem sprawdzić obie ścieżki, a że dopiero co testowałem Pearl Concert Grand , który dysponuje dwoma zestawami próbek, to droga do eksperymentów stała otworem. Co ważniejsze? Jeśli mówimy o głębokości bitowej i częstotliwości próbkowania, to większe znaczenie ma głębokość bitowa. Częstotliwość próbkowania odpowiada z grubsza za to, jak wysokie tony zarejestrujemy - im wyższa częstotliwość, tym sięgamy wyżej. Tu...

[K] Impact Soundworks Pearl Concert Grand

Obraz
Tak, tak, wiem, miało nie być już fortepianów. Podsumowanie pojawiło się już jakiś czas temu , ale nic nie mogłem poradzić, że omawiany dzisiaj Pearl Concert Grand nagle pojawił się w bardzo atrakcyjnej cenie. Miałem fakt jego istnienia wcześniej gdzieś tam z tyłu głowy, ale że jest to Yamaha C7 , którą już mam w cyfrowej postaci z Keyscape czy od Cinematic Studio , to nie byłem skłonny wydawać ponad stu euro na - było nie było - dość już stary instrument. Pearl Concert Grand startował w 2015 roku, z dużą przebudową w 2018, kiedy ukazała się wersja 2.0 z unowocześnionym "silnikiem". Stary, ale jary Na szczęście, nawet jak na dzisiejsze standardy Pearl Concert Grand trzyma się krzepko - wprawdzie osiem warstw dynamicznych i tylko po dwie próbki round-robin nie zachwycają, za to mamy osobno próbkowane pedały sustain i sostenuto , obsługę half pedalingu i cztery perspektywy mikrofonowe. Do dyspozycji oddano nam ujęcia Close , Pedal , Stage oraz Hall . Podstawowy wid...

Co wynikło z testów fortepianów?

Wprawdzie prywatny ranking bibliotek fortepianowych już publikowałem, ale chciałbym jeszcze dodać parę słów na temat rzeczy, których się podczas testów nauczyłem, a których nie byłem jeszcze parę miesięcy temu świadomy. Może komuś da to do myślenia albo po prostu się przyda w wyborze czy konfigurowaniu instrumentu. Klawiatura a biblioteka Jeśli ktoś gra, nie trzeba mu tłumaczyć, że współpraca danej biblioteki z konkretną klawiaturą to sprawa kluczowa. Ja na ogół używam Arturii KeyLab 61 Mk2 , która jest bardzo solidnym sterownikiem, z obsługą after-touch . Jest dość "miękka", więc nie trzeba przykładać dużej siły. Natomiast do gry konkretnie brzmieniem fortepianu zwykle używam Korga SP-250 , który może nie ma genialnej klawiatury, jednak jest to już klawiatura ważona i w miarę ciężka, dająca jakiś tam przedsmak gry na prawdziwym instrumencie. Na moje amatorskie potrzeby jest to klawiatura w zupełności wystarczająca. Rzecz w tym, że przystępując do gry, dobrze jest dopas...

[O] Bach i zaśpiewy

Obraz
Swego czasu testowałem biblioteki chóralne na przykładzie choćby "Lacrimosy" Mozarta, tym razem jednak cofnąłem się bardziej w czasie i na warsztat trafił utwór Jana Sebastiana Bacha. Żeby wszystko zabrzmiało bardziej "staroświecko", oprócz bibliotek Vienna Symphonic Library wykorzystałem także Orchestral Tools Miroire i Tallinn . Zwłaszcza Tallinn był kluczowy, bo to stamtąd pochodzi zastosowany chór. Gotowy utwór Chóry od Orchestral Tools są bardzo specyficzne, bo zamiast "wpisywać" sylaby, jak to się robi np. w chórach EastWest , tutaj trzeba zastosować pewną sztuczkę, żeby uzyskać pełną kontrolę nad tym, co chór śpiewa. Normalnie bowiem poszczególne sylaby są przypisane do... kolejnych próbek round robin . Oznacza to, że każde naciśnięcie klawisza (np. C4) powoduje odegranie kolejnej sylaby i w ten sposób, bez żadnego programowania, można teoretycznie uzyskać chór śpiewający jakiś niezidentyfikowane słowa. Kłopot pojawia się, jeśli mamy kilka...

[K] C. Bechstein Digital Grand

Obraz
Gdy się wydawało, że sprawdziłem każdą wartą zapoznania się bibliotekę fortepianową, jakoś w połowie maja natknąłem się na tajemniczy C. Bechstein Digital Grand i to umieszczony dość wysoko w rankingu bibliotek "rzadkich". A że była to ostatnia taka biblioteka, postanowiłem i z nią się zapoznać, żeby nie przeoczyć potencjalnej perły. Doświadczenie ( 300 Grand , Modern D ) nauczyło mnie, że także poza wielkimi studiami da się stworzyć coś naprawdę rewelacyjnego. A przecież Digital Grand do biblioteka wprost od wytwórcy fortepianów C. Bechstein - co jak co, ale powinni zadbać o to, by fortepian godnie "reklamował" akustyczne wyroby. Jedna droga Digital Grand można zdobyć tylko w jeden sposób - kupić na stronie producenta, a właściwie tylko w sklepie Thomann.de , dokąd wiedzie przekierowanie. Trochę to dziwaczne, bo jeśli nie mamy w tym sklepie konta, będziemy zmuszeni je założyć - bez tego nic się nie powiedzie. Ostatecznie dostajemy ze sklepu numer seryjny, ...

[K] Embertone Walker 1955 Concert D

Obraz
Jeszcze nie koniec fortepianowego szaleństwa - ale już prawie, pozostał tylko C. Bechstein Digital Grand i będzie po wszystkim. Dzisiaj opiszę instrument, który zjawił się w moim studiu "rzutem na taśmę". Z produktów firmy Embertone sprawdzałem już dość dawno temu skrzypce Joshua Bell , które - mimo bardzo przyjemnego brzmienia - nie zrobiły u mnie furory. Niestety, był to pierwszy przykład na to, że ja potrzebuję bibliotek opartych jednak na artykulacjach, a nie sprytnych algorytmach rozpoznających intencje ze sposobu gry. Stąd wówczas zwyciężyły instrumenty e-Instruments z serii Cremona . Na szczęście fortepian to nie skrzypce i jest bardziej "prostolinijny" w obsłudze, więc zdecydowałem się sprawdzić Walkera 1955 Concert D , czyli wirtualną replikę fortepianu Steinway D . Tym bardziej, że w nagraniach demonstracyjnych spodobało mi się nieco "staroświeckie" brzmienie, podobne troszeczkę do bardzo lubianego przeze mnie VSL Studio Concert D 1887 ....