Pułapka praw autorskich
Po raz kolejny pojawia się afera z prawami autorskimi w tle - chodzi, rzecz jasna, o Jagodę Owczarek i zdjęcie zmarłego w wypadku posła Łukasza Litewki. Spokojnie, nie zamierzam tutaj oceniać całej sprawy, choć mam na jej temat swoje zdanie. Bardziej chodzi mi o drugie dno. Sam jestem autorem, w tym także fotografem, brałem udział w różnych sesjach i rozmaite zdjęcia dla rozmaitych osób i podmiotów wykonywałem. Piszę też muzykę, do gier, do podcastów, dla siebie; autorską i covery . Dlatego stoję na stanowisku, że owszem, autor jak najbardziej ma prawa do tego, co wykonał, w tym - jeśli nie przekazał ich w ramach pisemnej umowy - zachowuje pełnię praw majątkowych, czyli może zarabiać na swoich utworach, w tym żądać zapłaty za ich komercyjne (i nie tylko) wykorzystanie. Koniec i kropka. Rzecz jest w korzystaniu z tego prawa i z konsekwencjami takiego ujęcia praw majątkowych. Z jednej strony - dla autorów - to teoretycznie super sprawa, umożliwiająca tzw. pasywny dochód. Obrazowo mó...