Posty

[S] Aktywator sE DM2 T.N.T

Obraz
O nietrwałości postanowień Ponad rok temu zrobiłem ostatnie podsumowanie testów aktywatorów , czyli małych przed-przedwzmacniaczy. Ich rolą jest wzmacnianie sygnału ze stosunkowo cichych mikrofonów dynamicznych i wstęgowych z wykorzystaniem zasilania phantom - czyli podłączamy je między mikrofon a interfejs audio czy inne urządzenie rejestrujące, potrafiące dostarczyć zasilanie fantomowe i już mamy sygnał o mniej więcej 20dB głośniejszy. Stopień tego wzmocnienia dość mocno koreluje z ceną urządzenia i stosunkowo tani Klark Teknik CT-1 dawał w testach 20-21dB, FetHead około 26dB, zaś sE DM1 Dynamite prawie 30dB. Z tej zasady dzielnie wyłamał się CloudLifter CL-1 (kosztujący wówczas ok. 800zł, obecnie prawie 900zł!), który dawał w testach mniejsze wzmocnienie niż Klark Teknik (który obecnie kosztuje już nie 100zł, ale ponad 200zł - pytanie, czy to inflacja, czy zasłużona sława podbiły cenę?). Po tych wszystkich "zabawach" z mikrofonami dynamicznymi porzuciłem j

[S] Rejestrator Tascam DR05

Obraz
Dopiero co testowałem Zooma H1n , a przecież w szufladzie mam także dwa egzemplarze konkurencyjnej konstrukcji, czyli Tascama DR05 (jeden to dziesięcioletnia wersja pierwsza tego rejestratora, drugi to tzw. wersja druga, której właścicielką jest Siostre Be). Wprawdzie obecnie w sprzedaży jest jeszcze nowsza wersja, DR05x , ale nie przyszło mi nawet do głowy, by kupować trzeci praktycznie identyczny rejestrator. Poniższy tekst traktuje zatem o dwóch wcześniejszych modelach - myślę, że większość, jeśli nie wszystkie uwagi będą prawdziwe także w stosunku do DR05x . Wersje 1 i 2 Używana przeze mnie latami wersja 1 jest już nieco sterana - wprawdzie obudowa i wyświetlacz trzymają się dzielnie, ale zaniedbane mikrofony są lekko przybrudzone, a i kto wie, czy nie dlatego rejestrowany dźwięk zawiera mniej wysokich częstotliwości niż ten nagrywany egzemplarzem Siostry Be. Różnice między tymi wersjami są kosmetyczne (a przynajmniej nie wiem o żadnych realnych różnicach) - w zasadzie tylko

[K] Soundevice VoxDucker - lepszy od kompresora?

Obraz
Ducking - czy jest jakiś polski termin na określenie duckingu ? Szczerze mówiąc, nie wiem. Chodzi, rzecz jasna, o tłumienie sygnału z jednej ścieżki sygnałem innej ścieżki, którego dokonuje się zazwyczaj kompresorem pracującym w trybie side-chain . W skrócie - umieszczamy na jednej ścieżce kompresor, który będzie ją ściszał w momencie, gdy na drugiej ścieżce pojawi się sygnał głośniejszy niż założony próg. Można w ten sposób uzyskać np. mowę na tle ścieżki dźwiękowej, która to ścieżka cichnie, gdy odzywają się głosy - rzecz bardzo popularna. A na co mnie ten VoxDucker? Można się zatem zastanawiać, co ma takiego specjalna wtyczka przeznaczona do duckingu , czego nie ma kompresor? To właśnie mnie intrygowało, kiedy instalowałem poleconą wtyczkę VoxDucker . I początkowo, kiedy już ją skonfigurowałem do pracy w side-chain (bo tu nie ma żadnej różnicy i być nie może, skoro chcemy korzystać z sygnału spoza wtyczki), to tej różnicy nie dostrzegałem. Ot, kompresor, tyle że nieskomplikow

[S] Słuchawki Austrian Audio Hi-X15

Obraz
Dopiero co opisywałem słuchawki AudioTechnica ATH-M50x , a tu pojawił się inny model, mający wspomniane M50x zastąpić. Co mają Austrian Audio Hi-X15 , czego nie mały AudioTechniki ? I czy nareszcie jestem zadowolony z "mobilnych" słuchawek? Pierwsze wrażenia Po otwarciu paczki moim oczom ukazało się eleganckie pudełko: Wewnątrz znajdziemy (poza naklejką i dokumentacją) słuchawki, odłączalny półtorametrowy kabelek i woreczek do przechowywania całości. Widać zatem, że w kwestii kabelków Austrian Audio trochę poskąpiło, podobnie jest z dołączoną przejściówką z małego jacka na dużego - jest to tańsza wersja, wyłącznie nasadzana, bez opcji solidnego przykręcenia. Dobrze chociaż, że podłączenie do słuchawek jest blokowane. Pierwsze założenie słuchawek spowodowało, że odetchnąłem z ulgą. Jest to konstrukcja wokółuszna, z dużymi i głębokimi padami, więc nawet moje uszyska jakoś się tam pomieściły. Zakres regulacji pałąka dobrano tak, że nie ma problemu z dostosowaniem g

Czarnopiątkowe podsumowanie

Obraz
Wprawdzie dzisiaj mamy Cyber Monday , a i czarnopiątkowe szaleństwo potrwa do końca listopada przynajmniej, jednak już wszystko wiadomo i można podsumować tegoroczne szaleństwa wyprzedażowe. Bo z jednej strony było nadzwyczaj bogato, chociaż z drugiej czułem rozczarowanie. Jak być może pamiętacie, miałem konkretne plany zakupowe . Nie, że stuprocentowo pewne, ale gdybym miał coś kupować, to albo aktualizację Studio One , albo aktualizację pakietu RX , albo wtyczkę WTAutomixer . Jeszcze przez moment rozważałem WaveLab Pro , bo Steinberg zaszalał z 50% obniżkami, ale po przeklikaniu wersji testowej dałem jednak spokój. Skończyło się na... niczym. PreSonus ma w nosie dotychczasowych klientów i zaoferowało obniżki tylko na nowe licencje, iZotope jakoś w ogóle się w tym roku nie przyłożyło do promocji, zaś WTAutomixer należy prawdopodobnie do tego typu oprogramowania, które nie jest przeceniane. Nie mam zamiaru płakać nad tym, bo nic z powyższych rzeczy nie jest mi potrzebne ter

Studio One 6 bez promocji dla obecnych użytkowników

Przyznam, że po cichu liczyłem, że firma PreSonus przygotuje jakąś, niewielką choćby, promocję dla wiernych użytkowników swoich programów. W końcu premiera wersji 6 Studio One miała miejsce na początku października , czyli praktycznie dwa miesiące temu. Niestety, stało się inaczej, chociaż nie można powiedzieć, że obniżek nie ma. Są, ale tylko dla nowych użytkowników, czyli przy zakupie nowej licencji (albo przy przejściu na Studio One z innego programu DAW). I szczerze mówiąc, niewiele zabrakło, żeby taki crossgrade okazał się tańszy niż zakup aktualizacji z poprzedniej wersji - co już chyba kiedyś przerabiałem, ale prawdopodobnie w Steinbergu , gdy przejście z wersji Artist na Pro okazało się droższe niż zakup crossgrade'a ze Studio One właśnie. Tak czy owak, to ostatnim wyczynie firmy Affinity chyba "nowa świecka tradycja", znana do tej pory głównie z poczynań operatorów komórkowych - nowy klient ma lepiej niż klient dotychczasowy... Aktualizację pewnie i t

Tascam Portacapture X8 - firmware 1.31

Ostatnia wersja firmware dla Tascama X8 była lekko kontrowersyjna , ale przynajmniej dała możliwość tworzenia własnych presetów . Minęły dwa miesiące (a nawet prawie trzy) i pojawiła się wersja 1.31. Tutaj, niestety, nie za bardzo jest o czym mówić, bo zmiany są dwie: polepszenie stabilności i skrócenie czasu uruchamiania. Swoim zwyczajem, Tascam poskąpił jakichś technicznych danych, więc postanowiłem powiedzieć "sprawdzam". Stabilności nijak nie sprawdzę, bo akurat na nią nie narzekam, rejestrator działa jak należy, nie zawiesza się ani nie wyłącza. Za to bez problemu mogę zmierzyć czasy startu i stwierdzić, czy faktycznie po aktualizacji ulegną one skróceniu. Mierzymy Przed rozpoczęciem testów założyłem, że pomiary zrobię za pomocą stopera w telefonie - w końcu, skoro wyszła specjalna poprawka, to zysk musi być zauważalny i odczuwalny. Zrobiłem zatem pięć pomiarów uruchamiania Tascama X8 , przy czym stoper włączałem w momencie przesuwania suwaczka włączającego reje

[K] Chapters Creator 2.3 - nowości

Obraz
Chapters Creator od pewnego czasu ma własną stronę internetową , ale ostatnio pojawiło się w programie na tyle dużo nowych funkcji, że postanowiłem poświęcić im osobny wpis tutaj. Vox populi Rozwój od wersji 1.6 przebiegał może mniej gwałtownie niż wcześniej, za to dodawałem na ogół funkcje przydatne użytkownikom i mnie, zatem "spełniałem życzenia". W wyniku tego program nieco się skomplikował, chociaż staram się wciąż ograniczać okienka, zakładki i kontrolki, by jednak był możliwie prosty w obsłudze. Podglądy grafiki Dotąd można było oglądać jedynie ustawioną okładkę - kolejne wersje jednak wprowadziły możliwość obejrzenia także tych grafik, które przypisaliśmy już do rozdziałów (a także możliwość ponownego zapisania ich na dysku). To w sumie dość śmieszna sprawa - owe podglądy poprawiałem i zmieniałem przez parę wersji, co z zewnątrz nie było w ogóle widoczne, za to wymagało sporych zmian "w środku" kodu - przede wszystkim chodziło o to, by móc wyświet

[S] Słuchawki AudioTechnica ATH-M50x

Obraz
Miałem już parę par słuchawek w życiu i zazwyczaj wybierałem je do pracy w domu. Tegoroczna fascynacja nagrywaniem w terenie spowodowała, że najczęściej jeździły ze mną zwykłe dokanałówki albo wysłużone AKG K530 . A że nie były to konstrukcje zamknięte, dość kiepsko na ogół słyszałem, co tak naprawdę się nagrywa - potrzebowałem zatem słuchawek zamkniętych, łatwych w transporcie i z możliwie małą impedancją, żeby nie trzeba było żyłować głośności w rejestratorach, bo to zawsze wprowadza niepotrzebne szumy w odsłuchu. Krótki przegląd rynku doprowadził mnie do kilku modeli, z których najpoważniej rozważałem Beyerdynamic DT770 , czyli starszego brata używanych w domu DT1770 oraz do modelu AudioTechnica ATH-M50x , zachwalanych tu i ówdzie, szczególnie do nagrywania w terenie. Do tego drugiego modelu przekonała mnie możliwość łatwego ich składania oraz dołączone aż trzy różne kable - odłączalny kabel to trudna do przecenienia zaleta. Minusem M50x z mojego punktu widzenia wydawały się

[K] Modartt Pianoteq 8 Standard

Obraz
Gdy dwa lata temu aktualizowałem wersję 6 Pianoteq Stage do 7 , nie myślałem jeszcze poważnie o wersji Standard . Rok później cieszyłem się z przejścia na tę lepszą wersję , a dzisiaj... nie, nie przeszedłem na wersję Pro (chociaż rozważałem). Za to wskoczyłem "numerek wyżej", bo właśnie miała premierę "ósemka". Fortepian dla każdego Dla osób, które jeszcze z Pianoteq nie miały do czynienia - jest to w pełni cyfrowy fortepian , a nawet więcej. Panie i panowie z firmy Modartt opracowali bowiem rewelacyjne algorytmy opisujące struny i pudła rezonansowe, dzięki czemu są w stanie zasymulować nie tylko fortepiany różnej maści, pianina, klawesyny, cymbały czy harfy, ale także wibrafony, marimby, dzwony, a w wersji ósmej także... gitarę klasyczną. Garść tych instrumentów otrzymuje się w pakiecie - ich ilość zależy od wersji i oczywistą rzeczą jest, że najtańsza wersja Stage ma ich najmniej, a najbogatsza Pro Studio - wszystkie. Na szczęście początkową kole

Czarnopiątkowe dylematy

Obraz
I jak co roku, w listopadzie, zbliża się "czarny piątek". Czyli teoretycznie jedyny dzień w roku, gdy organizowane są szalone wyprzedaże i wietrzenie magazynów przed nadchodzącym okresem świątecznym. I jak co roku, celebracja zaczyna się już z początkiem listopada i w większości sklepów (nie tylko z oprogramowaniem) od dwóch tygodni przewijają się banery ze słowami "black Friday". Ale, inaczej niż zazwyczaj, w tym roku mam listę rzeczy, które chciałbym kupić, gdyby tylko pojawiły się w jakichś sensownych cenach - przy czym nie będzie teraz łatwo, bo dolar drogi (niestety), więc nawet wtyczki w cenach 19$ potrafią przekroczyć 100zł. Planowana lista wzięła się, oczywiście, z powodów finansowych - to po pierwsze, wydatek trzeba zaplanować. Ale jest też inny powód - przesyt. Nie da się ukryć, że faktycznie mam już praktycznie wszystko, co jest potrzebne i do produkcji muzyki, i do nagrywania podcastu (a nawet audiobooków ). Są DAWy, są edytory dźwiękowe, są wtyczki

[S] Rejestrator Zoom H1n

Obraz
Zoom H1n to rejestrator znany i rozpoznawany. Obecny na rynku od dwunastu lat, najpierw jako H1 , a od 2018 roku w obecnej postaci, z dodatkową literką "n" w nazwie. To mały, wręcz malutki rejestrator stereofoniczny, z możliwością podpięcia zamiast mikrofonów wbudowanych także mikrofonu zewnętrznego (np. krawatowego). Do tej pory przez 10 lat miałem do czynienia z bezpośrednim konkurentem Zooma H1 (jeszcze bez en w nazwie), czyli modelem Tascam DR05 (jeszcze bez iksa w nazwie), więc teoretycznie wiedziałem, czego się spodziewać. A jednak H1n dostarczył pewnego zaskoczenia, także w kwestii wielkości - oto porównanie "maluchów" Tascama i Zooma : H1n sprawiał wrażenie kruchej zabaweczki, ale jak się wkrótce miało okazać, zabaweczka ta daje radę! Co w pudełku? W pudełku poza urządzeniem nie znajdziemy nic. To znaczy, nie, skłamałbym, jest tzw. szybka instrukcja, para baterii AAA oraz rejestrator zapakowany w czarny woreczek. I to wszystko. Za to myślę, ż

[K] Chapters Creator 1.6 - nowa strona

Obraz
Pierwszego listopada anonsowałem wersję 1.4 , która już prawie "miała wszystko", a jednak okazało się, że można pójść dalej. Zanim jednak o tym, jakie nowości przyniosła wersja 1.6 (i wczoraj - wersja 1.5), chciałbym poinformować, że od dzisiaj działa oficjalna strona Chapters Creatora , skąd można go pobierać i gdzie można przeczytać o nim kilka słów wyjaśnienia: jak używać i do czego. Grubo! Do stworzenia strony zostałem niejako zmuszony, ponieważ... Dobra, może po kolei. Oczywiście, od samego początku istnienia Chapters Creatora solą w oku była konieczność instalowania środowiska Java , na co zwrócono moją uwagę niemal zaraz po opublikowaniu tekstu ogłaszającego pierwszą wersję . I trudno się tutaj nie zgodzić, bo komu będzie się chciało przedzierać przez strony projektu OpenSDK w poszukiwaniu odpowiedniej wersji środowiska, pobierać tego, instalować, dbać o odpowiednie wpisy do zmiennych środowiskowych... (podpowiedź: nikomu). Problem trzeba było rozwiązać inac

[K] Chapters Creator 1.4 - nowości

Obraz
Pierwszy listopadowy długi weekend był okazją, żeby trochę przysiąść nad Chapters Creatorem - znów zmobilizowała mnie Teresa Drozda z Drozdowiska , bo jest to jeden z nielicznych póki co podcastów, w którym są chaptery osadzone w plikach mp3 , dzięki czemu do rozdziału można podpiąć link oraz grafikę. I właśnie o tę grafikę najbardziej mi chodziło, bo chociaż wczesne wersje Chapters Creatora oraz Mp3 Chapters Creatora teoretycznie miały możliwość osadzania grafik w pliku mp3 , to jednak opublikowany plik sprawiał problem przy odtworzeniu programom takim jak Pocket Casts czy Podcast Republic (mimo że np. Spotify odtwarzał go bez problemu). Postanowiłem znaleźć przyczynę błędu i ją wyeliminować. Długa droga dookoła Pobrałem zatem odcinek podcastu Teresy i zacząłem go analizować pod kątem tagów mp3 . Do niczego ciekawego mnie to nie doprowadziło, chociaż przy okazji wypróbowałem różne sposoby odczytywania i zapisywania danych graficznych. Pozostało mi wygenerowanie własnego pl