Posty

[K] Narzędzi muzycznych ciąg dalszy

Obraz
Idąc za ciosem (mam na myśli poprzedni wpis o narzędziach ), postanowiłem znacząco ułatwić sobie życie domowego mock-upera . Skoro MIDI Tools Hub jest w stanie przygotować w miarę czysty plik MIDI do dalszej obróbki, dobrze byłoby jeszcze trochę nad tym plikiem popracować, by siadać do DAW już tylko z myślą doborze instrumentów i pracą nad artykulacjami i dynamiką. Niewątpliwie jedną z dość czasochłonnych operacji jest ustalenie tempa opracowywanego utworu. Idę w tym momencie zwykle na łatwiznę, czyli posiłkuję się już istniejącymi wykonaniami, choć faktycznie już nie tak często, jak jeszcze rok temu - jednak doświadczenie robi swoje. Niemniej, pierwsza wersja tempa utworu często bywa "kalkowana" z jakiegoś istniejącego nagrania, które akurat podoba mi się najbardziej spośród mi znanych. Robiłem to zazwyczaj po prostu w Fender Studio Pro - miałem już przygotowaną wstępnie aranżację, przypisane instrumenty, skonfigurowane grupy i tak dalej. Wstawiałem wtedy na dole dodatko...

[K] Moje narzędzia muzyczne

Obraz
Teoretycznie producenci oprogramowania dają możliwość użytkownikom zgłaszania nowych potrzeb i oczekiwań. I nawet je niekiedy realizują - problem jest tylko taki, że zwykle jest to robione w drodze głosowania. Który pomysł zdobędzie więcej poparcia, ten jest realizowany wcześniej. Nie mówię, że to źle - ale w ten sposób osoby, które mają specyficzne wymagania, mogą czekać wiecznie, bo zawsze coś będzie bardziej "nośne". Mam tak od dłuższego czasu ze Studio One , czyli Fender Studio Pro . Zgłaszam, czekam i nic. Niestety, ten DAW nie posiada żadnego API, obsługi jakiegokolwiek silnika skryptowego, a dostępne makra są zazwyczaj zbyt ograniczone. Także do schowka dane są wstawiane w zamkniętym formacie, więc nic stamtąd nie wyciągniemy. Sytuacja bez wyjścia, zdawałoby się. Python dobry na wszystko Okazało się, że istnieje częściowe rozwiązanie. Tym rozwiązaniem jest... zakładka Files w Fender Studio Pro . Otóż możemy przeciągać na nie zdarzenia czy nuty, a DAW zamieni je na...

[K] Fluffy Audio Rinascimento

Obraz
Na pakiet Rinascimento firmy Fluffy Audio zwróciłem uwagę całe lata temu, chyba jeszcze w czasach pandemii. Pracowałem wtedy nad coverami z "małego Atari" i szukałem rozmaitych brzmień, a zestaw instrumentów średniowiecznych i renesansowych wydawał się bardzo kuszący. Niestety, był bardzo drogi i zrezygnowałem. Pozostałem jednak zapisany do newslettera , chociaż bardziej ze względu na inny produkt tego producenta, chór Dominus Pro . I w drugiej połowie lutego 2026 dostałem wiadomość o sporej obniżce ceny Rinascimento . Z jednej strony bardzo kusząca oferta, zwłaszcza że aż tak głęboko w historię z moimi mock-upami jeszcze nie sięgałem, z drugiej jednak - nie oszukujmy się, to stareńka biblioteka, która miała premierę w 2017 roku. Czy osobie przyzwyczajonej do bogactwa artykulacji VSL czy Orchestral Tools nie będzie tu zbyt "ciasno"? Przekonajmy się. Dużo i niedużo Biblioteka po zainstalowaniu na dysku zajmuje około 32GB w skompresowanych plikach ...

List to Świętego Mikołaja

Obraz
Złapałem się ostatnio na tym, że w zasadzie w moim domowym studio mam już wszystko, czego bym sobie życzył. Trzymana gdzieś na Google Keep lista skurczyła się do raptem kilku pozycji, z których tak naprawdę istotna jest już tylko jedna, reszta to klasyczne kaprysy. Rzućmy zatem okiem na tę listę i oceńmy, co z niej ma w ogóle jakikolwiek sens. Vienna Symphonic Library Synchron Woodwinds To jest właśnie ta jedyna pozycja, która prędzej czy później się pewnie u mnie pojawi - czekam tylko na odpowiednią promocję. Zdawałoby się, że mając Cinematic Studio Woodwinds , Spitfire Studio Woodwinds Professional czy cały zestaw instrumentów dętych drewnianych od Orchestral Tools i modelowane instrumenty od Acousticsamples , nic więcej nie będzie mi potrzebne. I w sumie tak jest, dlatego nie rzucam się na zakup, tylko czekam, aż będzie jakaś znacząca przecena. Z jednej strony wspomniane biblioteki (ale i sporo innych) spokojnie mi wystarczają, ale im dłużej używam rozwiązań od Vienna Symphoni...

Milsze cyfrowe nagrania?

Obraz
Poruszam się przede wszystkim w domenie cyfrowej i używam cyfrowych instrumentów, cyfrowych efektów i cyfrowego sposobu obróbki. Tak jest wygodnie, tak jest "czysto i schludnie". Poza tym, z wczesnej młodości wyniosłem fobię szumu i zakłóceń, związanych ze słuchaniem (z musu) muzyki na raczej kiepskim sprzęcie. Przez całe życie - że tak napiszę górnolotnie - starałem się od tego typu zakłóceń uciec. Jednak ostatnio dochodzę do wniosku, że zbytnia sterylność i czystość sygnału nie jest przyjemna. Postanowiłem zatem zabawić się w "brudzenie" idealnie cyfrowych nagrań i przekonać się, czy da się to odczuć nawet podczas słuchania z niezbyt dobrego nośnika (jakim jest YouTube ) na niezbyt dobrym sprzęcie (którym są dokanałówki Bluetooth sparowane ze smartfonem). Czysta cyfra Do testów wybrałem fortepianowe "Rondo capriccioso" Feliksa Mendelssohna Bartholdy'ego, bo raz, że lubię tego kompozytora, a dwa, że akurat brzmienie fortepianu mogę nagrać tak ...

[K] Realsamples Dutch Harpsichord 1628

Obraz
Ha, dobrych klawesynów nigdy dość - nie powiedział chyba nikt nigdy. Ale mam dziwną słabość do tych instrumentów, więc skoro nadarzyła się okazja, by przetestować historyczny, samplowany model Ruckersa z 1628, nie wahałem się długo. Wspomniany model należał do kolekcjonera i muzykologa, Andreasa Beurmanna i został "na bogato" zsamplowany, przy czym pierwszy raz spotkałem się chyba z możliwością wyboru częstotliwości sampli - aż do 192kHz! Twórcy chwalą się na stronie wiernym brzmieniem, dopracowanym doborem próbek i innymi zaletami - pora zatem sprawdzić, jak ten instrument sprawdzi się podczas pracy i w zestawieniu z Ruckerem modelowanym od Modartt . Parametry techniczne Jak wspomniałem, instrument ten można wybrać w wariantach z samplowaniem 44, 48, 88, 96 i 192kHz, więc jeśli ktoś czuje presję ilości danych, może pokusić się nawet o tak absurdalną częstotliwość. To jednak nie koniec wyborów - o ile standardowo klawesyn ten jest dostępny dla samplera Kontakt (tylko ...

[O] Ewald i specjalne blachy

Obraz
Nieco w nawiązaniu do wpisu o VSL Special Brass postanowiłem wspomnieć o tej bibliotece także w cyklu "Orkiestrowego szlaku", bo jak się okazuje, generalnie cały komplet przydaje się bardzo mocno - mam na myśli i VSL Synchron Brass i VSL Synchron Special Brass . Oczywiście, "Szlak" zawsze jest pod patronatem jakiegoś kompozytora, a Special Brass zaczęło swoją "karierę" u mnie od Ewalda i jego pierwszego kwintetu, zatem wróćmy do niego raz jeszcze, tym razem już w finalnej wersji: Nie jest to, oczywiście, jedyny utwór, w którym "blachy" od VSL pokazują, na co je stać. Drugi przykład to "Cwałowanie walkirii" Wagnera, na razie w wersji testowej: Co sprawia, że tak lubię pracować z blaszanymi dęciakami od VSL ? Chodzi o dość niepozorną, zdawałoby się, rzecz - Timbre adjust , czyli sterowanie metalicznością brzmienia. Zazwyczaj w bibliotekach orkiestrowych metaliczność rośnie razem z parametrem velocity lub modulacją , ale te pa...

[K] Vienna Symphonic Library Synchron Special Brass Standard

Obraz
W listopadzie zachwycałem się VSL Synchron Brass , a dzisiaj mam okazję korzystać z zapowiadanej wówczas VSL Synchron Special Brass , czyli bibliotece "uzupełniającej", gdzie umieszczono instrumenty nieobecne w podstawowej wersji. I trzeba przyznać, że jest to zestaw bogaty, nawet bardzo - ale czy brzmi tak samo dobrze, jak podstawowa wersja? I czy faktycznie może się przydać? Co my tu mamy? Jak pisałem już w listopadzie, biblioteka Special zawiera 11 elementów: Synchron Piccolo Trumpet Synchron Trumpet (Bb, muted) Synchron Trumpet Ensemble (muted) Synchron Cornet Synchron Flugelhorn Synchron Bass Trumpet Synchron Wagner Tuba Synchron Wagner Tuba Ensemble Synchron Contrabass Trombone Synchron Euphonium Synchron Contrabass Tuba Sama biblioteka niczym w zasadzie nie zaskoczy tych, którzy już mają Synchron Brass (a raczej taka pewnie jest zwykle kolejność zakupu). Ot, ładujemy wybrany instrument do Synchron Playera i tyle: Jeśli mamy taką potrzebę, możemy...

Wtyczki pogłosowe - zmiany

Obraz
Cztery lata temu powstał wpis o wtyczkach pogłosowych , z których jednak wówczas korzystałem rzadko, bo zajmowałem się przede wszystkim nagrywaniem głosu i zależało mi bardziej na pozbywaniu się wszelkiego echa z nagrań. Ale że od półtora roku znów zajmuję się muzyką, to i pogłosy wróciły do łask. Pogłos pogłosowi nierówny? Wtyczek pogłosowych na rynku jest mnóstwo, możecie mi wierzyć - sam mam ich przynajmniej kilkanaście, a pewnie nawet kilkadziesiąt. Jednocześnie w praktyce stosuje się zwykle dwie, trzy, a dałbym sobie rękę uciąć, że wystarczyłby w zasadzie nawet jeden porządny pogłos, by ogarnąć większość sytuacji. Teoretycznie różnice między pogłosami są ogromne: mamy pogłosy splotowe, płytowe, algorytmiczne, a nawet bazujące na "sztucznej inteligencji" (a jakże!). To wpływa na rodzaj i liczbę parametrów oraz - w pewnym sensie - na wygląd i sposób obsługi danej wtyczki. Niektóre z pogłosów są emulacjami sprawdzonych i cenionych urządzeń (np. LX480 czy Seventh Heaven...