Posty

[T] Magix SoundForge Audio Cleaning Lab 3

Obraz
[T] Magix SoundForge Audio Cleaning Lab 3 To już trzecie podejście do opisania Audio Cleaning Lab - wersja druga była niemal gotowa jeszcze w czerwcu 2021. Z różnych względów, przede wszystkim z braku czasu, nie skończyłem go od razu, a potem nie było kiedy do niego wrócić, bo to albo zajmowało mnie poznawanie Reapera , a to SpectraLayers , a to Acoustiki Premium . W ramach porządkowania ubiegłego roku postanowiłem przejrzeć pierwotny tekst, poprawić to i owo, i wreszcie go opublikować. Niestety, okazało się, że w praktyce musiałem go napisać od zera, bo większość rzeczy paskudnie się zestarzała i przestała pasować do tego, co wiem o obróbce obecnie. Cóż, było się spiąć prawie rok temu!... Rys historyczno-funkcjonalny Trzy lata temu testowałem poprzednią wersję Audio Cleaning Laba i ostatecznie z żalem ją odinstalowałem, jako niewygodną w użyciu. "A miało być tak fajnie!" - myślałem rozgoryczony i nieświadomy tego, że warto było wówczas sięgnąć po prostu do podręcznika

[T] Testy mikrofonów - Shure 14A

Obraz
Shure 14A to niewielki, niepozorny mikrofon dynamiczny, który jest ze mną już prawie ćwierć wieku. Przez te lata nie napracował się jednak za bardzo, bo z uwagi na swoją niekompetencję, nie potrafiłem go właściwie wykorzystać. Ostatnio używałem go najczęściej w parze z AKG D5 do nagrywania wywiadów, ale oba te mikrofony trafiły obecnie na dłużej do szuflady, zastąpione przez duet Shure SM57 / Lewitt MTP550 , ewentualnie Shure SM57 / Shure SM7B . Cóż, takie są konsekwencje zbyt szerokiego wachlarza wyboru... Sam mikrofon jest po prostu OK. Żadna tam rewelacja, ale nie można też powiedzieć, że badziew. Nagrywa przyzwoicie i na pewno daje lepszy dźwięk od mikrofonów budżetowych pokroju Hama DM20 czy Trust Starzz . Jest też od nich bardziej pancerny i wykorzystuje profesjonalne złącze XLR, przez co nie ma najmniejszego problemu z przyłączeniem go do typowych mikrofonowych przedwzmacniaczy. Niestety, obecnie mikrofon jest do kupienia wyłącznie z drugiej ręki, więc trzeba liczyć na

[Cubase] Koniec VST2 w ciągu dwóch lat

Obraz
Tak troszkę po cichu i boczkiem, Steinberg rzucił dzisiaj prawdziwą bombę . W ciągu dwóch lat jego produkty kompletnie zarzucą wsparcie dla standardu VST2.x. Jedynym wspieranym standardem stanie się VST3. Swoim klientom Steinberg doradza, aby kontaktowali się z producentami wtyczek, które jeszcze nie posiadają nowego formatu. Jednym słowem, jeśli masz pecha i na przykład używasz intensywnie w wielu projektach wtyczki X producenta Y, który już zakończył rynkowy żywot, to lepiej zacznij szukać zamiennika. W ogóle, jeśli używałeś wersji VST2 i chcesz nadal móc otwierać te projekty w nowych wersjach np. Cubase'a , to lepiej zawczasu zmień te wtyczki na ich wersje VST3, bo przyjdzie dzień, kiedy już tych projektów nie otworzysz w nowej wersji aplikacji. Póki co nic na razie nie słychać o ewentualnych "mostkach", bridge'ach czy innych protezach w rodzaju jBridge'a , który ratował niektórym skórę po przejściu Cubase'a wyłącznie na technologię 64-bit. Być moż

[T] Magix SoundForge 15 Pro

Obraz
Kolejny edytor? Jeszcze jeden? Po co? Takie pytania wręcz cisną się na usta - no, ale dostałem od firmy Magix wiadomość, że trwa wyprzedaż wersji 15, postanowiłem zatem sprawdzić, co zmieniło się i poprawiło od wersji 12 Pro, którą dysponuję i na której działałem. W końcu niewykluczone, że powstało coś rewolucyjnego, co - być może - spowoduje porzucenie Acoustiki i WaveLaba ? Przypomnę, że SoundForge'a używałem przez dwa lata, jednak bardzo przeszkadzała mi jego ergonomia oraz... kłopoty, których dostarczał. To właśnie uszkodzenie przy zapisie już niemal do końca obrobionego nagrania audiobooka spowodowało, że zacząłem szukać nowego edytora i znalazłem właśnie Acoustikę ... Złe złego początki Pobrałem zatem instalator wersji 15 Pro i uruchomiłem. Proces instalacji troszkę się ciągnął, bo sam instalator jest typu on-line , czyli to mały program, który całą zawartość ściąga z sieci już w trakcie procesu. Ostatecznie jednak na pulpicie pojawiła się obiecująca ikonka i można

[SO] Szablon orkiestrowy na 2022 rok

Obraz
Ostatnio troszkę mnie przycisnęło, żeby posiedzieć i pomęczyć wirtualną orkiestrę - w czym zapewne inspirująca zasługa Karoliny, tworzącej od pewnego czasu nowy album. Tworzę więc jeden projekt za drugim i eksperymentuję - na razie utworu żadnego jeszcze nie skończyłem, tylko sprawdzam różne sposoby orkiestracji, współbrzmień, które instrumenty z różnych sekcji dobrze brzmią i tym podobne mało efektowne rzeczy. No i rzecz jasna, nie mogło się obyć bez problemów (tak, tak, znowu z BBC SO , która po kolejnej aktualizacji oprogramowania odmówiła współpracy i zażądała przeprowadzenia procedury naprawczej). Ale nie tylko to okazało się kłopotliwe - ogólnie mój szablon orkiestrowy jest dość "ciężki" (choć jeśli porównam z szablonem Guya Michelmore'a (ponad 1000 ścieżek "na start"!), to moich kilkanaście jest śmiechem na sali). Tworzenie nowego projektu i otwieranie go trwa w związku z tym stosunkowo długo - zanim się te wszystkie biblioteki załadują, mija kilka minu

Usuwanie sybilantów, czyli przestajemy syczeć, cz. 2

Obraz
Dokładnie dwa lata temu opublikowałem część pierwszą zestawienia wtyczek, pomagających w nierównej walce z sybilantami w nagraniach wokalnych. Pojawiły się w nim takie wtyczki, jak FabFilter Pro-Q3 , Revoice Pro , Waves DeEsser , Waves Sibilance , Sonnox Supresser , ERA4 De-Esser , Klevgrand Esspresso czy w końcu Eiosis e 2 deesser oraz OEKSound Soothe . Czy coś się zmieniło od tamtego czasu? Otóż bardzo wiele. Tak wiele, że do "odsyczania" podkastów rok później nie używałem żadnej z wymienionych wtyczek, tylko FabFilter Pro-DS . Ale że poszukiwania trwały ciągle, to przez ten czas poznałem kilka dodatkowych wtyczek i kto wie, czy nawet Pro-DS nie straci swojej przewagi? Sybilanty w języku polskim Mamy szczęście i nieszczęście być użytkownikami "szeleszczącego" języka. Wiąże się to z koniecznością sprawdzenia, czy przypadkiem w omawianym głosie nie mamy aby dwóch (albo i trzech) zakresów, które wymagają ingerencji. Niestety, głoski "s", "sz

[SO] Studio One 5.5

Obraz
Dzisiaj ukazała się nowa wersja Studio One o numerze 5.5. Trzeba przyznać, że PreSonus dba o swoich użytkowników, choć trochę trapiło mnie pytanie, cóż takiego istotnego niesie za sobą nowa wersja i czy warto się w nią zaopatrzyć? Aktualizacja jest, oczywiście, darmowa dla aktualnych użytkowników wersji 5.x oraz dla posiadaczy subskrypcji Sphere . Co cieszy bardzo Sporo zmian pojawiło się w trybie Project , czyli w wersji Pro . Dodano obwiednię oraz automatykę, więc nie trzeba już przygotowywać plików wav , które mają np. odpowiednie wyciszenia - da się to zrobić i kontrolować w oknie projektu. Cieszy także możliwość "wyrenderowania" klipów w projekcie tak, by zawierały w sobie działanie efektów czy wspomnianej automatyki. Dzięki temu oszczędzamy moc obliczeniową, zatem finalny rendering całego projektu może trwać dużo krócej, jeśli systematycznie obrobimy i "wyrenderujemy" wszystkie klipy składowe. Co ważne, ten "render" nie jest wcale finalny i da

Czy Audacity jest "gorsze"?

Obraz
Ostatnio na jednej z grup facebookowych padło pytanie o to, co tak naprawdę dają inne programy, czego nie ma Audacity i dzięki czemu te programy są "lepsze"? Ze swojej strony zwróciłem uwagę na wygodę obsługi (która moim zdaniem w Audacity kuleje), obsługę wtyczek VST oraz sterownika ASIO. Za chwilę napiszę o tym szerzej, ale zacząłem się zastanawiać, czy w ogóle można w kategoriach uniwersalnych porównywać takie aplikacje jak Audacity , Acon Acoustica i WaveLab ? Czy jest to porównanie "sprawiedliwe", skoro wiadomo, że Audacity powstaje dzięki pracy pasjonatów i jest darmowe, a tamte dwie aplikacje to produkty komercyjne, nad którymi czuwają - jakby to powiedzieć - profesjonaliści? Krótko i nie na temat Oczywiście, taki podział na profesjonalistów i hobbystów nie jest w pełni zgodny z rzeczywistością - często osoby pracujące w darmowych projektach (jak Audacity , Blender czy Foobar ) to faktycznie zawodowcy, którzy robią to po godzinach czy w ramach odrea

[T] Testy mikrofonów - WarmAudio WA-87

Obraz
Tydzień temu na podkaście Gadanie Gadesa pojawił się test mikrofonu WarmAudio WA-87 . Mam ten mikrofon od lat, ale jakoś się nie zdarzyło, żebym zrobił mu test, co niniejszym postaram się nadrobić. Naj? Bez wątpienia to najlepszy (a na pewno najdroższy) z posiadanych przeze mnie mikrofonów. Jego nazwa jasno sugeruje, że mamy do czynienia z klonem bardzo znanego i cenionego mikrofonu wokalnego Neumann U87 . Nie potrafię ocenić zgodności brzmieniowej z oryginałem, bo po prostu nie mam możliwości porównania obu modeli. Posiłkując się jednak wrażeniami osób, których opinie cenię (Mike DelGaudio, Bandrew Scott, Curtis Judd), a które takich porównań dokonały mogę napisać, że jest całkiem dobrze, tzn. WA-87 ma całkiem dobre brzmienie, które wprawdzie nie jest identyczne z neumannowskim, ale "daje radę". Jednak zanim przejdę do omawiania walorów brzmieniowych, spójrzmy na... Pudełko Mikrofon trafia do nas w sporym pudle, które waży całkiem sporo. Jak się okazuje po rozpakow

Dyktafon na Androida

Szczerze mówiąc, nie lubię nagrywać głosu za pomocą telefonu. Być może mój Huawei P10 ma zwyczajnie bardzo kiepski mikrofon, bo dopiero podłączenie zestawu słuchawkowego lub mikrofonu ( Trust Starzz ) nieco podnosi jakość zapisu. Niemniej, używam telefonu w zasadzie wyłącznie do robienia notatek głosowych. Czy do tego nie powinien wystarczyć wbudowany, androidowy dyktafon? Moja droga ku dyktafonowi idealnemu No i faktycznie, długo używałem tylko wbudowanej aplikacji, której bardzo dużą zaletą jest... prostota. Ot, klikamy na przycisk nagrywania i nagrywamy. Mamy dostęp do listy wszystkich nagrań, a dowolne z nagrań możemy udostępnić (np. wysłać za pomocą e-maila) lub zamienić na dzwonek. Te funkcje faktycznie wystarczą do nagrywania notatek. W pewnym momencie zaczęło mi jednak brakować funkcji "jakościowych" - łudziłem się, że tragiczna jakość nagrań wynika ze stosowanego przez systemowy dyktafon formatu m4a . Częściowo jest to prawda, ale kiedy "wykosztowałem się

[T] Sonible smart:limit

Obraz
Dwa tygodnie temu premierę miał limiter Sonible smart:limit , o czym zresztą zaraz wówczas napisałem . Byłem wtedy nieco skonsternowany wielością dostępnych ustawień i parametrów, dlatego postanowiłem wyniki praktycznego testu odłożyć nieco w czasie - i oto, po dwóch tygodniach używania (tylko i aż), mogę napisać coś więcej niż tylko ogólny opis. Niemożliwe staje się możliwe Dotąd moim głównym limiterem, którego używałem dosłownie wszędzie, był FabFilter Pro-L2 . Jest on bardzo czytelny, zasadniczo łatwy w ustawieniu (o ile ustawianie limitera może być łatwe) i niespecjalnie na niego narzekałem. Można powiedzieć nawet, że wcale nie narzekałem. I oto pojawia się smart:limit i wszystko wywraca do góry nogami. Bo jakoś tak mi się wydaje, że smart:limit zrobi z Pro-L2 to samo, co smart:comp z Pro-C2 : odeśle do lamusa. A przynajmniej zepchnie na drugi plan. Przed napisaniem tego tekstu zastanawiałem się, dlaczego tak się dzieje i chyba wiem. Prostota Po pierwsze, mimo pozorneg

RødeCaster Pro vs Tascam DR-100 vs...

Obraz
Na początku lipca 2021 napisałem pierwszą wersję podobnego porównania. No i miałem wówczas rację, że była ona zbyt pochopna. Kolejne miesiące boleśnie zweryfikowały dużą część opisanych wówczas rzeczy. Zaufanie to wszystko Pod koniec lipca RødeCaster zaliczył dużą wpadkę , po której ledwie się podniósł. Chodzi, oczywiście, o wersję 2.1.2 firmware'u , która spowodowała, że podczas nagrywania wielościeżkowo materiałów dłuższych niż 30 minut można natknąć się na błąd zapisu, powstający w momencie tworzenia kolejnego pliku (urządzenie dzieli nagranie na bloki po 3,5GB każdy). Jeśli to przegapimy, to pozbawimy się dalszej części nagrania, bo RødeCaster po prostu wyłączy zapis i wyświetli komunikat na ekranie. Obiecywanej przez Røde poprawki nie ma do tej pory... Zresztą, w ogóle urządzenie wygląda na porzucone - zniknęło z głównej strony, sterowniki ASIO są ciągle w tej samej wersji beta, co w maju. Ja straciłem zaufanie do RødeCastera - przywróciłem wersję 2.1.0 i niby prob

[T] Lewitt LCT440 Pure

Obraz
Testowałem już Lewitta MTP550 DMs , a tymczasem pod choinką znalazłem inny model tej samej firmy, czyli LCT440 Pure . Dla odmiany, jest to mikrofon pojemnościowy, o którym wcześniej słyszałem same dobre rzeczy, więc nadarza się okazja, by zweryfikować je osobiście. Graty Mikrofon trafia do użytkownika w estetycznym pudełku, bardzo podobnym do tego od modelu MTP550 i również tym razem możemy docenić hojność producenta. Oprócz torebki-etui i uchwytu elastycznego do montażu mikrofonu na statywie dostajemy jeszcze dwie osłony przeciwpodmuchowe. Pierwsza z nich to dopasowana osłona gąbkowa z zielonym logo producenta, jednak o wiele ciekawszy jest metalowy, mocowany magnetycznie pop-filtr. Czegoś podobnego jeszcze nie dane mi było używać - nie dość, że wygląda niezwykle estetycznie, to faktycznie nawet działa! Pierwsze podłączenie Po pierwszym podłączeniu mikrofonu myślałem zrazu, że nie włączyłem zasilania phantom , tak było cicho w słuchawkach. Ale już przy najmniejszym ruchu