Posty

Wyświetlanie postów z luty, 2020

Praca z instrumentem

Obraz
Przygotowałem ostatnio przewody audio i podłączyłem moje porastające kurzem instrumenty do komputera. Naturalnie, że były podłączone także wcześniej, ale tylko za pomocą interfejsu MIDI, czyli były wyłącznie klawiaturami sterującymi. Teraz ma się to zmienić, bo chcę sprawdzić inny sposób pracy. Natchnął mnie do tego DoctorMix , a konkretnie założyciel kanału, Claudio Passavanti. Publikuje on co jakiś czas filmiki, na których rekonstruuje stare, bardzo znane przeboje (np. motyw przewodni z "Gliniarza z Beverly Hills"). Robi to, używając syntezatorów i nagrywając je (jako sygnał audio), ścieżka po ścieżce. Wychodzi to znakomicie, zwłaszcza że Claudio potrafi bardzo dobrze grać - tego ja, naturalnie, nie mam. Ale sam sposób pracy wydał mi się inspirujący - poza tym Korg Triton 76LE ma naprawdę ciekawe brzmienie, a i Juno G może byłby wreszcie wykorzystany. No i tak sobie o tym dumam - na razie mam gotowe przewody, ale już wiem, że nie podłączę obu instrumentów na ra

Jak Groove Agent jednak wygrał z Battery

Obraz
Używam Native Instruments Battery od bardzo dawna. To taki sprawny "odgrywacz" sampli (na ogół perkusyjnych), który zastąpił mi wszelkie Drumaxxy , Shreddage Drumsy i tym podobne wynalazki. Nawet Impact XT ze Studio One nie dał rady go "wygryźć". I oto stało się, że w poprzednim roku zacząłem używać nieco częściej Cubase - a w niego wbudowany jest Groove Agent 5 SE . No i się zaczęło. Dlaczego Battery jest dobre? Battery używam (czy używałem?), bo było okrutnie proste, a jednocześnie pozwalało na całkiem sporo. Już wyjaśniam: przede wszystkim dzięki Battery nareszcie jako tako "ogarnąłem" puchnącą kolekcję próbek perkusyjnych (których na chwilę obecną mam pewnie z kilkadziesiąt gigabajtów). W prosty sposób mogłem tworzyć swoje własne zestawy, zbierając różne próbki i przypisując je do określonych padów. Nic też nie stało na przeszkodzie, by wykorzystać jeden z kilkudziesięciu gotowych zestawów, nieco dopasowując go do własnych potrzeb.

Ranking programów DAW

Obraz
W dziedzinie programów cyfrowych stacji roboczych DAW od lat panuje dość duża różnorodność i w odróżnieniu od światka graficznego, gdzie bezapelacyjny prym wiedzie Photoshop , tutaj jest przynajmniej kilku liderów. Z jednej strony to dobrze, bo zwiększa wybór i każdy znajdzie coś dla siebie, biorąc pod uwagę zasobność portfela, umiejętności czy potrzeby. Z drugiej strony jednak aż takie szerokie spektrum dostarcza niemałych zgryzot właśnie tym wybierającym. Problem zazwyczaj jest jeden: jak, nie mając doświadczenia i wiedzy, wybrać dla siebie coś odpowiedniego? FL Studio różni się dość znacząco od Cubase'a , ProTools to coś odmiennego niż naszpikowany modulacjami Bitwig , zaś Ableton Live stoi obok tańszego kilka razy, a przecież wciąż potężnego Reapera ! Stąd właśnie popularność wszelkiego typu zestawień, porównań i poradników, pozwalających dokonać choćby pobieżnej oceny. Osobiście mam do takich zestawień (w tym nawet własnych ) mieszane odczucia - moim zdaniem nic nie zas

Pop filtr - czy potrzebny?

Obraz
Każda osoba, rozpoczynająca zabawę z nagrywaniem ludzkiego głosu, spotka się koniec końców z radą, że trzeba zainwestować w tzw. pop-filtr. Do czego on służy i czy naprawdę jest niezbędny? Postanowiłem napisać o tym kilka słów. Po co to? Pop-filtr służy do tłumienia głosek wybuchowych: p, k, t. Czyli takich, które generują dość duże uderzenie strumienia powietrza w membranę mikrofonu, prowadząc do powstawania nieprzyjemnych, chwilowych przesterowań. Na pewno każdy, kto nagrywał cokolwiek na dworze przy wiejącym wietrze, wie co nieco o tym efekcie: POBIERZ Pop-filtr zatrzymuje energię takiego "wybuchu", dzięki czemu unikamy problemów przy obróbce i słuchaniu nagrania. Oczywiście wiele zależy też, czego używamy do nagrywania i w jakich warunkach to robimy: niektóre mikrofony znoszą podmuchy dość dobrze, inne - wprost przeciwnie. Istotna jest także odległość - im więcej powietrza dzieli nas od mikrofonu, tym lepiej rozproszy się energia "wybuchu" i ef