Posty

Wyświetlanie postów z październik, 2021

[T] Tomanek DCB-1/0620

Obraz
Patrząc na tytuł posta, wiele osób uniesie brwi ze zdziwienia. "Tomanek? A cóż to za dziwo?". Otóż "dziwo" bardzo przydatne dla wszystkich osób, zajmujących się dźwiękiem. Urządzenie to - jak pisze producent - reduktor składowej stałej sieci zasilającej 230V, odpowiadający za eliminację wszystkich negatywnych skutków obecności składowej stałej, chroniąc w ten sposób urządzenia audio przed jej szkodliwym wpływem". A mówiąc prościej, to jeden z elementów pozwalających zredukować lub wyeliminować "buczenie" w urządzeniach audio, będące pochodną nie najlepszej jakości sieci elektrycznej w domu/mieszkaniu. A po co mi to? Otóż, testując mikrofony za pomocą przedwzmacniacza GoldenAge Pre-73 odkryłem, że przy dużych wzmocnieniach w nagraniach pojawia się dziwny przydźwięk, buczenie, zakłócenie - jakkolwiek by tego nie nazwać, rujnowało ono nagranie. Wprawdzie testowana ostatnio wtyczka De-hum z pakietu RX9 jakoś dawała radę owo zakłócenie wyeliminować

Tascam Mixcast 4

Obraz
No to mamy kolejnego gracza na rynku rejestratorów dla podcasterów - do walki o serca (i portfele) ludzi nagrywających słowa włączył się Tascam . Samego urządzenia nie miałem w rękach, więc będzie to opis mocno "poszlakowy", jednak rzecz jest na tyle ciekawa, że postanowiłem wtrącić kilka słów. Już badając rynek na początku roku dziwiłem się, że taki potentat sprzętu do rejestracji nie przygotował konkurencji dla RødeCastera czy Podtraka . Tymczasem - jak mi się teraz wydaje - Tascam cierpliwie czekał, jakie opinie zbiorą produkty konkurentów, by dopiero wówczas pokazać coś swojego. Krótko o bohaterze Mixcast 4 jest... miksem RødeCastera i Podtraka . Ma zalety obu tych urządzeń, unikając ich wad - takie przynajmniej odnoszę wrażenie, czytając specyfikację, instrukcję oraz oglądając pierwsze recenzje na YouTube . Zanim jednak o porównaniu, kilka słów ogólnego wstępu. Mixcast 4 jest konsolką-interfejsem-rejestratorem, służącą do nagrań, przede wszystkim wokalnych. Dys

[T] iZotope RX 9 Standard

Obraz
Na początku roku pisałem o wersji RX8 Standard , a tu z końcem roku nadchodzi wersja 9. Co w niej nowego i czy warto wysupływać prawie pięćdziesiąt dolarów na aktualizację? RX - co to? Żeby nie przedłużać, w dużym skrócie napiszę tylko, że RX to edytor dźwiękowy i pakiet wtyczek VST/AAX do szeroko rozumianej "naprawy" dźwięku. Jeśli trafiliście na jakiś problem z nagranym głosem czy instrumentem, to jest duża szansa, że RX lepiej lub gorzej sobie z tym problemem poradzi. Oczywiście, im bogatsza wersja, tym ma więcej ma możliwości i radzi sobie lepiej. iZotope oferuje trzy linie: Elements , Standard i Advanced , przy czym cena tej ostatniej sprawia, że mało kto sobie może na nią pozwolić (bez promocji 1199 dolarów plus podatek). Na szczęście, dużo tańsza wersja Standard także ma wiele do zaoferowania. Używam Jeszcze zanim przejdę do nowości (których wcale dużo nie ma, niestety), wspomnę tylko, że w wielu kwestiach pakiet RX8 zastąpił mi inne wtyczki, używane wcze

[T] Accusonus ERA6

Obraz
O firmie Accusonus i jej pakiecie ERA usłyszałem dwa lata temu, kiedy testowałem wersję 4 . Wypadła ona wówczas obiecująco, chociaż nie porywająco. Część wtyczek działała całkiem sprawnie (np. Plosive Remover , De-esser czy Noise Remover ), inne zawodziły ( De-Clipper ). Przez dwa lata sporo się zmieniło i pakiet rozbudował się w podstawowej wersji do 10 wtyczek (wersja Pro ma jeszcze kilka dodatkowych, bardziej rozbudowanych wtyczek). Czy w obecnej chwili jest to już realne zagrożenie dla iZotope RX Standard ? Bo patrząc cenowo, to właśnie ten pakiet ma być bezpośrednim konkurentem dla ERA6 . Bez rozdrabniania się Tym razem daruję sobie opisy i omawianie poszczególnych wtyczek, ograniczę się do nowych efektów i zmian. Po pierwsze, wyrzucono ERA D i zastąpiono go Audio Clean-up Assistantem . Jest to wtyczka, grupująca pozostałe wtyczki, ale z dodatkową funkcją automatycznej analizy sygnału i dobrania poszczególnych procesorów tak, by uzyskać (jak zapewnia producent) "pro

[T] Acon DeVerberate 3

Obraz
Pogłos w nagraniu głosu to jedna z tych rzeczy, których trudno się pozbyć tak, by nie zrujnować nagrania. Testowałem wiele tego typu rozwiązań, włącznie z SPL DeVerb Plus czy Zynaptiq UnVeil . Ostatecznie poprzestałem na Acon DeVerberate , bo stosunkowo najłatwiej dawało się tę wtyczkę skonfigurować i dawała najmniej tragiczne wyniki. Zgodzę się, że pewnie za pomocą UnVeil da się uzyskać lepsze wyniki, ale okres testowy skończył się zbyt szybko, zanim opanowałem wszystkie dostępne tam parametry w zadowalającym stopniu. Poza tym, cena UnVeil poraża (369 euro!). Na placu boju był jeszcze moduł De-Reverb z pakietu iZotope RX Standard , jednak szczerze mówiąc nie byłem specjalnie zachwycony efektami jego pracy. To wszystko sprawiło, że w kwestii usuwania pogłosu z nagrań do tej pory byłem raczej sceptyczny - owszem, leciutkie echo da się zminimalizować z akceptowalnym poziomem zniekształceń, jednak faktycznie duży pogłos był nie do zwalczenia bez sprawiania, że nagranie zaczynało br

Steinberg WaveLab Elements 11.0.10

Obraz
No i oto jest nareszcie załatana nieco wersja WaveLaba 11 . "Nieco" to w tym wypadku eufemizm - liczba "grubych" poprawek sięga niemal czterdziestki, co po raz kolejny przekonuje mnie, że premiera tego programu była dalece przedwczesna. Bo poprawki to nie kosmetyczne naprawianie błędów w wyświetlaniu elementów okienek (choć i takich błędów troszkę znajdziemy), ale całkiem poważne pozycje w rodzaju "Pliki stereo nareszcie udaje się zapisać jako mono" czy "Nagrywanie mono działa, jak zakładano" lub "Skróty klawiaturowe zaczęły działać w oknie nagrywania". Rzeczy, które sam wykryłem, w większości wypadków działają - zwłaszcza nagrywanie. Nie tylko można nagrywać plik monofoniczny, ale wręcz można sobie (nareszcie!) wybrać, z którego kanału sprzętowego ma pochodzić sygnał! To już całkiem sporo i w zasadzie zaspokaja moje oczekiwania względem WaveLaba . Co nie działa? Naturalnie, odtwarzanie stanu pluginów od Waves (wersja 12), jedna

Mruczenie do mikrofonu

W połowie września tego roku zarejestrowałem po raz drugi nowelę "Sachem" Sienkiewicza . Porównanie tego nagrania z pierwowzorem sprzed dwóch lat doprowadziło mnie do ciekawej obserwacji, potwierdzonej wczorajszego wieczora, kiedy wziąłem się za porządki w katalogach z nagraniami. Chcąc zdecydować, czy jakieś nagranie trzeba skasować, bo zajmuje niepotrzebnie miejsce, musiałem się trochę tych nagrań nasłuchać. Większość okazywała się kolejnymi próbami-testami - a to sprawdzałem, czy jakaś konfiguracja sprzętowa szumi, a to testowałem adaptację akustyczną, a to badałem, czy w nagraniu słychać komputer czy odgłosy zza okna. Ot, takie techniczne próby. Ale im nagranie było starsze, tym też z reguły było... cichsze. To znaczy, by być precyzyjnym - względnie cichsze. Po prostu ciszej na nim mówiłem. W skrajnych przypadkach nie był to wprawdzie szept, ale takie mruczenie półgłosem. Takie też w większości były te moje pierwsze audiobooki czy narracje do filmików - bardzo ciche

[T] A81WS - osłona przeciwwietrzna

Obraz
A81WS jest osłoną przeznaczoną do mikrofonu Shure SM57 , ewentualnie innych o zbliżonej średnicy grilla (główki). To akcesorium dość rzadko spotykane w praktycznym użyciu, bo przydatne głównie wtedy, gdy SM57 stosowany jest do nagrań wokalnych, a przecież to mikrofon przede wszystkim instrumentalny. Z tego względu nie dziwi, że producent nie dołącza A81WS w standardzie i trzeba tę osłonę zamówić osobno (z czym notabene są pewne problemy, bo bardzo mało sklepów w Polsce ma ją stanie). O samym SM57 pisałem poprzednio , ale postanowiłem napomknąć też o A81WS , bo dosyć znacząco wpływa ona na funkcjonalność mikrofonu, zwłaszcza w zastosowaniach podcastowych. Szara eminencja Osłona zapakowana jest w solidne pudełko i bardzo dobrze, bo raz, że swoje kosztuje, a dwa, jest - wbrew pozorom - dość delikatna. A81WS ma tę samą wielkość, co "duża" osłona dla SM7B Z tą delikatnością wiąże się pewien problem, który trzeba rozwiązać, ZANIM zamontuje się osłonę na mikrofonie. O