poniedziałek, 30 grudnia 2019

[T] AKG D5

No i doczekałem się! AKG D5 jest już w moich rękach, a co najważniejsze - już troszkę go potestowałem, więc mogę zamieścić garść uwag. Czy spełnił pokładane w nim nadzieje?

Dobrze i źle

Od razu rozwieję wszelkie wątpliwości: nie, D5 nie zastąpi WA-87. Mimo że jakość nagrań jest zupełnie w porządku, to jednak słychać (tzn. ja słyszę) bardzo dużą różnicę między tymi dwoma mikrofonami. Trzeba będzie jednak iść dalej w adaptację akustyczną, żeby polepszyć jakość nagrań.

D5 kontra 14A

To pierwsza, oczywista konfrontacja. Dwa dynamiczne mikrofony budżetowe da się w miarę prosto porównać, przynajmniej w warunkach domowych i do domowego zastosowania. W odróżnieniu od poprzedniego testu mikrofonów, tym razem postanowiłem przeprowadzać konfrontacje parami, zamiast kolejno nagrywać ten sam czytany tekst. Ma to ten plus, że oba mikrofony rejestrują praktycznie ten sam sygnał, więc łatwiej wychwycić różnice. Minus? "Ten sam" sygnał nie jest idealnie ten sam, bo siłą rzeczy mikrofony zajmują inną przestrzeń i są minimalnie inaczej skierowane - ale na potrzeby domowego porównania postanowiłem pominąć ten czynnik.

Oba mikrofony były podłączone bezpośrednio do interfejsu Focusrite Clarett 2Pre z ustawionymi na maksimum czułościami (co i tak nie doprowadziło do jakichkolwiek przesterowań).

Poniżej zamieszczam nieobrabiane pliki WAV z obu urządzeń, można je sobie pobrać i posłuchać (najlepiej w słuchawkach, bo nie są to różnice kolosalne).

AKG D5

Shure 14A

Tutaj rożnice są raczej subtelne - 14A wydaje się być bardziej matowy, chociaż ostatecznie wcale nie wypada jakoś drastycznie gorzej. D5 rejestruje nieco więcej wysokich częstotliwości i ma wyższą czułość.

D5 kontra WA-87

Tego porównania także nie mogło zabraknąć, bo w końcu w tym wszystkim chodziło o odpowiedź na pytanie, czy AKG D5 jest w stanie w jakimś stopniu zastąpić WA-87 do czasu polepszenia adaptacji akustycznej w moim studio? Metodyka testu pozostała taka sama jak poprzednio: dwa mikrofony zamocowane blisko siebie, jednoczesna rejestracja na obu i porównanie. Tutaj, naturalnie, różnice między mikrofonami są znaczące i bardzo wyraźnie słychać, że nagranie z WA-87 zawiera więcej odpowiedzi z otoczenia, są też w nim lepiej słyszalne szumy komputera (zdecydowałem na rejestrację w komputerze - mimo szumów - bo mój rejestrator ma tylko pojedyncze wejście mikrofonowe, więc nie mógłbym nagrywać obu urządzeń jednocześnie). W tym wypadku szumy też dają pewną informację - w końcu gdzieś rejestrują się wyraźniej.

I znów dwa pliki WAV do porównania:

AKG D5

WarmAudio WA-87

D5 w boju

Testy porównawcze za nami, pora jeszcze sprawdzić, jak się sprawdzi D5 w jakimś rzeczywistym zadaniu. Postanowiłem nagrać opowiadanie Edgara Allana Poe pt. "Czarny kot":

Wnioski

Wnioski są takie, że D5 nie zastąpi WA-87, aczkolwiek nie jest to wniosek kompletnie ostateczny. Nie wiem, czy nie przesiądę się na mikrofon od AKG przynajmniej do czasu, kiedy lepiej dostosuję pokój do rejestracji. D5 nagrywa zdecydowanie mniej "odpowiedzi" pomieszczenia, czyli na nagraniach jest mniej pogłosu (o co walczę). Tak czy owak, wygląda na to, że będzie częściej używany niż 14A, który przez większość czasu leży w swoim pokrowcu w szufladzie...

0 komentarze:

Prześlij komentarz