Posty

Wyświetlanie postów z kwiecień, 2023

[S] Mikrofon JZ Vintage 11

Obraz
Są takie mikrofony, których brzmienie od "pierwszego razu" się nam podoba. Do tej pory miałem tak dwukrotnie - przy Lewitcie LCT-440 i przy Røde NT1 5th . Oba te mikrofony kupowałem z określonymi oczekiwaniami i te oczekiwania były spełniane z nawiązką, a same mikrofony mają zapewnione częste wizyty na ramieniu mikrofonowym w moim domowym studio (co ciekawe, SM7B , którego brzmienie też bardzo lubię, zdecydowanie nie zrobił dobrego pierwszego wrażenia, przekonałem się do niego po pewnym czasie dopiero). Trzeci raz podobne wrażenie miałem przy pierwszym podłączeniu testowane mikrofonu JZ Vintage 11 . Zacząłem mówić i... no cóż, spodobało mi się to, co usłyszałem w słuchawkach. A miało nie być nowych mikrofonów! Tak, tak, i w zasadzie nie ma - JZ Vintage 11 otrzymałem do testów od gdyńskiej firmy Dialog-Media , oficjalnego dystrybutora mikrofonów łotewskiej firmy. Mikrofon nie jest zatem mój i nie dostanę go (ani innej zapłaty) w ramach wynagrodzenia. Dystrybutor nie wywier

Gades na żywo

Obraz
Odkąd miesiąc temu dałem się przekonać do poprowadzenia live'a , czyli audycji audio-wideo transmitowanej na żywo w serwisie YouTube , wiele się zmieniło. Wczoraj odbyła się druga tego typu audycja i wiem już, że zmieni się jeszcze więcej. Czy trzeci live nareszcie wyjdzie tak, jak trzeba? Geneza Przed wideo, takim prawdziwym, z kamerą, broniłem się długo i skutecznie. Publikowałem filmy pokazujące pracę w aplikacjach komputerowych, ale absolutnie nie ciągnęło mnie do pokazywania facjaty. Dopiero pod namową Hanny Bogoryja-Zakrzewskiej postanowiłem się przełamać i spróbować nagrać krótki poradnik o tym, jak unikać zakłóceń podczas nagrywania dźwięku: Potem pojawiła się druga część o szumach w nagraniu, która wyszła jednocześnie lepiej i dużo gorzej: Ani z jednego, ani z drugiego nagrania nie jestem w pełni zadowolony (chociaż debiut nie wypadł znowu aż tak tragicznie), parę rzeczy trzeba jednak poprawić. Początki z wideo nie są łatwe Chcąc coś transmitować i pokazyw

Whisperowa transkrypcja w C++

Obraz
Możliwość transkrypcji audio rozpala ostatnio wyobraźnię wielu osób, a jakość rezultatów zaprezentowanego już pół roku temu Whispera wzbudza co najmniej podziw. Niestety, zarówno "oryginalny" Whisper , jak i jego okienkowa wariacja sprawiają nieco problemów. A to trzeba zainstalować Pythona , język programowania, a to pościągać sterowniki, a to - o zgrozo! - napisać jakiś skrypt. Na dodatek wydajność przy przetwarzaniu samym procesorem komputera jest dla lepszych modeli językowych ( large i medium ) zazwyczaj mało satysfakcjonująca, wymuszając zastosowanie wydajnej karty graficznej z dużą ilością pamięci (no i równie dużą ceną). Dzisiaj natknąłem się na wpis kolegi Rafała Bielawskiego, który wyszukał nowe cudo: Const-me Whisper , czyli port do Whispera , napisany w C++. Ma to swoje wymierne korzyści: po pierwsze, zwiększoną wydajność, po drugie, łatwość użycia. Ładujemy się zatem na stronę projektu i z grupy Releases pobieramy odpowiednie archiwum. Jeśli ktoś lubi lini

Røde zapowiada

Obraz
Nie jestem fanatycznym wielbicielem firmy Røde , przeciwnie nawet, mam do niektórych jej działań czy produktów szereg zastrzeżeń, ale trzeba przyznać, że potrafi ona zamieszać na rynku i stać się prekursorem nowych trendów. Tak było lata temu z konsolą RødeCaster , tak było z mikrofonami dla podcasterów, tak było z systemem bezprzewodowym Wireless GO i prawdopodobnie tak się stanie w kwestii mikrofonów z wbudowanym wysokiej klasy 32-bitowym interfejsem USB. Tymczasem na targach NAB2023 nie było może rewolucji, ale doszło do podtrzymania i utrwalenia ogólnego kierunku rozwoju. Mnie osobiście zainteresowała przede wszystkim nowa konsola RødeCaster Duo . To taki niby zwykły RødeCaster , ale z tylko dwoma wejściami, mniejszy, zgrabniejszy, a jednak ciągle posiadający na pokładzie świetne przedwzmacniacze Revolution i zestaw efektów APHEX . Konsolka jest interesująca o tyle, że po pierwsze, zajmuje mniej miejsca niż starsi bracia, RødeCaster i RødeCaster II , a po drugie wydaje się

[S] Mikrofon Samson C02 (para)

Obraz
Sezon terenowy już otwarty, pierwsze nagrania poczynione, więc nie dziwi, że w testach pojawiła się para "paluszków" do nagrań stereofonicznych. Wprawdzie w arsenale mam już zarówno budżetowe Røde VideoMicro , jak i duużo lepsze sE8 , ale o omawianych Samsonach C02 słyszałem już w zeszłym roku dobre rzeczy. To, co mnie powstrzymywało, to ich wysoki poziom szumów własnych - aż 22dB(A), a że raczej celowałem w coś cichszego, myśl o Samsonach porzuciłem. Jednak - jak wspomniałem - wiosna idzie i pojawiły się dwie prośby o opinię na temat tego właśnie modelu, więc - dlaczego by tego nie sprawdzić, skoro cena nie zabija? Przyznam, że tak naprawdę miałem drugi cel - zdobyć mocną walizeczkę, której nie będzie szkoda wrzucać do plecaka. Samsony C02 mają też amortyzowane uchwyty, a to zawsze jest rzecz nie do pogardzenia przy nagraniach w terenie. Pudełko, a w nim skarby W omawianym zestawie dostajemy parę mikrofonów C02 , dwa "amortyzowane" uchwyty z redukcją gwin

Waves wylatuje

Obraz
Tydzień po niesławnej akcji firmy Waves , związanej z wprowadzeniem subskrypcji, oficjalnie rezygnuję z używania produktów tej firmy. Wtyczki wtyczkami, ich się nie czepiam, ale postawa firmy Waves woła o pomstę do nieba, a kto trzymał rękę na pulsie w zeszłym tygodniu, dobrze o tym wie. I nic tu nie pomoże wycofywanie się z podjętych decyzji, niestety, dopóki nie zmieni się mentalność i podejście do klienta w tej firmie. Tydzień temu straciłem dostęp do swoich wtyczek, bo nowa, "subskrypcyjna" wersja Waves Central zdeaktywowała mi z jakiegoś powodu licencje. Musiałem skorzystać z funkcji Recovery , żeby te licencje odblokować. Kłopot w tym, że funkcji Recovery można bezpłatnie użyć raz na rok. Utworzyłem zatem zgłoszenie serwisowe, że tego i tego dnia taka a taka wersja Waves Central zdeaktywowała mi licencje, musiałem skorzystać z funkcji Recovery , więc proszę o zresetowanie licznika wykorzystania Recovery - to w końcu nie moja wina, że nowa wersja oprogramowan

[N] 32 bity w praktyce

Obraz
Ostatnio sporo mówi się w sieci o nagrywaniu w 32 bitach, głównie dzięki dwóm premierom: mikrofonu Røde NT1 piątej generacji oraz interfejsu Zoom UAC-232 . Oba te urządzenia korzystają z 32-bitowego formatu zmiennoprzecinkowego, co spowodowało prawdziwy wysyp komentarzy na temat tego, czy format ten ma jakikolwiek sens i po co w ogóle go stosować. Tradycyjnie, społeczność podzieliła się na szkołę otwocką i falenicką: jedni zachwalają, że 32 bity to błogosławieństwo i rewolucja, drudzy podkreślają, że już 24 bity wystarczą każdemu i nowy format to wyłącznie strata mocy obliczeniowej i miejsca na nośnikach. Prawda, jak zwykle, leży gdzieś pośrodku. Pro i kontra Zwolennicy formatu 32-bitowego utrzymują, że format ten daje dostęp do ogromnej dynamiki rzędu 1500dB i oferuje "niezwykle precyzyjny, naturalny" dźwięk. Do tego pojawiają się głosy, że format ten umożliwia bezszumową rejestrację dźwięku, w tym z mikrofonów dynamicznych i wstęgowych. No i oczywiście, jest to t

Nowy sezon nagrywania za pasem

Obraz
Prawie równo rok temu zacząłem swoją przygodę z nagrywaniem w terenie (ale i różnych odgłosów we wnętrzach). Dysponowałem wówczas rejestratorem Tascam DR100Mk3 i parą mikrofonów Lewitt LCT040 - sprzętowo całkiem nieźle, ale brakowało mi przede wszystkim doświadczenia. Jest pierwszy dzień kwietnia i przyroda powolutku budzi się już do życia, a mnie zaczyna ciągnąć w teren, tylko zastanawiam się, na co będę polował? Sprzęt to nie problem Tym razem - zupełnie inaczej niż rok temu - czuję się sprzętowo przygotowany do sezonu i raczej nie planuję żadnych nowych wydatków, może poza drobiazgami w rodzaju przejściówek gwintowych. Krótki rzut oka na checklistę : rejestrator - jest (w tym 32-bitowy) para mikrofonów - jest (plus stereobar i odpowiednie kable XLR) słuchawki "terenowe" - są (zamknięte nauszne i dodatkowe, bardzo dobre dokanałowe) statywy - są (i na rejestrator, i na mikrofony, i do trzymania w ręku) uchwyty elastyczne - są (i do rejestratora, i