Posty

Wyświetlanie postów z maj, 2022

[T] Boya BY-35C-XLR Pro - adapter mikrofonowy

Obraz
Tak się jakoś składa ostatnio, że często przez moje ręce przechodzi sprzęt firmy Boya . Nie jest to związane z żadnym sponsoringiem, ot, produkty tej firmy mają bardzo korzystny stosunek jakości do ceny i to jest głównym powodem, dla którego na przykład zdecydowałem się niedawno na zakup uchwytu elastycznego BY-C10 . Teraz potrzebowałem drugiego adaptera XLR, potrafiącego zmieniać zasilanie phantom na plug-in - miałbym wówczas możliwość porównania w testach mikrofonów Lewitt LCT040 , wbudowanych mikrofonów Tascama X8 oraz leżącej chwilowo odłogiem pary Røde VideoMicro . Te ostatnie mają właśnie wyjścia w formacie mini-jack , więc musiałbym mieć jeszcze jeden adapter oprócz Røde VXLR+ . Postanowiłem zatem sprawdzić, czy kosztujący 48zł BY-35C-XLR Pro jest w stanie konkurować jakościowo z VXLR+ . Ważny jest w tym wszystkim dopisek Pro , bowiem istnieje także wersja bez "Pro" i wówczas nie ma ona modułu konwersji zasilania, zatem podłączenie mikrofonu za jej pośrednictwem i

[T] Røde VideoMicro - przy okazji

Obraz
Te mikrofony (bo mam dwa) kupiłem tylko w jednym celu - żeby zdobyć towarzyszące im akcesoria. Żeby odseparować Lewitty LCT040 od przypadkowych potrąceń statywu/bomu potrzebowałem elastycznych uchwytów, zaś same mikrofony wymagały deadcatów . Produkty są obecnie wyceniane w tak przedziwny sposób, że bardzie opłacało się kupić Røde VideoMicro , gdzie w pudełku oprócz mikrofonu był deadcat Røde WS8 oraz uchwyt elastyczny firmy Rycote , niż kupować akcesoria osobno. Za mikrofon trzeba było zapłacić w połowie kwietnia 2022 218zł, zaś kupowany osobno deadcat Røde WS8 w tym samym czasie kosztował 112zł. Mocowania Rycote są drogie same z siebie i na pewno w cenie poniżej 100, a nawet 200zł nie sposób ich dostać. Tym oto sposobem VideoMicro trafiły w moje ręce, pudełka zostały natychmiast wypatroszone z akcesoriów, a mikrofony leżały, czekając na moment, gdy już nasycę się testami LCT040 . W końcu jednak nadszedł ten dzień, kiedy postanowiłem porównać obie pary mikrofonów i wziąłem je

[T] Techivation T-Clarity

Obraz
Niecały miesiąc temu opisywałem T-Compressor firmy Techivation , debiutującą wtyczkę cyfrowego multi-kompresora (tak to sobie nazwę na własne potrzeby - wszak można nałożyć na siebie działanie do trzech różnie ustawionych kompresorów). Dziś rano znalazłem w e-mailu informację o jeszcze nowszej wtyczce - T-Clarity właśnie. Promocyjna cena startowa to 19$, ale kiedy zalogowałem się na swoje konto, mogłem - jako użytkownik T-De-Essera i T-Compressora - pobrać ją za darmo. Dlaczego nie skorzystać, zwłaszcza że obecnie nie jest jeszcze dostępna wersja testowa? Zainstalowałem i zacząłem dumać. Cóż to takiego, to T-Clarity? Teoretycznie, to "magiczna" wtyczka, która pomaga likwidować "zamulenie" i "pudełkowatość" brzmienia. Obie te wady są powodowane przez częstotliwości z zakresu 50-1000Hz, zatem Techivation stwierdziło, że zrobi swego rodzaju "de-esser" dla niskich i średnich częstotliwości. W skrócie, dostajemy zatem coś w rodzaju dynam

Auburn Software - ciekawe efekty VST

Obraz
Podczas pisania ostatniego posta na temat darmowych wtyczek zachęcałem do korzystania z Renegate , wtyczki firmy Auburn Software . Póki co, firma udostępnia "ledwo" cztery narzędzia, ale jeśli im się dokładniej przyjrzeć, są to wtyczki nietuzinkowe i trudne do sklasyfikowania. Wszystkie cztery występują zarówno w wersji darmowej, z zablokowaną częścią funkcji, jak i w wersji komercyjnej (aczkolwiek nieprzesadnie drogiej). Renegate Wrócę zatem jeszcze do Renegate , bo jest to bramka szumów. Niezbyt rozbudowana (zwłaszcza w porównaniu do SIR StandardGate ), ale spokojnie spełnia swoją funkcję. Można nią ciąć ostro, jak to bramką, o kilkadziesiąt decybeli, ale można też delikatnie ściszać cichsze fragmenty nagrania, jak to ekspanderem. Tyle potrafi wersja darmowa, posiadacze wersji pełnej dostają jeszcze efekt rytmicznego wycinania sygnału, przez co można zmieniać np. płynący dźwięk typu pad w porywający rytm. Do dyspozycji jest prosty, maksymalnie szesnastokrokowy sek

[T] Arturia V Collection 9

Obraz
Arturia nie zwalnia tempa i po piętnastu miesiącach prezentuje nową, dziewiątą już odsłonę niezwykle bogatego zestawu V Collection . Tym razem sprawy zaczynają się komplikować, bo coraz trudniej jest stwierdzić, jakie dostajemy nowości, co jest nowym instrumentem, a co tylko aktualizacją. Tym razem na pewno z nowych rzeczy mamy Korga MS-20 , SQ-80 oraz dwa instrumenty nieco odmienne od obecnych do tej pory w V Collection : Augmented Strings i Augmented Voices . Odmienne o tyle, że nie są to repliki czy emulacje istniejących dawniej syntezatorów - bliżej im do Pigments , czyli czegoś zupełnie nowego. I powiem szczerze, że bardzo polubiłem oba te instrumenty natychmiast po pierwszym ich odsłuchaniu. Ale po kolei. Korg MS-20 Tego się nie spodziewałem. To znaczy, i tego, że Arturia przygotuje emulację MS-20 , i tego, że Korg pozwoli jej używać oryginalnej nazwy. Dotychczas firma ta bardzo zaborczo broniła swoich praw, a i sama wyprodukowała cyfrową emulację MS-20 , całkiem niezłą

Roland CS-10EM - praktyczny problem z wiatrem

Obraz
Przydługi wstęp Mikrofony Roland CS-10EM nieustannie stawiają przede mną wyzwania. O ile uporałem się z ich podłączeniem do Tascama X8 , to dotąd słabo idzie mi walka z... podmuchami. Każda osoba nagrywająca na świeżym powietrzu potwierdzi, że wiatr jest przekleństwem mikrofonów. Nic w tym zaskakującego - wszak działanie mikrofonu polega właśnie na rejestrowaniu ruchu powietrza, tyle tylko, że daleko lżejszego, bo pochodzącego z naszych ust. Zbyt mocne podmuchy powodują przesterowanie mikrofonu, powstawanie brumów i dudniących dźwięków całkowicie maskujących sygnał właściwy. Rozwiązanie jest proste: należy sprawić, by wiatr nie dostawał się do czułej membrany mikrofonu. W tym celu stosuje się jedyny (póki co) skuteczny sposób - mechaniczne bariery lub rozpraszacze. Z tego, co zdążyłem się zorientować, w praktyce najskuteczniejszy jest duet mocno napiętej, cieniutkiej membrany oraz syntetycznego "futra". Tak zbudowane są najskuteczniejsze osłony, np. Cinela Albert . Zos

Magiczne 32 bity?

Obraz
Zapis dźwięku w formacie 32-bitowym pojawił się w urządzeniach konsumenckich stosunkowo niedawno i, jak to bywa, natychmiast został otoczony legendą, jakoby czasy przesterowań i pracowitego dobierania poziomów odchodziły w niepamięć. Oto możemy nagrywać cokolwiek w jakikolwiek sposób, a na etapie obróbki, w programie edycyjnym, poziomy ustawimy sobie jak należy. Czyż nie byłoby to piękne? Co więcej, Zoom , znany producent rejestratorów audio, wypuścił w końcówce zeszłego roku model F3 , który wręcz nie ma możliwości ustawiania poziomu nagrania - co najwyżej decydujemy o skalowaniu wykresu fali dźwiękowej na ekranie urządzenia czy poziomie kierowanym na analogowe wyjście. Myślę, że nadchodzi czas, by spojrzeć na całość bardziej trzeźwo i racjonalnie, bo... czary nie istnieją. To tylko skomplikowana technologia. Od razu zastrzegę też, że w tekście pojawią się liczne uproszczenia, bo to jednak nie jest obrona dyplomu z elektroakustyki, niemniej dołożyłem wszelkich starań, by rzecz przed

[T] Tascam Portacapture X8 po miesiącu

Obraz
Minął miesiąc, od kiedy zacząłem intensywne testy Tascama Portacapture X8 , cyfrowego wielokanałowego rejestratora audio. O pierwszych wrażeniach mówiłem w podcaście , pisałem także o tym tu, na blogu . Co mogę dodać po kilku kolejnych tygodniach? Zacznę od rzeczy nieprzyjemnych. To nie jest sprzęt idealny W zasadzie podtrzymuję wszystkie zastrzeżenia, które miałem już na wstępie pracy z tym rejestratorem: zawodzi wyposażenie, obsługa jest często żmudna, a ekran dotykowy bywa przeszkodą zamiast ułatwieniem - tu w sumie uwaga, o której na początku nie myślałem, ale zwrócił mi na nią uwagę jeden z użytkowników FB: ten rejestrator nie nadaje się dla osób niewidomych. Konieczność miziania ekranu sprawia, że nie można polegać wyłącznie na dotyku, za każdym razem trzeba uważnie patrzeć, w co się klika (co i tak w przypadku posiadania grubych palców też nie gwarantuje sukcesu). Do tego dochodzą kłopoty z zasilaniem - na wskaźniku naładowania nie sposób polegać. Od czasu początku korz

Tascam Portacapture X8 i Shure SM7B

Obraz
Narzekałem przez długi czas na szumy przy nagrywaniu przez Shure'a SM7B , prawda? Prawda. Czy jednak podpięcie tego mikrofonu do rejestratora Tascam X8 i włączenie formatu 32-bitowego nie powinno spowodować, że nagrywany dźwięk - dzięki wyższej dynamice - będzie miał tego szumu mniej? Nie. A dlaczego? Bo kwestia szumu przy nagrywaniu SM7B nie jest kwestią konwersji analogowo-cyfrowej, tylko kwestią jakości przedwzmacniacza. W X8 są - według mojej opinii - przedwzmacniacze tej samej klasy, co w DR100mk3 , a nawet, jeśli są ciut lepsze, to właśnie - ciut. Poziom szumów w obu przypadkach będzie więc porównywalny. Nie byłbym sobą, gdybym nie musiał się o tym przekonać także na drodze eksperymentalnej, jednak w trakcie testowania naszły mnie dodatkowe refleksje, stąd ten wpis. Co szumi? O szumach przy nagrywaniu SM7B pisałem już (zbyt) wiele - chętnych do przeczytania ostatecznego wyjaśnienia zapraszam do posta z wypowiedzią Pana Tomasza Wróblewskiego . W skrócie - w tych nagran

Miesiąc nagrywania w terenie i nie tylko

Obraz
Jakoś pod koniec marca zacząłem przygodę z nagrywaniem różnych odgłosów i dźwięków, a prawdziwe "wsiąknięcie w temat" miało miejsce po publikacji Torby reportera i podcastera z czwartego kwietnia . Przy czym, o ile wcześniej zdarzało mi się nagrywać po prostu dźwięki (np. deszcz czy wiatr), to na początku kwietnia zacząłem myśleć o całym zagadnieniu budowania tła dźwiękowego. I chociaż, póki co, nie opublikowałem jeszcze żadnego odcinka podkastu, w którym bym jakieś tło dołożył, to jednak systematycznie i wytrwale zbieram materiał dźwiękowy, korzystając z rozmaitego sprzętu i sposobów. Oraz ucząc się, co się sprawdza, a co nie bardzo. Już zresztą w połowie kwietnia opisałem część doświadczeń , związanych przede wszystkim ze sprzętem i osprzętem. Dziś parę praktycznych uwag związanych z samym nagrywaniem (choć o sprzęcie też troszkę będzie). Przy czym znów zaznaczam, że opieram się na własnych, stosunkowo jeszcze nielicznych próbach i omawiam rzeczy, z którymi zetknąłem s