Posty

Wyświetlanie postów z listopad, 2020

Kontakt - Quick load

Obraz
Kto nie czyta instrukcji, ten tak ma Używam samplera Kontakt od lat. Uzbierałem przez ten czas mnóstwo bibliotek dźwiękowych i to nie tylko tych "standardowych", które można aktywować poprzez Native Access i zobaczyć ich graficzne wizytówki: Wiele bibliotek, zwłaszcza tanich lub darmowych, nie posiada wygodnego panelu i trzeba się do nich dostawać za pomocą zakładki Files : Jest to średnio wygodne, zwłaszcza - jak w moim przypadku - trzyma się biblioteki rozdzielone na różnych dyskach. Wówczas odszukanie rzadziej używanego instrumentu bywa frustrujące, bo trzeba systematycznie przewertować poszczególne foldery w poszukiwaniu plików nki , zaś funkcja wyszukiwania/filtrowania nie do końca się sprawdza, bo możemy nie pamiętać dokładnej nazwy. Do tej pory jakoś się z tym męczyłem, ale podczas oglądania jakiegoś samouczka na YouTube zauważyłem, że prowadzący ma jakiś fajny panel, z którego wczytuje sobie instrumenty. Chwilę poszperałem i... no, teraz też mam ten panel i o

WaveLab 10 Elements - Render in Place

Obraz
Przy okazji omawiania poprawki 10.0.50 do WaveLaba wyraziłem życzenie, żeby wreszcie można było procesować plik audio nie tylko przez sekcję Master , ale też off-line . Że tak, jak w edytorze Acoustica , zaznaczam sobie fragment, wywołuję jakąś wtyczkę VST i ciach, mam ten fragment przetworzony, co automatycznie zwalnia mi miejsce we wspomnianej sekcji Master . No i w ten sposób pokazałem, jak bardzo nie przeczytałem instrukcji WaveLaba . Albowiem, moi mili, funkcja taka już obecnie istnieje! I podejrzewam, że istniała także w wersji 10, 9.5, a pewnie i 9. Na swoje usprawiedliwienie powiem tylko, że ani nie jest ona super widoczna, ani intuicyjna. Załóżmy bowiem, że po raz pierwszy uruchamiamy WaveLaba i wczytujemy do niego plik dźwiękowy. Chcemy po prostu go odszumić. Niestety, w zestawie "pokładowych" funkcji na karcie Process odszumiania nie znajdziemy. Wpadamy jednak na pomysł, by do sekcji Master dodać ulubioną wtyczkę odszumiającą - w moim przypadku jest to nie

Steinberg WaveLab 10.0.50

Obraz
Rok się kończy, więc tradycyjnie mamy do czynienia z ożywieniem w obozie Steinberga - najpierw Cubase 11 , a teraz nowa aktualizacja WaveLaba - chociaż przyznam, że spodziewałem się wersji 10.5 zamiast "małej" wersji 10.0.50. W WaveLabie zasadniczo nic mi już nie doskwierało ostatnio, może poza dziwną momentami pracę "głowicy odtwarzającej" i blokowaniem plików. To pierwsze właśnie powinno przestać mnie irytować, bo na liście zmian widnieje właśnie poprawa pracy głowicy. Nie znalazłem, niestety, nic na temat blokowania plików - a chodzi mi tu o sytuację, gdy np. miałem wczytany plik mono, a w nim wtyczkę mono (w sekcji Master ). Wczytuję teraz plik stereo, a WaveLab krzyczy, że mam wtyczkę w konfiguracji mono; zamykam plik stereo i otwieram ponownie mono, ale WaveLab już tego nie dostrzega i dopiero restart albo dziwne czyszczenie pamięci cache pomagało. Może jeszcze pobawię się w odtworzenie testowe tej sytuacji, na razie szkoda mi czasu. Co jeszcze cie

Omnisphere - czyżby sukces?

Obraz
Chyba się udało! Ale od początku. W zeszły piątek opisałem , jak zgłaszałem problem ze sprawiającym problem Omnisphere . No i że wreszcie doczekałem się jakiejś sensownej reakcji - zebrałem logi, przesłałem filmik i miałem czekać na ewentualne sygnały od programistów. No i wyobraźcie sobie, że się doczekałem! Wczoraj późnym wieczorem dostałem e-maila, że przygotowano specjalnie dla mnie diagnostyczną wersję Omnisphere z już zaimplementowaną poprawką, a przynajmniej z rozszerzonym logowaniem, co powinno w razie czego ułatwić diagnostykę. Wersję pobrałem, zainstalowałem i dalejże odtwarzać problem! Na screenie specjalna wersja diagnostyczna BZ5346 I okazało się, że nie mogę już "wywalić" Studio One . Próbowałem tak i owak, wczytywałem nawet te najdłuższe, największe presety (bo zauważyłem, że to one sprawiały problem). Nie udało się. Zrestartowałem Studio One (na wszelki wypadek) i powtórzyłem całą procedurę, również bez skutku. Przy okazji dowiedziałem się, że pojawi

Problemy duetu Omnisphere i Studio One

Obraz
Dawno, dawno temu, za górami, za lasami amator muzyki zainstalował sobie DAW Studio One i syntezator Omnisphere 2 . Niestety, korzystnie z tego zestawu wiązało się z niewiadomych przyczyn z dużym ryzykiem zawieszenia DAWa i utratą efektów pracy. PreSonus , czyli producent Studio One , twierdził uparcie, że to wina Omnisphere , zaś Spectrasonics uparcie uważało, że skoro w innych DAWach ich instrument działa bezbłędnie, to wina jest po stronie Studio One . Zmęczony supportowymi przepychankami amator muzyki po prostu przestał używać wspomnianego duetu razem. Latka lecą Lata mijały, a problemu nie rozwiązywały kolejne wersje oprogramowania. Wreszcie wersja 5.x Studio One zmieniła sytuację: zamiast zawieszenia się, DAW po prostu kończy teraz pracę i wychodzi do pulpitu. Sytuację udało mi się wręcz nagrać programem OBS , dysponowałem więc i zapisem wideo, i logami z dziennika systemowego, i plikami zrzutów z samego Studio One . Support PreSonusa uparcie jednak twierdzi, że wina l

[T] Modartt Pianoteq 7 Stage

Obraz
Wiadomo nie od dziś , że Pianoteq jest moim głównym, podstawowym, ulubionym i najczęściej wykorzystywanym fortepianem. Bardzo rzadko wymieniam go na Alicia's Keys Piano - tylko wówczas, gdy potrzebuję naprawdę miękkiego brzmienia. I właśnie wszystko wskazuje na to, że już nie będę musiał robić wymian. Entuzjazm Początkowo nie zwróciłem uwagi na premierę nowego Pianoteqa . Ot, gdzieś tam mi mignęło, ale się nie zainteresowałem. Potem Guy Michelmore nagrał przegląd i poza tworzeniem warstw też jakoś szału nie było, ale postanowiłem pobrać wersję próbną i posłuchać samodzielnie. No i się okazało, że producent nie bez powodu chwali się nowym modelem NY Steinway D - różnica w brzmieniu między tym instrumentem a "standardowym" Steinwayem D z Pianoteq 6 jest naprawdę duża, na korzyść nowego. Jego brzmienie jest pełniejsze, szersze, a jednocześnie bardziej miękkie, nie tak szkliste. Naprawdę, aż chce się grać! Stage, Standard czy Pro? Pianoteq istnieje w trzech

[G] stRing - Destiny

Obraz
To trzeci już cover muzyki stRinga , ale inny od poprzednich. Tym razem postanowiłem, że będzie mniej disco, a bardziej gitarowo. Nie oznacza to, oczywiście, że wszystko jest gitarowe - ale prawie. To był też pretekst do wykorzystania organów B3 , które zaczynam lubić w takich krótkich wystąpieniach. Zapraszam zatem do posłuchania: Gades · Destiny (cover)

SAP na MIDI - najlepszy sposób

Obraz
Dzięki uprzejmości LucaVB , autora skryptu pokey2midi.py , opiszę dzisiaj najskuteczniejszy sposób konwersji pojedynczego pliku sap na mid . Co najważniejsze, powinien on doprowadzić do uzyskania pliku dopasowanego do siatki tempa, dzięki czemu nie trzeba będzie spędzać dodatkowego czasu na wyrównywaniu poszczególnych nutek. Dlaczego w ogóle o tym piszę, skoro już opublikowałem skonwertowane muzyczki ? Ano dlatego, że są one skonwertowane właśnie bez wyrównywania tempa, zatem trudniejsze w późniejszej obróbce. Szybciej będzie skonwertować pojedynczy plik sap w opisany niżej sposób. A dlaczego nie przerobię całego archiwum jeszcze raz? Przeczytajcie, a się dowiecie. Narzędzia Podobnie jak poprzednio, pobieramy pełny pakiet ASAP , który zrzuci nam zawartość pliku sap to pliku tekstowego. Co ciekawe, LucaVB zdradził, że nie jest konieczna konwersja do formatu bz2 , więc pomijamy instalowanie i użycie 7zip . W zamian musimy jednak zdobyć jakieś narzędzie do wykrywania tempa - poleca

[Cubase] "Jedenastka" wylądowała!

Obraz
Wczoraj, czyli 11.11, odbyła się premiera Cubase 11 . W zasadzie potwierdziło się wszystko, o czym pisałem parę dni temu . W omawianym opisie zabrakło tylko jednej rzeczy, która (być może) okaże się całkiem niezłym pretekstem do uaktualnienia, a chodzi mianowicie o SpectraLayers One . Jest to nieco okrojona wersja SpectraLayers 7 , a jej najbardziej reklamowaną funkcjonalnością jest izolacja wokali z utworów i przyznam bez bicia, że na filmach demonstracyjnych rzeczywiście wygląda to (i brzmi) zupełnie jak magia. Tym niemniej, patrząc już zupełnie trzeźwo, poza SpectraLayers One i krzywymi CC w edytorze MIDI (no i może uwzględnianiem skal) nie widzę w nowym Cubase nic szczególnie pociągającego. A już mój entuzjazm znacząco opadł w momencie, gdy na forum Steinberga znalazłem potwierdzenie, że Expression Maps NADAL działają nie do końca prawidłowo... Coś mi się wydaje, że Cubase podzieli los Studio One 5 , które stało się dla mnie warte aktualizacji dopiero w momencie wprowadze

[G] stRing - Energy

Obraz
Zachęcony tym, jak przyjemnie pracowało się nad coverem "Error in line 10" postanowiłem spróbować z jeszcze jednym utworem stRinga . Padło na "Energy" i przyznam, że w stosunku do oryginału wprowadziłem tu parę zmian. Najważniejszą była zmiana jednego akordu - ten oryginalny ewidentnie nie pasował do mojej "wizji". Wyrzuciłem też dwa takty ze środka i uciąłem końcówkę, która w oryginale była nieskończoną, wyciszaną pętlą. Mam nadzieję, że Autor się nie pogniewa za te modyfikacje, a w efekcie moja wersja brzmi tak: Gades · Energy (cover)

Artykulacje - zmieniać czy trzymać na osobnych ścieżkach?

Obraz
Ciągle "siedzę w orkiestrach" i przyznam, że że ciągle mi się to podoba. Wprawdzie utworów nie ma jakoś specjalnie dużo, a większość z nich można znaleźć na składance "New in Old" , jednak ciągle uczę się nowych rzeczy i mam nadzieję, że to słychać. Doświadczenia nie mam jeszcze zbyt bogatego, ale pewne przemyślenia już mnie dopadły, więc się nimi podzielę. Chodzi o artykulacje, a konkretnie sposób ich stosowania. Szybkie wyjaśnienie Kiedy ktoś zaczyna się interesować pisaniem muzyki z wykorzystaniem wirtualnej orkiestry i programu DAW, prędzej czy później zderzy się z zagadnieniem artykulacji. Upraszczając, chodzi zasadniczo o zmianę charakteru brzmienia danego instrumentu, co w prawdziwym życiu jest wykonywane przez muzyka na podstawie znaków graficznych w partyturze i własnego gustu (w mniejszym stopniu). Widniejące na pięciolinii nuty można zagrać w rozmaity sposób - np. skrzypek może strunę szarpnąć palcem, uderzyć smyczkiem, przeciągnąć w górę lub dół, po

[Cubase] Co nowego będzie w wersji 11?

Obraz
Premiera nowego Cubase 11 pewnie jeszcze w tym tygodniu, a nawet jeśli nie, to pewnie w listopadzie. Steinberg niczego nie zdradza, ale na podstawie dokumentacji do wersji beta , która to dokumentacja krąży po sieci, można wysnuć pewne przypuszczenia co do nowości: edytor midi - możliwość uwzględniania skali (utworu lub dowolnej ustawionej) edytor midi - krzywe CC (nareszcie!), uproszczenie obsługi pitch-bendu edytor midi - możliwość wyświetlania wysokości dźwięków na paskach (eventach) edytor midi - usuwanie nut dwukrotnym klikiem edytor midi - usprawnione kopiowanie/wklejanie wartości kontrolerów liczne usprawnienia w edytorze nutowym (w tym kolorowanie nut w zależności od np. kanału, wysokości, velocity; wsparcie dla dwóch nowych czcionek muzycznych, lepsze renderowanie do publikacji) nowy widok szczegółów dla Maximizera w Channel Strip efekt Multiband Imager (wielopasmowe kontrolowanie stereofonii, coś jak iZotope Imager 2 ) efekt Frequency 2 z funkcją dynamicznej ko

[G] Elmer Bernstein - Siedmiu wspaniałych

Obraz
No i niech mi ktoś wmawia, że światem nie rządzi przypadek. Jechałem w sobotę rano na zakupy, w radiu ustawiona stacja z muzyką filmową. I nagle TEN motyw, znany od dzieciństwa. Przed oczami staje preria, niebieskie niebo, kaktusy. Na tle horyzontu siedem sylwetek, w kapeluszach i na koniach. Jakże to działało na dziesięciolatka! A muzyka została w sercu na zawsze. Została zaś tak skutecznie, że "łaziła" za mną przez całą sobotę. I niedzielny poranek. W końcu pomyślałem - w sumie, mam wirtualną orkiestrę, trochę doświadczenia też już zdobyłem... może by nagrać własną wersję? Znalazłem na Spotify nagranie, więc nie pozostało nic innego, jak zabrać się za robotę. Tym razem zupełnie świadomie wybrałem Studio One 5 . Po prostu key switches działają DUŻO lepiej od map ekspresji w Cubase , a tutaj planowałem często przełączać artykulacje. Charakter utworu jest taki, że główna melodia, grana legato , przeplata się z fragmentami bardzo energicznymi, gdzie trzeba krótkiej artyku

[G] stRing - Error in line 10

Obraz
W związku z sobotnią publikacją na łamach Atari On-Line pojawiły się liczne komentarze (na szczęście pozytywne), a jeden ze znanych na scenie atarowskiej twórców, Michał “stRing” Radecki, podpuścił mnie, żebym zrobił cover jednego z jego utworów. W sumie rzadko mi się zdarza taka sytuacja, zwykle to ja proszę o pozwolenie, więc choć początkowo nie planowałem się w weekend zajmować muzyką, to jednak postanowiłem poświęcić pół nocy i "pobawić się" jednym ze wskazanych utworów. A padło na "Error in line 10". Do dyspozycji miałem plik sap , więc pierwszą rzeczą było przekonwertowanie go na format mid i uporządkowanie tempa w DAW. Potem miałem od razu zabrać się za przypisywanie brzmień, ale jednak trzeba było dłuższą chwilę przesiedzieć na "czyszczeniu" - łączeniu nutek, usuwaniu różnych drobnych "zanieczyszczeń MIDI", jak to nazywam. Niestety, po konwersji z formatu sap muzyczki są zwykle pełne takich dziwnych "brudów". W końcu

Jak wykryć BPM i tonację w utworze?

Obraz
Nie wiem, jak to jest w przypadku innych osób parających się muzyką, ale mnie zaskakująco często potrzebna jest wiedza, jakie tempo (a czasem i tonację) ma jakiś plik wav czy mp3 . Szczególnie przydatne staje się to, kiedy aranżujemy istniejący już utwór, ewentualnie chcemy do własnej kompozycji dodać np. perkusjonalia. W sytuacji, gdy wspomniane pliki dźwiękowe nie posiadają w metadanych informacji o tempie, fajnie byłoby to tempo jakoś wyznaczyć. Zasadniczo niby DAW-y powinny posiadać odpowiednie narzędzia, np. FL Studio ma bardzo wygodną funkcję analizującą pliki pod kątem tempa: Warto jednak posiadać dodatkową możliwość sprawdzenia liczby BPM. Uruchamianie drugiego DAW-a w tej sytuacji wydaje się dość ekscentryczne, pokażę Wam zatem inne narzędzia, małe i stosunkowo szybkie. HoRNet SongKey Mk3 Jest to zdecydowanie najprostsze rozwiązanie, jeśli już siedzimy w jakimś DAW, bowiem jest to po prostu wtyczka VST. Zapinamy ją na kanale, gdzie mamy wrzucony "nieznany" p

Covery z Atari - prościej nie można

Obraz
W kwietniu tego roku opisałem , jak w miarę łatwo przygotować cover muzyki z "małego" Atari. Okazuje się, że to, co jest w miarę proste dla informatyka i programisty, niekoniecznie musi być takie dla muzyka, stąd pojawiające się kilkukrotnie prośby o wyjaśnienie, w jaki sposób zdobyć te upragnione pliki midi , dzięki którym odpada duża część roboty związana z przenoszeniem atarowskich muzyczek na "poważny grunt" DAW. Fakt, że zdobycie wszystkich potrzebnych narzędzi, utworzenie pliku wsadowego i ogarnięcie całości to nie jest przysłowiowa bułka z masłem - choć nie czarujmy się, nie jest to też jakaś wiedza tajemna. UWAGA! Dostępny jest nowszy wpis, opisujący doskonalszą metodę i myślę, że warto z niego skorzystać! A stąd można pobrać duże archiwum plików SAP , jeśli ktoś lubi słuchać muzyki z ośmiobitowego Atari Postanowiłem zatem ułatwić życie wszystkim spragnionym zabawy w tworzenie coverów i po prostu skonwertowałem wszystkie posiadane pliki sap na for