niedziela, 20 grudnia 2020

Najnajnaj 2020

Kolejny rok za nami, a nowy już przebiera nóżkami, żeby coś "wywinąć". Będzie się musiał mocno starać, żeby przebić poprzednika...

Wracając jednak do corocznego podsumowania "Najnajnaj", w tym roku zaszły dość mocne roszady, więc proszę o uwagę! Dużo się działo w każdym segmencie, zdecydowałem też ograniczyć liczbę wykorzystywanych (faktycznie) programów DAW do trzech, mimo że jeszcze czasem FL Studio zdarza mi się uruchomić. Robię to jednak już tylko po to, by wyeksportować jakiś projekt do MIDI, spisać konfigurację instrumentów i następnie odtworzyć ten projekt w innym DAW. Całkowity zmierzch FLa...

Instrumenty

Spitfire BBC Symphonic Orchestra

Tego się rok temu zupełnie nie spodziewałem. To znaczy tego, że zapałam nagle miłością do muzyki symfonicznej, przez co syntezatory okupujące zwykle całą listę zejdą na dalszy plan. A wśród bibliotek orkiestrowych prym wiedzie BBC, która pokonała jedną ręką zarówno Berlin Inspire 1, jak i Nucleusa, choć ten drugi jeszcze się trzyma na nogach i czasem pojawia tu czy tam.

Więcej nie ma sensu się tu rozwodzić, bo pisałem szerzej zarówno o wersji Discover, jak i Core. Naprawdę świetna biblioteka!

Modartt Pianoteq 7

Pianoteq trzyma się krzepko, bo jednak brzmienie fortepianu da się zastosować chyba w każdej muzyce. Wprawdzie w tym roku parę razy uległ w rywalizacji z Alicia's Keys, bardzo dobrym wirtualnym fortepianem od Native Instruments, ale to i tak dopiero w końcowych fazach prac nad utworami. Teraz zresztą, wraz z debiutem wersji siódmej, bardzo wątpliwe, żebym używał innego fortepianu niż Pianoteq. Do szkicowania i zbierania pomysłów jest pierwszy. Zawsze.

Spectrasonics Omnisphere 2

Omnisphere chyba na zawsze pozostanie na tej liście. Nie wyobrażam sobie - póki co - innego źródła tekstur, dronów i dźwięków soundscape. A że wśród zgromadzonych banków brzmień nie brak też pięknych barw solowych, to i nic dziwnego, że produkt Spectrasonics często gości w moich aranżacjach.

Native Instruments Battery 4

Tak odważnie otrąbiłem zwycięstwo Groove Agenta, po czym okazało się, że i tak częściej używałem Battery. Może dlatego, że wygodniej się go używa nie tylko jako maszyny perkusyjnej, co po prostu zasobnika na różnorodne próbki? Tworząc covery z ośmiobitowego Atari bardzo często wrzucałem do Battery sample, żeby sobie nie zaśmiecać aranżacji małymi "klocuszkami". I w tym Battery jest świetne - w elastycznym tworzeniu zestawów. Niby Groove Agent umożliwia dokładnie to samo, ale jednak wygląda bardziej skomplikowanie od prostego GUI Battery. Ciekawy jestem, czy w przyszłym roku na tej pozycji pojawi się Melda MDrummer, którego używałem bardzo często od momentu promocyjnego zakupu w czarny piątek, bo brzmi rewelacyjnie, ma świetne wbudowane rytmy, łatwo się go programuje i w zasadzie jest wszystkim tym, czy miał swego czasu być Drum Designer...

U-he Diva

Diva wróciła do łask, głównie dzięki bibliotece Genisys, która dostarczyła mi mnóstwa inspiracji. Naprawdę żałuję, że mój komputer ma tak małą moc obliczeniową, by zrobić choć jedną pełną aranżację korzystającą wyłącznie z brzmień tego syntezatora. Niestety, dwa bardziej zaawansowane brzmienia typu pad i procesor dostaje spazmów z wysiłku... Za to jakość brzmienia - bez porównania do czegokolwiek innego.

Efekty

Oeksound Soothe 2

Czy da się sprzedać dwa razy to samo? Firma Oeksound tego dokonała. Nie znam nikogo, kto wcześniej narzekałby na Soothe. Nie znam też nikogo, kto narzekałby na zastąpienie go wersją z numerkiem "2". Dwójka ma wszystko to, co protoplasta, dodając sporo od siebie, a także zwiększając wydajność. Takie aktualizacje to skarb!

Oeksound Spiff

Spiff ciągle w wersji pierwszej, ale tutaj naprawdę nie wiem, co miałby robić lepiej. Swoje zadania "ogarnięcia" transjentów spełnia bez zarzutu, działa jak trzeba, póki co nie widzę potrzeby stosowania innego narzędzia tego typu. Choć pewnie jak wyjdzie "dwójka", to będzie jak z Soothe - "jedynka" zostanie bez żalu porzucona.

Klevgrand Brusfri

To zadziwiające, jak łatwo można przyzwyczaić się do dobrego! Od zawsze brakowało mi dobrego "odszumiacza", a wszelkie wynalazki od Waves to pic na wodę. Na Brusfri trafiłem przypadkowo, testując różne wtyczki usuwające szum. I okazało się, że ta szwedzka wtyczka jest rewelacyjna! Od momentu, kiedy zacząłem jej używać, usuwanie szumu to czysta formalność, po której nie ma żadnych niekorzystnych artefaktów, zakłóceń, problemów.

FabFilter

Pakiet FabFilter poszerzył się w tym roku o Pro-R, przez co nie ma już w zestawieniu Valhalla Room, co konstatuję z pewnym żalem, bo jednak Valhallę bardzo lubilem. Naturalnie, nadal mogę jej używać, jednak głównym pogłosem, co do tego nie mam wątpliwości, stała się właśnie wtyczka od FabFilter. Reszty nie będę już nawet wymieniał, bo regularnie korzystam z wszystkich (!): Q3, G, C2, L2 i Timeless 2. To chyba jedyny taki przypadek, że ŻADNA wtyczka z zestawu się nie marnuje, a to już o czymś świadczy.

SoundToys PanMan

Przywykłem do tego maleństwa, choć w tym roku pojawił mu się konkurent, czyli Cableguys PanCake, który ma tę przewagę, że przemieszczenia w panoramie są dodatkowo pokazane w formie graficznej. Na razie PanCake PanMana nie wygryzł jeszcze, ale kto wie, kto tu będzie za rok?

DAW

Steinberg Cubase 10.5 Pro

W tym roku był to niewątpliwie najczęściej używany program DAW spośród posiadanych. Powstały w nim wszystkie covery z ATARI plus większość nagrań orkiestrowych. Poduczyłem się nieco obsługi, przygotowałem kilka tutoriali i tym sposobem Cubase nieco odsunął w cień największego konkurenta, który mimo to ciągle dyszy mu w kark i stara się nie stracić dystansu - z sukcesami, bo mimo że w listopadzie pojawiła się wersja 11, to PreSonus "odrobił lekcje" i jego Studio One 5.1 to bardzo trudny przeciwnik dla Cubase'a.

PreSonus Studio One 5.1

W tym roku skupiałem się głównie na coverach oraz zgłębiałem tajniki aranżacji orkiestrowych. Idealnym połączeniem obu tych trendów było nagranie tematu tytułowego z "Game of Thrones". Działo się to jeszcze w wersji 4.6, która akurat postanowiła pokazać wtedy swoje najgorsze cechy, czyli zawieszała się praktycznie przy każdym zamknięciu projektu oraz co jakiś czas nie wczytywała poprawnie wszystkich instrumentów.

Na szczęście pojawiła się wersja 5, która choć początkowo nie wzbudziła mojego entuzjazmu, to jednak po październikowej wersji 5.1 stała się znów godnym rywalem Cubase'a. Zawdzięcza to głównie nagrywaniu retrospektywnemu i bardzo udanej implementacji key switches. Mimo zatem przewagi liczebnej w kwestii powstałych utworów po stronie Cubase'a, to Studio One można uznać za zwycięzcę - powstała w nim bowiem cała płyta "Synergy", mój pierwszy komercyjny album.

Cockos Reaper 6

W tym roku przeszedłem na wersję 6, ale tak naprawdę tylko po to, by móc instalować kolejne update'y. To ciągle taka szara eminencja zestawienia, bo niby nic dużego w nim nie robię, ale bez niego się nie da. Jeśli trzeba szybko zrzucić screeny z wtyczek (choćby do tego zestawienia), szybko coś sprawdzić w jakimś instrumencie, połączyć dwa, trzy pliki dźwiękowe w jeden i okrasić jakimś efektem - Reaper jest w ciągłej gotowości. On jest jak Sublime Text, którego używam od lat do edycji dokumentów tekstowych. Małe, szybkie, sprawne narzędzie do wydajnej pracy.

Inne narzędzia

Steinberg WaveLab 10 Elements

Jak ja się cieszę, że wyszła "dziesiątka"! Już przemyśliwałem o tym, czy nie uzbierać pieniędzy na upgrade do wersji Pro, bo slotów na efekty mi brakowało, a tu proszę, wyszła wersja 10 i dołożyła akurat tyle slotów, ile mi trzeba było. Cała reszta pasuje, więc żaden duży upgrade nie jest potrzebny i niemal całość obróbki głosu do audiobooków i tutoriali robię właśnie w programie Steinberga.

Acon Acoustica 7

Mijają miesiące i coraz wyraźniej zarysowuje się pewna rutyna, jeśli chodzi o przygotowanie materiału głosowego. Nagrywam go w rejestratorze Tascam, skąd zgrany plik trafia właśnie do programu Acoustica, a to dlatego, że tu wygodnie mogę skonwertować go do pliku mono (nie nagrywam mono w Tascamie, bo dostaję wtedy gorszą jakość dźwięku, nie wiem, dlaczego). Często też to tutaj od razu robię odszumienie dźwięku, po czym rola Acoustiki się kończy i reszta obróbki robiona jest już w WaveLabie. Dlaczego nie wszystko w jednym? Paradoksalnie z wygody: WaveLab robi cyrki z dostępami do plików, kiedy się otwiera kilka naraz (sam sobie je blokuje w niezrozumiały sposób), zaś w Acoustice jakoś niewygodnie mi się nawiguje i włącza/wyłącza odtwarzanie.

Ghisler Total Commander

Total Commander dobił już do wersji 9.51 i zgodnie z tradycją, każda kolejna inkarnacja wprowadza zmiany ułatwiające życie. Nie wiem, jak autor to robi, ale autentycznie ma jakiś instynkt albo dobry wywiad, więc Total Commander wręcz wypakowany jest przydatnymi, drobnymi rzeczami. Kopiowanie w tle, filtrowanie zawartości katalogów (wystarczy zacząć wpisywać frazę z nazwy pliku), genialny automat do zmiany nazwy plików, błyskawiczne wyszukiwanie (także w treści). No co ja będę wymieniał, jeśli ktoś używa, to doskonale o tym wszystkim wie, a jeśli ktoś woli Eksploratora, to... nie szanuje swojego czasu. Obok Foobara 2000 Total Commander jest tym programem, który mam uruchomiony praktycznie zawsze, czy to w domu, czy w pracy.

Podsumowanie

W zeszłym roku pisałem o postępującej stabilizacji, zaś dzisiaj już wiadomo, że doszło do kilku roszad. Nie będę zatem niczego prognozował na rok 2021, bo znów trafię jak kulą w płot. Bardziej cieszy mnie opanowanie rutyny nagrywania głosu - już nie kombinuję z ustawieniami, nie nagrywam raz tak, a raz inaczej, nie obrabiam raz z takimi, a raz z innymi wtyczkami. Jeśli mam nagrać jakiś tekst, to po prostu siadam do Tascama, potem plik do Acoustiki i końcowa obróbka w WaveLabie. Przywykłem do tego, że i tak trzeba wszystko przesłuchać, już nie szukam magicznych "poprawiaczy".

Ciekawy za to jestem, do kiedy utrzyma się "trend orkiestrowy", w który wpadłem w tym roku - chyba przez te covery atarowskie. Fakt, że mnie to zafascynowało, rzutuje wyraźnie na sekcję instrumentów - a przecież nie wymieniłem tam Nucleusa, który też się przyczynił do paru utworów, czy też genialnej biblioteki Stradivari Violin. Natomiast BBC Symphonic Orchestra to zdecydowanie najczęściej używany instrument w tym roku i otwarte pozostaje pytanie, czy w przyszłym dojdzie do rozbudowy do wersji Pro?

Jestem ciekaw, co przyniesie nadchodzący rok - może właśnie obiecywaną rok temu stabilizację?

0 komentarze:

Publikowanie komentarza