środa, 25 marca 2020

[T] UVI Drum Designer

Moją podstawową maszyną perkusyjną jest obecnie Groove Agent od Steinberga, jednak w zeszłym roku udało mi się w bardzo promocyjnej cenie zdobyć także UVI Drum Designer. Do tego tekstu zabierałem się długo, bo i nie używam tej wtyczki tak często jak tego początkowo oczekiwałem. Nie brzmi to zachęcająco? Nie jest na szczęście tak źle - zapraszam do dalszej lektury.

Skąd ten Drum Designer?

Drum Designer pojawił się dość nieoczekiwanie jesienią ubiegłego roku i jest propozycją firmy UVI na dość zatłoczonym rynku maszyn perkusyjnych. Można ją uruchomić wewnątrz "flagowca" od UVI, czyli Falcona, ale można się też posłużyć darmowym UVI Workstation, z czego osobiście korzystam. Co w niej takiego ciekawego, że warto się jej przyjrzeć bliżej?

Mnie urzekła przede wszystkim prostota. Na tle niezwykle "barokowego" Groove Agenta ta aplikacja prezentuje się niezwykle skromnie. Jednocześnie ma bardzo zaawansowane możliwości, tyle tylko, że są one dostępne dopiero na wyraźne życzenie użytkownika. A jest tych możliwości cała masa.

Jak używać?

Drum Designer, tak jak Groove Agent, jest nie tylko instrumentem odtwarzającym próbki, ale także prostym sekwencerem. Nie ma tu jednak padów, tylko osiem slotów - dla "stopy", dwóch werbli, "klapa" i czterech "talerzy". Sekwencer daje dostęp do 4 "stron", a na każdej stronie można zaprogramować kompletne ścieżki dla każdego instrumentu, przy czym możemy programować nie tylko uderzenia, ale także panoramę, wysokość dźwięku i echo (delay). Co więcej, i tak dla każdego instrumentu w ramach miksera możemy ustawiać te parametry (+ pogłos). Mamy też pokładowe efekty - kompresor, korektor, delay i pogłos.

Najciekawiej robi się jednak, kiedy wejdziemy w ustawienia poszczególnych brzmień. Każde z nich może się składać z maksymalnie czterech elementów - czyli np. brzmienie werbla możemy sobie złożyć nawet z czterech próbek. Dodatkowo dla brzmienia można regulować jako całości oraz dla poszczególnych składowych znów można regulować wysokość, filtry, delay, a także obwiednię. Możliwości obróbki danego brzmienia zależą od jego charakteru (inny zestaw parametrów ma "stopa", a inny "talerze").

Co boli najbardziej?

W sumie jedyną bolączką - jak dla mnie - tego instrumentu jest fakt, że nie da się zaimportować do niego własnych próbek. Ma on oczywiście bardzo bogatą bazę "gotowców", co w połączeniu z możliwościami edycji w zasadzie powinno każdemu wystarczyć, ale mam nadzieję, że w kolejnych wersjach autorzy pomyślą jednak o tym, żeby móc wykorzystać także własne sample.

Podsumowanie

UVI Drum Designer to bardzo dobry instrument. W tym, do czego został zaprojektowany, jest świetny i w zasadzie mógłbym korzystać z niego, zamiast z Groove Agenta, ale... Brakowałoby mi możliwości wykorzystania własnych próbek (oraz całych pętli!), brakowałoby też możliwości mapowania różnych dodatkowych próbek pod pady w kontrolerze Arturii. Z drugiej jednak strony, nigdy nie mów "nigdy"...

0 komentarze:

Publikowanie komentarza