[K] Tempest Instruments Sigal Collection Volume 1

Ze dwa miesiące temu nagrałem test wirtualnego klawikordu, a w ogóle byłem wtedy szale testowania klawesynów. Z kolei migracja na Pianoteq 9, a później na Studio Bundle spowodowała, że dostałem dostęp do sporej liczby "historycznych" instrumentów: i klawesynów, i klawikordu, i wirginału, i w końcu wczesnych fortepianów (czy piano forte raczej). Wrzucałem nawet na GadesTester stosowne nagrania, które umożliwiły posłuchanie, jak mogły brzmieć utwory Chopina w jego czasach. Przypomnę, że wówczas dopiero zaczął się przebijać strój równomiernie temperowany i nawet A nie miało stałej wartości 440Hz.

Sigal Music Museum

Eksperymenty ze "starymi" instrumentami okazały się na tyle frapujące, że gdy dowiedziałem się, że na bazie zbiorów Sigal Music Museum w Greenville niejaki Alex Davis stworzył ich wirtualne repliki, postanowiłem je sprawdzić. Davis to były właściciel i pracownik Embertone (to ci od Joshua Bell Violin), więc doświadczenie w tworzeniu samplowanych instrumentów ma dość mocne.

Jakie instrumenty wchodzą w skład biblioteki oznaczonej jako Volume 1?

  • Stein Grand Piano, 1784
  • Walter & Son Piano, 1815
  • Broadwood & Sons Grand Piano, 1845
  • Kirkman Harpsichord, 1761
  • Italian Single-Manual Harpsichord, ca 1660
  • Spanish Clavichord, ca 1780

Stein i Walter to marki instrumentów, które były już obecne za życia Mozarta, który szczególnie cenił te pierwsze i często ich używał. Waltera i Steina używał także Beethoven, chociaż pod koniec życia, ze względu na postępującą głuchotę, przeszedł na mocniejsze fortepiany Graf i Broadwood. Z głośnych fortepianów Broadwooda korzystał też Chopin podczas tournée w Anglii, chociaż osobiście wolał Erarda i (szczególnie) Pleyela.

Waltera i Broadwooda mam też w wersjach modelowanych w Pianoteq, dysponuję także klawikordem i klawesynami, nie pozostało więc nic innego, jak przystąpić do testów.

(Nie)istotne szczegóły techniczne

Cała biblioteka zabiera na dysku ok. 22GB, z czego większość (14GB) to Broadwood, 2,5GB to Walter, 1,8GB - Kirkman, 1,5GB - Stein, a reszta to klawesyn włoski i klawikord. Widać zatem wyraźnie, że im bardziej zaawansowany instrument, posiadający większą dynamikę, tym więcej miejsca zajmuje. Kirkman tylko dlatego wyprzedza Steina, że ma aż cztery rejestry, które musiały być próbkowane osobno.

Instrumenty brzmią bardzo ciekawie, chociaż warto przede wszystkim włączyć round-robin, najlepiej losowe. Inną wartą polecenia rzeczą jest korzystanie z pedału Soft oraz przetestowanie sygnału z obu mikrofonów - wykorzystano bowiem dwa zestawy, różniące się zdecydowanie brzmieniem: parę wstęgowych AEA N8s oraz parę AKG C414 XLS. Tutaj pozwolę sobie mały wtręt: nie wiem, z czego to wynika, ale Stein jest w dziwny sposób mocno "przechylony" w lewo, do tego stopnia, że musiałem to korygować w DAW, bo irytowało mnie to podczas porównywania z instrumentem modelowanym. Nigdy nie siedziałem przed prawdziwym Steinem, więc nie wiem, czy to taka cecha tych fortepianów, czy też niedokładność produkcyjna - ale zaznaczam, bo rzuciło mi się w uszy.

Biblioteka działa w ramach Kontakta (także darmowej wersji), za to ma dość udziwniony (choć ładny) interfejs. Po załadowaniu lądujemy w wirtualnej sali (muzealnej?):

Przed zagraniem, musimy koniecznie wybrać model

Musimy kliknąć myszką na wybrany instrument, dopiero wtedy załadują się jego próbki, a my powolną animacją zostaniemy przeniesieni do właściwego interfejsu:

Kirkman Harpsichord, 1761

Walter & Son Piano, 1815

Wygląda to bardzo ładnie za pierwszym czy drugim razem, ale jeśli chcemy często korzystać z Sigal Collection, to radzę sobie przygotować presety ścieżek z już ustawionymi modelami.

W ramach każdego modelu producent przygotował zestawy gotowych ustawień (snapshotów), które można sobie odsłuchać - niektóre są rzeczywiście inspirujące.

Globalne ustawienia

No cóż - gramy!

To znaczy - w moim przypadku - raczej odtwarzamy, bo gracz ze mnie marny. Ale że zestaw utworów na fortepian mam spory, to od razu rzuciłem się do porównań z instrumentami modelowanymi - ale nie tylko, bo klawesyny porównywałem z włoskim modelem od Orchestral Tools. Poniżej możecie sobie odsłuchać przykładów, najpierw może klawikord:

Teraz - miejmy to z głowy - klawesyny:

I na koniec Chopin, grany na dwóch jakże odmiennych Broadwoodach:

O ile przy okazji porównywania współczesnych fortepianów modelowane instrumenty nie mają się już czego wstydzić (moim zdaniem), to jednak w przypadku modeli historycznych sampling rządzi. Modelowane wersje brzmią nieźle, ale tylko do momentu, gdy zestawi się je z samplowaną konkurencją. Stare instrumenty mają na tyle własnego charakteru, że trzeba by bardzo dokładnie popracować nad modelowanymi odpowiednikami. W zasadzie wszystko ma tu znaczenie - struny (jakość, stan), klawisze (każdy ma własny dźwięk i sposób "odzywania się"), pedały czy w końcu sama obudowa. Pianoteq daje olbrzymie możliwości edycji, ale edycja każdego klawisza zajęłaby wieki. Jest to jak najbardziej możliwe w wersji Pro, gdzie możemy zmieniać dziesiątki parametrów dla poszczególnych klawiszy - tylko KTOŚ musiałby to zrobić. Nawet mnie korciło przez moment...

Czy będzie Volume 2?

Znaleziona przeze mnie lista instrumentów, którymi dysponuje Sigal Music Museum, obejmuje przynajmniej kilkanaście modeli, więc teoretycznie są szansę na kolejne części kolekcji, natomiast biorąc pod uwagę, że przygotowanie tych sześciu z Volume 1 zajęło ponad dwa lata, nie ma się co nastawiać na szybkie pojawienie się kontynuacji. Zwłaszcza że wyobrażam sobie, jak niszowa jest to biblioteka i jak mało opłacalny jest cały wysiłek - bez grantów nigdy byśmy nie zobaczyli nawet Volume 1...

Trzymam kciuki za twórców i wracam do sprawdzania, jak zabrzmią znane utwory na tych staruszkach. Wtedy dopiero można docenić doskonałość współczesnych fortepianów.

Komentarze