GadesTester - ułatwienia

Jakiś czas temu wprowadziłem na GadesTester pewne ułatwienia wizualne. Okazało się bowiem, że miałem tak dużą potrzebę publikowania nagrań testowych, że jest ich obecnie prawie trzy razy tyle, co na głównym kanale (a przecież GadesTester powstał pod koniec lipca 2025!), a czasem muszę sobie wyszukać coś do testów czy porównania.

Niemal od początku wyróżniałem kolorem tła nagrania zwykłe, porównawcze, nagrania własne czy nagrania "w produkcji" (WIP - work in progress). To jednak za mało - mając jednolitą listę "zwykłych" nagrań testowych, można dostać oczopląsu, starając się wyłuskać szukane nagranie, tak bardzo są do siebie podobne.

Ktoś może zapytać, dlaczego zatem poprzestaję na takich generowanych automatycznie okładkach, zamiast dla każdego utworu robić okładkę unikalną? No cóż - czas, czas! Już samo robienie okładek na główny kanał zabiera mi mnóstwo czasu, więc gdybym do każdego utworu testowego też wyszukiwał i przygotowywał osobną okładkę, przestałoby mi chcieć się te utwory publikować. To MUSI być szybkie i generyczne.

Niemniej wpadłem na pewien pomysł. Już wcześniej okładki generował mi napisany w Pythonie skrypt, który brał pod uwagę przede wszystkim znaczniki plików audio, z których generowane są filmy. Te znaczniki zaś ustawiam sobie w projekcie, w Studio One, więc zaraz po wyrenderowaniu pliku audio mogę uruchomić skrypt i mam gotowy plik mp4 do wrzucenia na YouTube.

Postanowiłem zatem dodać jeszcze jeden znacznik, który będę wypełniał w Studio One (a teraz - w Fender Studio Pro) i na bazie tego znacznika skrypt dobierze odpowiednie tło. Wydzieliłem kilka kategorii dla "zwykłych" nagrań (na razie wyłączam z tego własne i WIP):

  • orkiestra
  • fortepian/pianino/klawesyn
  • organy
  • harfa
  • instrumenty dęte
  • pozostałe - dotychczasowa okładka

Przygotowałem odpowiednie tła, przebudowałem skrypt i już. Teraz każdy nowo nagrany plik testowy powinien dostać odpowiedni obrazek. Ale ciągle było mi mało - wpadłem zatem na pomysł, by oznakowanie producenta testowanej biblioteki stało się czytelniejsze. Początkowo myślałem o wklejaniu logo w narożnik miniatury, jednak szczerze mówiąc trochę się bałem to zrobić. Jeszcze w samych miniaturach - ok, mógłbym to w razie czego zmienić, ale nowe filmy będą już takie logo miały w samej treści, więc jeśli któryś z producentów zwróciłby się do mnie z prośbą (czy raczej żądaniem) usunięcia znaku firmowego, musiałbym renderować całe filmiki i wrzucać je ponownie, tracąc historię i komentarze.

Wymyśliłem zatem system kolorowych pasków z nazwą producenta - ważniejsze od samego napisu są jednak kolory pasków, które starałem się w miarę możliwości zróżnicować. Obecnie zatem, prócz podpowiedzi w postaci grafiki w tle, są jeszcze kolorowe paski, więc szukając np. utworów korzystających z Cinematic Studio czy Spitfire będę miał ułatwione zadanie:

Problemem są teraz tylko istniejące już nagrania - nie chcę ich podmieniać, bo raz, że niektóre mają cenne komentarze, a dwa, że wcale mi się nie uśmiecha generowanie prawie 200 filmów i tłoczenie ich na YouTube oraz wymiana linków we wszystkich wpisach testowych. Postanowiłem wygenerować same okładki jako pliki graficzne i po prostu ustawić je dla istniejących filmików. Zacząłem już edycję, ale na razie wyedytowałem ledwie kilkadziesiąt plików, więc to chwilę potrwa, zanim przebiję się przez całość - myślałem, że skończę jeszcze dzisiaj, ale okazało się, że YouTube ma limit na ustawianie własnych miniatur, według moich szacunków 100 dziennie.

Całość wygląda zachęcająco i już teraz łatwiej mi namierzyć nagrania organowe czy fortepianowe lub konkretnego producenta - a o to chodziło!

Komentarze