[R] Curt Sachs - Historia instrumentów muzycznych
Uf, dużo książek przybyło w te święta do mojego domowego studia. Omawiana dzisiaj "Historia instrumentów muzycznych" jest ostatnią z nich i chociaż również nie należy do super-nowości, bo kupiłem ją w antykwariacie, to jednak też należy ona do tych książek, które się raczej nie starzeją, co najwyżej wymagałyby dopisania paru rozdziałów z czasów współczesnych. Autor zmarł w 1959 roku, zaś sama książkę opublikowano pierwotnie w 1940 roku, więc brakuje dużego kawałka dotyczącego choćby gitar elektrycznych, elektrycznych pianin Rhodes czy wreszcie syntezatorów i instrumentów wirtualnych. Jednak kiedy zamawiałem sobie tę pozycję, nie chodziło mi o ostatnich kilkadziesiąt lat, tylko właśnie o historię, o czasy dawne. I dostałem to. Jeśli zaś będę chciał czegoś współcześniejszego, zawsze mogę sięgnąć po "Instruments for New Music: Sound, Technology, and Modernism" Thomasa Pattesona albo po prostu przeszukać Oxford Grove Music Online.
Przestrzeń i czas
Sachs był niemieckim muzykologiem i badaczem, więc takie właśnie podejście spotkamy w książce - raczej analityczne i chłodne. Oraz oparte na faktach, a przynajmniej na tej części, która była dostępna autorowi w momencie pisania, bo nie można wykluczyć, że późniejsze lata przyniosły jakieś dodatkowe odkrycia. Z tego, co zdążyłem wybadać, książka ta jest obecnie najszerszym i najbogatszym kompendium wiedzy na temat instrumentów, szczególnie dawnych i sięgających poza tzw. muzykę zachodnią.
Poruszamy się przede wszystkim w czasie - od czasów prehistorycznych po początek XX wieku. W ramach każdej epoki natomiast autor zabiera nas w podróż po całym świecie - dowiadujemy się o instrumentach na Dalekim Wschodzie, w Afryce, w Amerykach, więc widać wyraźnie, że nie jesteśmy ograniczani do mniej więcej znanego nam obszaru Europy Zachodniej. I bardzo dobrze, bo fajnie było poczytać o bardziej egzotycznych instrumentach, do których obecnie mamy jako-taki wirtualny dostęp, choćby dzięki UVI World Suite 3. Nie są to już dziwaczne twory o śmiesznych kształtach, bo poznajemy ich pochodzenie i zastosowanie, a także rolę, jaką pełniły w danym czasie w społeczności.
Takie podejście ma też dwie ciekawe konsekwencje. Po pierwsze widzimy, jak podobne instrumenty ewoluowały w różnych miejscach świata albo jak przenikały z jednych kultur do innych, nabywając czasami unikalnych cech. Po drugie, wielokrotnie wracamy do tych samych rodzin instrumentów, obserwując ich ewolucję od czasów dawnych po współczesne. W końcu człowiek się rozwijał, opracowywał nowe materiały, nabywał doświadczenia i tak dalej.
Sachs, jako specjalista, nie stroni od wskazywania, co stanowiło słabe, a co mocne strony instrumentów, dzięki którym popadały w zapomnienie albo przeciwnie, zdobywały nowe obszary. Fascynujące było np. śledzić losy interesujących mnie ostatnio instrumentów klawiszowych, takich jak klawikord, klawesyn i fortepian (lub ewolucję skrzypiec, konkurujących ostro z bardziej "szlachetną" wiolą). Perspektywa czasu pokazuje, jak mylne były prognozy niektórych nawet wielkich muzyków czy autorytetów, niezachwianie wierzących w nieśmiertelność swoich ulubionych instrumentów.
Ważne dla współczesnego czytelnika
Książkę oceniam (merytorycznie) wysoko, ale rzecz jasna, mniej podoba mi się warstwa fizyczna. Można się kłócić, czy jest sens o tym pisać, skoro i tak nie ma wyboru, niemniej najbardziej przeszkadzały mi małe literki. Oczy już nie te, a tutaj przy lekturze trzeba się było nieco wysilić. Coś za coś - dzięki niewielkiemu stopniowi pisma książka ma 500, a nie 1000 stron.
Kiepskiej jakości są także fotografie, tradycyjnie dla starych wydawnictw drukowane osobno i zgromadzone w osobnym bloku, a przez to uciążliwe do odszukiwania w trakcie lektury. Tak się kiedyś wydawało książki.
Podsumowanie
Książka Sachsa to nadal bardzo wartościowa pozycja. Przede wszystkim merytoryczna i sprawdzona przez wielu fachowców z dorobkiem, więc możemy być pewni, że jak na ówczesny stan wiedzy, czytamy coś rzetelnego, a nie wymysły autora. Smutne najwyżej jest to, że brakuje kontynuacji - oczywiście, już nie pióra Sachsa, ale jakichś jego następców. Czy to efekt przeniesienia publikacji do internetu, czy nieopłacalności wydawania tego typu książek, trudno orzec.
Tak czy inaczej, jeśli możecie zdobyć "Historię instrumentów muzycznych" i jesteście ciekawi, co to hasosra, tof lub pa'amon albo dlaczego klawesyn i klawikord przegrały z fortepianem, powinniście być zadowoleni.
Curt Sachs, "Historia instrumentów muzycznych", Polskie Wydawnictwo Muzyczne, 1989, ISBN 83-224-0324-0

Komentarze
Prześlij komentarz