[K] Audio Imperia Nucleus 1.4
Audio Imperia zaprezentowało 27 stycznia 2026 roku nową wersję Nucleusa, czyli tę z numerem 1.4. Ostatnia znacząca zmiana zaszła przy okazji wersji 1.2, która wymagała USUNIĘCIA wcześniejszej wersji i ponownego pobrania 30GB danych, więc początkowo nie byłem jakoś entuzjastycznie nastawiony. Zwłaszcza, że całego Nucleusa miałem już przygotowanego jako presety ścieżek i oczekiwałem najgorszego - że po aktualizacji trzeba będzie presety robić na nowo. I trzeba było, ale ostatecznie są plusy.
Aktualizacja
Tym razem niczego nie trzeba kasować ani pobierać na nowo. Powiem więcej - Audio Imperia, najwyraźniej nauczona doświadczeniem, postanowiła zadbać o dotychczasowych użytkowników i nowa wersja nie wpływa na sesje, gdzie wykorzystano wersję 1.3 (o 1.2 już się nie wypowiem, bo aktualnie miałem zainstalowaną 1.3 i na niej sprawdzałem). Otóż, po zainstalowaniu nowej wersji, wszystkie moje stare presety działały bez problemów - po prostu uruchamiały się jako wersja 1.3, ale grały, działały zmiany artykulacji itp.
Sama instalacja trwa krótko, bo większość materiału audio pozostaje ta sama, u mnie pobrało się ok. 1GB nowej treści. A ta "treść" to przede wszystkim aktualizacja playera Pyramid, który obecnie wygląda bardzo podobnie jak w darmowym Glade, które Audio Imperia sprezentowało użytkownikom za darmo w listopadzie 2025:
Stary Nucleus 1.3
Nowy Nucleus 1.4
Mnie osobiście stara skórka Nucleusa podoba się bardziej, ale rozumiem, że z różnych względów trzeba ją było zmienić - choćby po to, by zmieścić więcej elementów sterujących.
Nowość - Nucleus Designer
Najważniejsza nowość Nucleusa 1.4 to syntezator Nucleus Designer. Praktycznie tak samo jak w Glade, mamy możliwość zbudowania wielowarstwowych brzmień, z wykorzystaniem dodatkowych efektów i modyfikatorów:
Obsługuje się to-to bardzo podobnie jak Glade:
Przyznacie, że różnice między Glade Designerem a Nucleus Designerem nie są olbrzymie
A że w tamym artykule napisałem nieco więcej o poszczególnych stronach, tutaj poprzestaną na stwierdzeniu, że Nucleus Designer bardzo dobrze wpisuje się w ideę tej biblioteki. Ma to być bowiem nie narzędzie do tworzenia mock-upów klasyki (choć od biedy też można próbować, w końcu jest sporo solowych instrumentów), ale Nucleus to przede wszystkim narzędzie do szkicowania (albo przygotowywania na gotowo) dynamicznych trailerów, podkładów do filmów czy reklam. Ma - w domyślnym trybie Modern - nowoczesne, skompresowane i podrasowane brzmienie, bardzo efektowne i wręcz zachęcające do komponowania. W tym kontekście możliwość przygotowania klimatycznych tekstur, padów czy pulsujących struktur jest bardzo przydatna.
Chwilowo - ze względu na zaangażowanie przy innych projektach - nie przygotowałem żadnego przykładu dźwiękowego, ale kiedy tylko coś zmajstruję, na pewno dorzucę w tym miejscu. Tymczasem wrzucam playlistę producenta:
Warto, oczywiście!
Jeśli ktoś Nucleusa ma, aktualizacja jest darmowa, więc nie ma się co zastanawiać, chyba że na syntezatorze nam nie zależy, a bardzo cenimy starszy, klasyczny wygląd.
Pozostałym osobom, które jeszcze się na Nucleusa nie zdecydowały, szczerze doradzam przyjrzenie się tej bibliotece. Wprawdzie ilością artykulacji nie zachwyca, ale brzmi naprawdę dobrze, ma w sobie prosty chór, osiem solowych instrumentów (m. in. trąbka czy flet), a teraz także syntezator. Wprawdzie normalna cena nie jest niska (ok. 450 euro), więc można alternatywnie pomyśleć nawet o Spitfire Symphony Orchestra (ok. 550 euro), gdzie instrumentów i artykulacji jest dużo więcej, ale zamiast chóru mamy fortepian. Jeśli jednak trwa promocja i cena spada zdecydowanie poniżej 400 euro, to jest to naprawdę fajna propozycja.







Komentarze
Prześlij komentarz