[K] Vienna Symphonic Library Synchron Prime Woodwinds

Omawiana dzisiaj biblioteka trafiła do mnie z czystej niecierpliwości. Po tym, jak dobrze sprawdzają mi się wiedeńskie smyczki i instrumenty dęte blaszane, postanowiłem uzupełnić je także o instrumenty dęte drewniane, ale jak to u Vienna Symphonic Library, cena "tumani, przestrasza", jak pisał Wieszcz. Zdecydowanie mniej "śmieszy", więc na Synchron Woodwinds muszę kapkę poczekać jeszcze, ale tymczasem okazało się, że VSL ma przecież serię Prime i...

Ano właśnie - na serię Synchron Prime nie zwracałem szczególnej uwagi, bo zbyt prosta, zbyt ograniczona, więc po co sobie zawracać nią głowę. Tymczasem okazało się, że być może wcale nie jest to tak głupi pomysł, jak mogłoby się wydawać, bo zdecydowaną większość bibliotek z tej serii można zaktualizować do pełnych wersji Synchron, otrzymując przy okazji upust. Czyli można przejść ścieżkę: Synchron PrimeSynchron StandardSynchron Full. Co więcej, taka aktualizacja nie musi oznaczać konieczności przearanżowania starszych utworów, do których użyliśmy wersji Prime - mają one bowiem te same artykulacje co wersje pełne i w tych samych "miejscach", więc da się (PONOĆ, bo jeszcze tego nie robiłem - bazuję na informacji od VSL!) po prostu podmienić prostszą bibliotekę na tę bardziej zaawansowaną i wszystko powinno działać.

Zawartość

Korzystając zatem z promocji, upustów i kuponów zniżkowych, nabyłem Synchron Prime Woodwinds, czyli kompletną sekcję dętą drewnianą, w skład której wchodzą:

  • flet piccolo
  • dwa flety poprzeczne
  • dwa oboje (francuskie)
  • rożek angielski
  • dwa klarnety Bb
  • klarnet basowy
  • dwa fagoty
  • kontrafagot
  • kilka instrumentów etnicznych: Tin Whistle, Bansuri, Dizi, Shakuhachi

Instrumentów całkiem sporo, a biblioteka ma raptem 5GB, więc wiadomo, że oszczędność poszła w ujęcia mikrofonowe i artykulacje. I tak jest w rzeczywistości. Ujęcia mikrofonowe mamy tylko dwa, czyli ogólny miks i ujęcie bliskie, zaś z artykulacji najczęściej spotyka się cztery artykulacje krótkie (dwie staccato i dwie portato), artykulację długą long oraz legato (w wersjach z i bez vibrato - tylko klarnety i kontrafagot nie mają wersji z vibrato). Większość instrumentów ma też artykulacje akcentowane sforzato i sforzatissimo, na czym lista artykulacji się kończy. Brak bardzo krótkich artykulacji, brak tryli, brak repetycji, flutter, crescendo i tak dalej, i tak dalej. Te cymesy dostaniemy dopiero w dużej wersji Synchron.

Mało?

Można się kłócić, czy lista artykulacji jest w Prime dobrana optymalnie, czy też jest zbyt krótka. Z punktu widzenia producenta jest na pewno dobrana rozsądnie: bardzo dużo da się zagrać, a same instrumenty brzmią bardzo dobrze. W ogólnym ujęciu orkiestry, dopóki nie będą nadmiernie wyeksponowane, spokojnie spełnią swoją rolę. Linie legato brzmią dobrze, krótkie artykulacje pozostawiają nieco niedosytu w momencie, gdy trzeba grać naprawdę szybkie pasaże.

Synchron Player w akcji, artykulacji za dużo nie ma, za to instrumentów - sporo

Największą bolączką (dla mnie) jest brak tryli, które grane za pomocą legato lub staccato nie brzmią bardzo przekonująco. Z westchnięciem przyjąłem także wykastrowanie klarnetów z vibrato (ciekawe, że większość producentów w tanich wersjach swoich bibliotek pozbawia klarnetów tej opcji).

Niech ilustracją dźwiękową będzie nagrany na nowo mock-up "Poranku" z Peer Gynta, oczywiście korzystający z Synchron Prime Woodwinds

Ale właśnie: te wymienione przeze mnie niedogodności da się jakoś tam przeżyć i jednak nagrywać utwory, które będą brzmiały przyzwoicie. To oznacza, że biblioteka Synchron Prime Woodwinds nadaje się do praktycznego użycia i nikt nie powinien narzekać na pieniądze wyrzucone w błoto. I tu wychodzi na jaw rozsądek producenta: kiedy użytkownik Prime dojrzeje już do tego, że ograniczenia staną się zbyt mocne, ma otwartą drogę do aktualizacji, gdzie dostanie wszystko, czego mu w małej wersji brakowało. Czyli istnieje duża szansa, że ponownie wyda pieniądze na VSL.

Chyba warto

Dlaczego "chyba"? Muszę zachować pewną ostrożność, bo już od jakiegoś czasu mam spory problem z oceną bardziej ograniczonych bibliotek. Po pierwsze, jestem już mocno przyzwyczajony do dobrego: BBC SO czy Berlin Pro to biblioteki bogate i rozbudowane, gdzie w zasadzie mam do dyspozycji wszystko, czego potrzebuję. Po drugie, jeśli jakaś biblioteka nie spełnia moich oczekiwań podczas prac nad mock-upem, zostaje zastąpiona inną i tyle. Mam zatem zaburzone spojrzenie na produkty w rodzaju Synchron Prime - osobiście oczekiwałbym od nich więcej, a z drugiej strony nie odczuwam praktycznych braków, bo w razie czego użyję innej biblioteki i problem sam się rozwiąże.

Osoby, dla których Synchron Prime Woodwinds będzie jedyną biblioteką instrumentów dętych drewnianych mogą patrzeć na to inaczej: oni będą skazani na kombinowanie z trylami i muszą pogodzić się z brakiem bardzo krótkich artykulacji. Czy będzie im to przeszkadzać? Być może nie i jeśli nie wiecie, o czym w tym momencie piszę, pewnie Wam akurat to przeszkadzać nie będzie. Na obronę Prime napiszę, że ratuje ją opcja aktualizacji do dużej wersji Synchron.

A ja sobie poczekam i zaktualizuję do dużej wersji. Teraz już nie ma odwrotu.

Komentarze