[T] AudioImperia - Nucleus 1.2

Minął już ponad rok od wersji 1.1 Nucleusa, bardzo dobrej biblioteki orkiestrowej. Wersja ta okazała się finalnie o tyle dobra, co mocno kłopotliwa - otóż po jej instalacji przestały działać aranżacje oparte na wersji 1.0 i trzeba było pracowicie przepisywać je na nową wersję (tzn. otwierać po kolei każdą instancję Nucleusa i od zera wybierać konkretne brzmienie). Napsuło mi to ostatecznie mnóstwo krwi i w sumie psuje do tej pory, bo biblioteki tej używałem bardzo często i co rusz trafiam na utwór, gdzie choć parę ścieżek korzysta z jej brzmień. Czy AudioImperia wyciągnęła wnioski?

Instalacja - nie jest prosto

W e-mailu, który otrzymałem po publikacji wersji 1.2, przeczytałem sążnisty opis tego, jak należy zainstalować nową wersję. Otóż przede wszystkim trzeba znów USUNĄĆ wersję wcześniejszą, po czym jeszcze skasować dwa klucze w Rejestrze systemowym i dopiero można się brać za instalowanie. Pełen najgorszych przeczuć, ale podkuszony nowościami, zrobiłem, co trzeba i po pięciu godzinach ściągania niespełna 30GB (niech LTE gęś kopnie!) biblioteka była gotowa do testów.

Nowości

A nowości są i to niemałe. Otóż dodano solowe brzmienia klarnetu i fagotu, zarówno z artykulacją legato, jak i sustained:

W sekcji perkusyjnej pojawił się trójkąt w wielu wariantach artykulacyjnych:

No i jest wreszcie bardzo przyjemnie wykonana harfa, z możliwością sterowania pedałami (które podwyższają lub obniżają dźwięki o pół tonu):

Kłopoty

Instalacja jako taka przebiegła może i wolno, ale za to skutecznie i bezproblemowo. Po nacieszeniu się nowościami w trybie standalone odpaliłem Studio One i wczytałem utwór Origin, który w pewnych miejscach korzysta z brzmień Nucleusa. Zgodnie z obawami, pojawił się komunikat informujący o problemie z wczytaniem pewnych bibliotek "kontaktowych" i faktycznie, po wejściu w ustawienia ścieżki z brzmieniami instrumentów dętych drewnianych pokazał się monit informujący, że brakuje brzmień i instrumentu Pyramid v1.0. Wskazałem ponownie folder Nucleusa (bo zainstalowałem w tej samej ścieżce, co - jak widać - zupełnie nie pomogło) - ok, Kontakt znalazł brzmienia, ale instrumentu Pyramid v1.0 już nie. Sprawdziłem TotalCommanderem - no tak, teraz odpowiednie pliki nazywają się Pyramid v.1.1 - wybrałem zatem narzędzie do wskazywania nie folderów, ale plików i kliknąłem na Pyramid v.1.1.nkr. Zadziałało.

I to zadziałało na tyle sprawnie, że pozostałe instancje też od razu zadziałały, wczytując co trzeba skąd trzeba. Przetestowałem jeszcze jeden utwór, tam znów jednak trzeba było wskazywać folder z brzmieniami i Pyramid v.1.1.nkr (ale znów tylko raz). Czyli nie jest aż tak tragicznie, jednak bez rewelacji.

Podsumowanie

Nowa wersja wnosi naprawdę sporo - trzy kompletnie nowe brzmienia, w tym dwie z artykulacjami legato to naprawdę COŚ, zwłaszcza że aktualizacja jest przecież gratis. Martwią tylko kłopoty z podbijaniem wersji. Każdorazowe przerabianie projektów na nową bibliotekę jest irytujące i sądzę, że powinno się to dziać jednak bardziej automatycznie - w sieci znalazłem jednak informację, że to niekoniecznie jest wina AudioImperia. Podobno kłody pod nogi rzuca tutaj Kontakt - może właśnie tego typu feler jest jedną z przyczyn (poza opłatami), że twórcy bibliotek zaczynają tworzyć własne playery?

Tak czy owak, nastawcie się na pewne niedogodności. Brzmienia są jednak bardzo dobre i w tym momencie Nucleus stał się bardzo dobrą propozycją "na start" dla osób, które chcą rozpocząć przygodę z pisaniem muzyki na wirtualną orkiestrę. Brzmi świetnie, pokrywa praktycznie pełny skład orkiestry, dodatkowo oferuje całkiem fajnie brzmiący chór i kilka instrumentów solowych. Że też nie było tej wersji w 2016 roku!...

Komentarze