PreSonus Studio One 6 gotowe!

Szóstego lipca wieszczyłem, że jeszcze tego lata doczekamy się premiery szóstej wersji Studio One. Zabrakło dosłownie paru dni, bo tydzień po rozpoczęciu jesieni, 29 września, miała miejsce premiera nowej wersji flagowego programu DAW firmy PreSonus.

Oczywiście, jeszcze nie rzuciłem się do aktualizowania, ale głównie z powodu tego, że ciągle trwają prace nad nowym albumem. Bo jest więcej niż pewne, że przed końcem roku "szóstka" będzie już u mnie!

Wymienianka na sucho

Zatem dzisiaj tylko szybkie wyliczenie nowości, które przynosi ze sobą "szóstka", żeby móc się zorientować, czy wśród nich są takie elementy, które skłonią nas do wysupłania odpowiedniej kwoty na aktualizację (lub do zakupu nowej licencji, jeśli ktoś jeszcze nie posiada).

  • Smart Templates - czyli konfiguracje przystosowane do konkretnych celów: miksowania, produkcji podcastu, nagrywania itp.
  • Customization Editor - czyli możliwość budowania własnych zestawów narzędzi (w tym ukrywania zbędnych elementów), aby podczas aktualnego etapu pracy mieć pod ręką tylko to, co niezbędne
  • Lyrics Track - możliwość wpisywania tekstu, np. piosenki, w tym umieszczanie jej pod konkretnymi nutami w Score Editorze (tylko wersja Pro)
  • Global Video Track - czyli ścieżka wideo, pomocna przy udźwiękowianiu filmów, z możliwością prostej edycji (tylko wersja Pro)
  • presety ścieżek - czyli coś, z czego nagminnie korzystam w Reaperze: możliwość zapisania pełnej konfiguracji ścieżki jako presetu i tworzenia nowych ścieżek już wstępnie skonfigurowanych; można także preset aplikować do istniejących ścieżek (tylko wersja Pro)
  • dodatkowe i zaawansowane opcje współpracy w ramach PreSonus Sphere (tylko wersja Pro)
  • wtyczka de-essera (ukłon w stronę podcasterów?)
  • vocoder (tylko wersja Pro)
  • ulepszony korektor ProEQ3, z możliwością pracy jako korektor dynamiczny
  • ulepszona konsola mikserska z możliwością ukrywania kanałów oraz stosowania funkcji Flip - jeśli dobrze rozumiem opis, chodzi o możliwość sterowania suwakiem sumy za pomocą suwaka kanału kierowanego na tę sumę (ale zobaczymy w praktyce, co to oznacza - funkcja dotępna tylko w wersji Pro)
  • różne tryby panoramowania, nie tylko prawo-lewo
  • w mikserze można włączyć tryb "skupienia" na pojedynczym kanale, kiedy to wyświetlają się wszystkie potrzebne kontrolki i wtyczki (tylko wersja Pro)
  • ulepszenie przeglądarki polegające na tym, że można teraz grupować wtyczki czy instrumenty we własnych folderach
  • ulepszony ekran startu, z możliwością grupowania utworów w folderach (po tej funkcji wiele sobie obiecuję, bo dotychczasowa płaska struktura wprowadza spore zamieszanie przy wyszukiwaniu i porządkowaniu utworów
  • funkcja, na którą czekałem: możliwość przekierowania sygnału sidechain do instrumentu wirtualnego - wreszcie będę mógł zasilić Arturia Vocoder nie tylko gotowym plikiem audio!
  • miniaturowe podglądy dla wtyczek zewnętrznych - do tej pory w mikserze można było sterować tylko wtyczkami od PreSonusa bez otwierania ich interfejsów graficznych, teraz ponoć będzie można to robić także dla wszystkich wtyczek (jestem ciekaw, jak to wypadnie w praktyce)
  • dodano możliwość opatrzenia kanałów i ścieżek ikonami

Lista jest spora (a nie wypisałem tu wszystkiego, tylko najważniejsze zmiany ze strony producenta. Niemniej, spełniły się moje oczekiwania w kwestii możliwości przekierowania sygnału audio do instrumentów wirtualnych czy większego ułatwienia życia podcasterom (de-esser, możliwość sporej personalizacji narzędzi). Na dalsze oceny muszę poczekać do momentu, aż będę mógł wypróbować wszystko w praktyce - na podstawie powyższej listy widzę jednak, że Cubase znów stoi na przegranej pozycji...

Zmiana

Przyznam, że do wersji szóstej mam nastawienie daleko bardziej pozytywne, niż dwa lata temu do "piątki". Myślę, że PreSonus załapał, o co chodzi w tym biznesie i systematycznie odrabia straty, jakie miał do czołowych programów DAW, zwłaszcza do Cubase'a. Naprawdę nie ma powodów do wstydu i obecnie to raczej Steinberg próbuje nadganiać.

Oczywiście, Studio One mogłoby wreszcie doczekać się zintegrowanego modułu do zaawansowanego pitch shiftingu, ale dobra integracja z Melodyne też nie jest zła, chociaż nie tak wygodna jak VariAudio w Cubase. Cubase broni się jeszcze doskonałą edycją spektralną dzięki zintegrowanemu SpectraLayers i naprawdę niezłym edytorem nutowym, jednak ten ostatni w Studio One też już nie przypomina prostego notatnika nutowego sprzed dwóch lat.

No, jak dla mnie sprawa jest prosta i jak tylko w budżecie znajdą się środki, a PreSonus usunie pierwsze błędy - przetestuję "szóstkę". Jestem nią dużo bardziej podekscytowany niż Cubase'em 12, a to też coś znaczy.

Komentarze