Jak nie oszaleć w legalnym świecie

Wspieram programistów, kupuję oryginalne oprogramowanie. Wszystkie DAW, VST czy biblioteki brzmień pochodzą z legalnych źródeł, porty USB okupują e-Licenser i iLok, mam szereg pozakładanych kont i kilka aplikacji aktualizujących oprogramowanie do najnowszych wersji. Ale coraz częściej dochodzę do smutnego wniosku, że jednak piraci mają o wiele łatwiej. Cubase O, tu już wiele razy miałem do czynienia z sytuacją, gdy trzeba było nagle instalować nową wersję e-Licensera, a pamiętam też sytuację , gdy nie mogłem zainstalować update'u , bo jakiś inny składnik pakietu był w starej wersji. Dodatkowo oczywiście dochodzi problem, że jeśli gdzieś wyjadę i nie zabiorę ze sobą klucza sprzętowego, to "umarł w butach". Choćbym nie wiem, jak się starał, to nie uruchomię mojego LEGALNEGO Cubase'a . Nie da się go w żaden inny sposób autoryzować i zmusić do działania. Studio One Tak, tak, PreSonusowi też się oberwie. Ostatnio miałem problem ze Studio One - zawieszało się l...