Posty

Wyświetlam posty z etykietą mockup

[O] Antonello i łączone klawikordy

Obraz
O przygodach związanych z tym utworem pisałem jeszcze w grudniu zeszłego roku - co mi przypomina, że to już naprawdę prawie dwa lata, od kiedy zająłem się mock-upami , aż trudno uwierzyć... W wielkim skrócie: chodziło o to, że szukając utworu na klawikord (do testów) znalazłem Preludium C-Dur Eduardo Antonelliego. Gdybym nie sprawdził, kim jest autor, pewnie żyłbym w przekonaniu, że to nieco mniej znany przedstawiciel baroku, jakiś Włoch zapewne. Tymczasem okazało się, że to Brazylijczyk, i to żyjący współcześnie! Do przygód związanych z zakupem pliku pdf z nutami i ich przenoszeniem do MuseScore nie będę wracał. Dość, że miałem po pewnym czasie wersję MIDI i mogłem przekształcić ją w nagranie. Pierwotnie nagrałem "Preludium" za pomocą darmowego klawikordu Neupert Clavichord , dostępnego dla Pianoteq , ale z czasem klawikordów w mojej kolekcji przybyło. Postanowiłem zatem nagrać utwór ponownie, już "na poważnie", na GadesMusic . Jak to bywa, nadmiar szkodzi. ...

[O] Hoffstetter i wiedeński kwartet

Obraz
Nie znacie nazwiska Hoffstetter? Parę dni temu nic mi ono nie mówiło. Potem natknąłem się na "Serenadę" Haydna, którą znałem ze słyszenia (chociaż nie znałem tytułu) i postanowiłem ją nagrać. Szybko znalazłem nuty do Andante cantabile z piątego kwartetu smyczkowego Haydna i odpowiednie nagranie na YouTube - ale nie do końca zgadzały mi się oznaczenia utworu. Poprosiłem zatem "ajaja" o wszelkie informacje na temat "Serenady" i ze zdziwieniem dowiedziałem się, że wcale nie napisał jej Haydn. Sprawcą zamieszania okazał się wielbiciel muzyki Haydna, Roman Hoffstetter, benedyktyński mnich i kompozytor. Żył w tym samym czasie, co jego idol i komponował "na modłę" Haydna, tak był nim zafascynowany (zresztą, studiował dzieła Haydna i prowadził z nim korespondencję). No i tak się stało, że kilka kwartetów smyczkowych Hoffstettera zmieniło autorstwo za sprawą wydawcy, Antoine Bailleux. W XVIII wieku dość powszechną praktyką wśród wydawców było sprzedawa...

Grieg i porównanie orkiestr

Obraz
Test VSL Synchron Prime Woodwinds był okazją, by przygotować nową wersję mock-upu "Poranka" Edwarda Griega. Chwilę wcześniej przygotowywałem jeszcze jedną wersję, tym razem korzystającą ze Spitfire BBC Symphony Orchestra , którą umieściłem w albumie "Classical" . A trzeba wspomnieć, że przecież prawie rok temu też już mierzyłem się z tym utworem . Skoro miałem już wersję VSL i BBC , postanowiłem zatem zrobić coś, co nie jest często spotykane na YouTube , czyli nagrać ten mock-up , wykorzystując jeszcze inne biblioteki. W sumie (na razie) zebrałem pięć nagrań: VSL , BBC , Berlin , Cinematic Studio i Spitfire Symphony Orchestra . Zacząłem jeszcze wersję w Nucleusie i w EastWest Hollywood Orchestra Opus , ale szczerze mówiąc, po zrobieniu pięciu wersji (a jest to mnóstwo słuchania w kółko tego samego utworu), miałem na razie dość - choć, być może, jeszcze się takie wersje pojawią, dopiszę je wtedy do listy. Ktoś mógłby pomyśleć, że to niewielki wysiłek nagrać ...

[K] Vienna Symphonic Library Synchron Brass Standard

Obraz
Po eksploracji sekcji smyczkowych od Vienna Symphonic Library postanowiłem obadać także sekcję instrumentów dętych blaszanych. Ciągle bowiem szukam biblioteki na tyle spójnej i dobrze brzmiącej, by móc przestać mieszać instrumenty różnych producentów. Obecnie sytuacja miała się bowiem tak: bazą były dęciaki z Orchestral Tools Berlin Brass (w wersji rozszerzonej), które uzupełniałem za pomocą Beauforta i ewentualnie Cinematic Studio Brass . Solowe linie często grały natomiast modelowane instrumenty od Acousticsamples lub Audio Modeling , więc koniec końców projekty zaczynały wyglądać jak potwory Frankensteina. Z jednej strony zwiększa to elastyczność i różnorodność, ale z drugiej rodzi kłopoty z osadzeniem brzmienia na scenie dźwiękowej oraz komplikuje aranżację, bo każda biblioteka nieco różni się od innych sposobem obsługi, reakcją na velocity czy krzywe modulacji oraz, oczywiście, ma własny zestaw artykulacji. Czasem, jak w Berlin Brass , nawet poszczególne instrumenty tego sam...

[O] Mozart szykuje ofensywę

Obraz
O ile "Marsz Radetzky'ego" Straussa Ojca był pierwszym mock-upem w całości nagranym bibliotekami od Orchestral Tools , to prezentowana dziś "40. symfonia" Mozarta w całości wyszła już z "dużego" pakietu Berlin : Można się kłócić, czy to dobry mock-up czy też nie, jednak podtrzymuję zdanie, że Berlin to jeden z lepszych pakietów orkiestrowych na rynku i w zasadzie zwykle mój pierwszy wybór przy podejściu do nowych utworów. No, chyba że ma to być kwartet czy orkiestra kameralna, chociaż powyższy przykład potwierdza, że skład smyczków Berlin nadaje się w sam raz do utworów Mozarta. Dzisiaj też wyjątkowo zdradzę plan na przyszłość - jeśli uda mi się zdobyć w maju sekcję smyczkową Berlin Con Sordino Strings , pokaże się jeszcze jeden utwór Wolfganga Amadeusza (chętni mogą typować - podpowiem, że jest to jeden z bardziej znanych utworów austriackiego kompozytora). Mock-up jest już w zasadzie gotowy, na razie przygotowany z linią smyczków ze Spit...

[O] Strauss Ojciec i Berlin górą

Obraz
No i stało się, pierwszy utwór nagrany wyłącznie za pomocą instrumentów od Orchestral Tools stał się faktem. I to w sumie dość przypadkowo, jako pokłosie testu EastWest Hollywood Orchestra . Aranżowałem wówczas "Marsz Radetzky'ego" Straussa Ojca za pomocą Hollywood Orchestra , która tak mocno obciążyła mój komputer, że postanowiłem zrobić identyczną aranżację, ale z wykorzystaniem sekcji z Berlin Orchestra . W tym miejscu muszę się przyznać, że nie wszystkie elementy mock-upu , który możecie usłyszeć poniżej, pochodzą z "prawdziwej" serii Berlin , bowiem ścieżkę tuby nagrałem instrumentem z Beauforta , a perkusjonalia pochodzą z Berlin Inspire (czyli w sumie są, ale nie wiem, na ile je okrojono). Na ogólne brzmienie nie ma to jednak aż takiego wpływu, jak sądzę. Maszerujmy, panie i panowie! Co ciekawe, mnie ten utwór faktycznie kojarzy się z maszerującym wojskiem, natomiast komu go nie odtworzyłem, ten od razu wołał, że ma skojarzenia z koncertem noworocz...

[O] Brahms i węgierskie hołubce

Obraz
Kiedy dwa miesiące temu obmyślałem, które utwory spróbować nagrać samodzielnie z bogatego zbioru "klasyki", Brahmsa raczej łączyłem z jego "Kołysanką". To było moje pierwsze skojarzenie. Tymczasem dość szybko dotarłem do "Tańców węgierskich" i wiedziałem, że co jak co, ale numer 5 zrobić muszę. Tyle tylko, że brakowało mi instrumentów i pomysłu. Największym problemem były smyczki, bo w styczniu nie miałem jeszcze ani Berlin Strings , ani Cinematic Studio Strings , a z BBC nie mogłem sobie poradzić, zwłaszcza w środkowej części utworu. Utwór zatem został "zawieszony" i czekał na skompletowanie Berlin Strings . Ostatecznie powstał miks Berlin Strings , Berlin Woodwinds (flet i obój), Cinematic Studio Brass i BBC (pozostałe dęte drewniane i instrumenty perkusyjne). Nie ma rzewnej kołysanki, jest energetyczny taniec! Zauważam, że od kiedy zdobyłem większość serii Berlin , nie boję się już przygotowywać dynamicznych utworów, co mnie z jednej ...

[K] EastWest Hollywood Orchestra Gold

Obraz
Kompletuję sobie powolutku biblioteki orkiestrowe, czasem narzekając na to i owo, a czasem to i owo chwaląc. Tymczasem w odległej przeszłości, bo będzie już niemal 10 lat, kupiłem przecież EastWest Hollywood Orchestra Silver , parę miesięcy później zamienioną na wersję Gold . To kompletna orkiestra, czyli jest sekcja smyczkowa, obie sekcje dęte i rozmaite perkusjonalia - dlaczego zatem jej nie używam? Pamiętam, że początkowo byłem nią zachwycony (zresztą stąd aktualizacja do wersji Gold ) - ale ostatecznie podjąłem decyzję o jej porzuceniu . Używam wesji Hollywood Orchestra w jej starszej odsłonie, używającej programu Play - obecnie od paru lat obowiązuje przebudowana wersja oparta o player Opus - z tą nową wersją nie miałem styczności, choć podobno jest zdecydowanie lepsza technicznie. Jakoś nie korciło mnie do aktualizacji. Gdyby ktoś był ciekaw, pięć lat temu pojawił się wpis na blogu dotyczący tej biblioteki, natomiast skupiał się on przede wszystkim na długich czasach ład...

[O] Mozart i szybkie tempo

Obraz
Uwertura z "Wesela Figara" od zawsze mi się podobała, więc zamiast orkiestrowej wersji "Eine kleine Nachtmusik" na warsztat trafił właśnie ten utwór. Było to już jakiś czas temu, kiedy zaczynałem dopiero testować Berlin Strings od Orchestral Tools . Zafascynowały mnie "szybkie" artykulacje, o których wspominałem przy okazji "Lotu trzmiela" - do Mozarta okazały się jak znalazł. W aranżacji można też usłyszeć flet i obój z Berlin Woodwinds , sekcję dętą blaszaną z Cinematic Studio Brass oraz BBC Symphony Orchestra , skąd wziąłem perkusjonalia oraz inne, brakujące instrumenty - między innymi wiolonczele i kontrabasy, których jeszcze wówczas nie miałem w odmianie od Orchestral Tools . Jest to zatem klasyczny "potwór Frankensteina", gdzie wszystko jest z innej parafii: Utwór należy do kategorii tych, które przygotowałem bardzo szybko i byłem bardzo zadowolony aż do... kolejnego dnia. Tak to czasem jest, jak się nie daje odpocząć słuch...

[O] Strauss i walczyki

Obraz
Tak, tak, Straussów w muzyce było wielu, ale największy sentyment mam jednak do Johanna-syna, znanego z "Zemsty nietoperza" oraz bardzo bogatego zbioru walców, polek, galopów i tak dalej. Godny następca Straussa-ojca i nie mający absolutnie nic wspólnego poza nazwiskiem z niemieckim kompozytorem Ryszardem Straussem. Mam wrażenie, że obaj Johannowie - i ojciec, i syn - są traktowani nieco lekceważąco, właśnie jako "ludzie od walczyków", czyli XIX-wieczny odpowiednik popu czy disco. Muzyki czysto rozrywkowej, do tańca i zabawy. Mnie jednak walce, szczególnie właśnie Johanna-syna, bardzo odpowiadają, więc postanowiłem i w tej dziedzinie spróbować swoich sił. Nad pięknym, modrym Dunajem Cóż mogłoby być bardziej oczywistym wyborem od "Nad pięknym, modrym Dunajem"? Utwór długi, około dziesięciominutowy, za to mający ten plus, że nie wymagał żadnych inwestycji w jakieś nietypowe instrumentarium. Wszystko miałem, pozostało zatem zaprząc do roboty BBC Symphony O...

[O] Rimsky-Korsakow i śmigające smyczki

Obraz
Ukazał się kolejny mock-up , a wraz z nim okazja do opisania kolejnego pokonanego orkiestrowego szczebelka. Zanim opowieść - utwór, czyli znany większości osób "Lot trzmiela" Nikołaja Rimskiego-Korsakowa: Krótko, ale klimatycznie. A lutym dobrze jest posłuchać utworu kojarzącego się z upalnym latem. Utwór krótki, ale problematyczny "Lot trzmiela" jest jednym z tych klasycznych utworów, które zwyczajnie MUSIAŁEM przygotować. Po pierwsze dlatego, że go lubię i to było podstawowe kryterium. Po drugie, bo różni się znacznie od wszystkich utworów przygotowanych wcześniej, więc jest pod tym kątem wyzwaniem - byłem pewien, że trafi się tutaj coś interesującego. I faktycznie. Wyzwaniem stała się cała faktura kompozycji, która od początku do końca jest skupiona na tym, by oddać skojarzenia z buczącym lotem futrzastego owada. Trzmiel lata od kwiatka do kwiatka, tu podleci, tam się opuści i to wszystko ładnie słychać. Kompozytor użył bardzo szybkich pasaży smyczkowych o...

[O] Grieg i melodie z Atari

Obraz
Ten tytuł pokazuje, skąd wzięła się moja miłość do utworów Edvarda Hagerupa Griega, a szczególnie do "Poranku" i "W grocie Króla Gór" z suity "Peer Gynt". Otóż oba utwory były wykorzystywane przez... gry na "małe" Atari. "Poranek" w grze "Olympic Skier" z 1986 roku, "W grocie Króla Gór" z kolei w "Desmond's Dungeon" z 1984 roku. I cóż poradzę, w obie gry grałem i tak oto przesiąknąłem Griegiem, nawet o tym nie wiedząc. O tym, że są to utwory norweskiego kompozytora, Edvarda Griega, w dodatku będące swego rodzaju ścieżką dźwiękową do dramatu Henryka Ibsena, również dowiedziałem się całe lata później. Skomplikowana prostota Muszę się przyznać na wstępie, że po Vivaldim i Beethovenie moja czujność uległa uśpieniu, a pewność siebie wzrosła niepomiernie. Cóż może być strasznego w trzyminutowym utworze, składającym się z wielokrotnie powtórzonego motywu? Takie pytanie zadawałem sobie, myśląc o "W ...

[O] Beethoven i duża orkiestra

Obraz
Kto czytał wpis o Vivaldim wie, że trwa publikowanie kolejnych utworów z cyklu "Cztery pory roku" na stosownej playliście . Vivaldi Vivaldim, ale przecież są inne utwory grane przez orkiestrę, do których wciąż mam żywy sentyment - że wymienię choćby "Bolero" Ravela, "Rondo Russo" Mercandante, "Walc nr 2" Szostakowicza, "Peer Gynt" Griega, niektóre walce Straussa czy całkiem sporo utworów Mozarta oraz Czajkowskiego... No i Beethoven, wiadomo. A pierwsza i piąta symfonia w szczególności. A skoro tak, to dlaczego nie spróbować zrobić mock-upu piątej symfonii Beethovena albo przynajmniej jej części? Ha! Przyznam, że jeszcze miesiąc temu bym o tym nie pomyślał, a nawet gdybym pomyślał, wydałoby mi się to zadaniem zdecydowanie ponad siły. No, jakże to - symfonię Beethovena? Całą orkiestrę? Niemożliwe staje się możliwe A jednak dopiąłem swego, co możecie ocenić sami: I osoby, które nie są ciekawe szczegółów technicznych, bo po prostu m...

[O] Vivaldi i Spitfire Chamber Strings

Obraz
Późną jesienią 2024 roku kupiłem bardzo okazyjnie Chamber Strings Essentials , czyli uproszczoną bibliotekę brzmieniową z nagraniem niewielkiej orkiestry smyczkowej. Okazała się ona prawdziwym strzałem w dziesiątkę i obok Brass Band Soloists jest jednym z najbardziej inspirujących instrumentów wirtualnych, jakie mam. Vivaldi i "Cztery pory roku" "Cztery pory roku" Vivaldiego to jeden z moich ulubionych cyklów utworów muzyki barokowej. Słucham go "od zawsze", mam swoje ulubione wykonania, ale też nigdy nawet nie pomyślałem, że mógłbym nagrać własną wersję - wydawały mi się te utwory strasznie skomplikowane i "wirtuozerskie". W istocie, większość z dwunastu utworów składających się na "Cztery pory roku" to dialog skrzypiec solo z małym składem smyczkowym, uzupełnionym o klawesyn. Vivaldi komponował dość schematycznie i jeśli się posłucha innych jego utworów, w pewnym momencie wszystkie one zaczynają brzmieć (przynajmniej tak jest d...