Posty

Instrumenty

Obraz
Trochę zacząłem ostatnio znów dłubać w FL Studio z myślą o nowym albumie (pod roboczą nazwą "Runaway"). Jakichś spektakularnych efektów na razie brak, ale przynajmniej oswajam się z oprogramowaniem. Przez te prawie pół roku, jaki minął od wydania albumu "Via" troszkę rozbudowałem bazę instrumentów, głównie korzystając z wszelkich wyprzedaży i promocji (zwłaszcza na AudioDeluxe ). Wprawdzie nadmiar potrafi być szkodliwy, ale powolutku poznaję wszystkie mocne i słabe strony poszczególnych instrumentów i już wiem, kiedy z jakiego skorzystać - a tu już lepiej mieć wybór. Dzisiaj zatem kilka słów o nowościach względem poprzedniego podobnego wpisu . Spectrasonics Omnisphere 2 W zasadzie wymienienie tego programu już na samym początku zamyka niemal sprawę doboru brzmień. To chyba najlepszy z dostępnych (w ludzkiej cenie) instrumentów, jeśli chodzi o jakość i różnorodność brzmień. I nie jest to tylko sampler, który odtwarza wyłącznie barwy zaprogramowane przez twórców - t...

[G] Alarm

To co, może trochę energii na dzisiaj?

[S] Beyerdynamic DT-1770 PRO

Obraz
Pierwsze wrażenie Nie ma co ukrywać, że pierwsze wrażenie przy rozpakowaniu słuchawek jest bardzo przyjemne. Znajdujemy bowiem sprzęt zapakowany w sztywny futerał, wewnątrz którego oprócz samych DT-1770 znajdziemy też woreczek z okablowaniem oraz dodatkowe pady. Wszystko starannie wykonane i ułożone, a do tego pachnące nowością. Fot. producenta https://www.beyerdynamic.de/ Same słuchawki są bardzo eleganckie. Czarne nausznice, skórzane obszycie pałąka. Nic nie trzeszczy, wszystko elegancko spasowane. Firmowo zamontowane są pady welurowe, co akurat mi bardzo odpowiada, więc nie traciłem czasu na wymianę tego elementu (tym bardziej, że, jeśli wierzyć innym recenzentom, nie jest to łatwa sprawa). Wetknąłem jacka do gniazda w laptopie, który akurat stał na biurku, z drugiej strony połączyłem przewód do słuchawek i włączyłem mój ulubiony testowy utwór, czyli "Let there be Light" Oldfielda wraz z poprzedzającym go "In the Beginning". I znieruchomiałem. Co na to us...

[G] Na koniec lutego

Kończymy luty - niedługo wiosna, żegnamy zimę, więc zaproponuję nieco nostalgiczny utwór o pretensjonalnym tytule:

[G] Gades - Via

Obraz
Oczywiście, nie będzie to żadna recenzja. Po prostu doszły płyty, zamówione w serwisie cd-dvd.pl . Poprzednie moje "dokonania" zawsze załatwiałem we własnym zakresie (tzn. sam nagrywałem, drukowałem okładki itp.) - tym razem postanowiłem, że przynajmniej wyglądać "Via" będzie porządnie! No i muszę powiedzieć, że wyszło całkiem przyzwoicie - okładka wyszła porządnie, także nadrukowi na płycie nie można niczego zarzucić. O to chodziło, więc jestem zadowolony.

[G] Mars

Album zamknięty, wszystko już zakończone. Teraz czas na odpoczynek i kto wie, może jeszcze coś uda się w tym roku nagrać? Nigdy nie wiadomo. Tymczasem zapraszam na dość ponurego Marsa:

[G] Saturnus

Album w zasadzie gotowy, do dopracowania pozostały szczegóły oraz intro, do którego wczoraj dostałem materiał źródłowy. A tymczasem do posłuchania ścieżka numer 12, czyli "Saturnus":

Trochę niepotrzebnych szczegółów

Obraz
Dziś trochę dalszych rozważań nad stroną techniczną produkcji muzycznej, czyli słów kilka na temat wykorzystywanych programów i wtyczek. A nuż się to komuś przyda podczas wyboru własnego zestawu? DAW Jako swój DAW wybrałem FL Studio 12 firmy Image-Line - uzasadnienie i kilka słów o samym programie znajdziecie w poprzednim wpisie . Tutaj tylko podkreślę po raz kolejny, że na razie decyzji nie żałuję. Instrumenty W tym rozdziale lista będzie trochę dłuższa, choć początkowo dokonałem sporej czystki w zasobach. Po miesiącu znów zaroiło się na dysku, a najważniejsze instrumenty to: KORG M1 M1 to klasyka. Barwy nie zaskakują, ale są bardzo przyjemne dla ucha. Nie stosowałem wprawdzie tego instrumentu jako głównego, ale za to pojawił się chyba w każdym utworze czy to jako łagodne wypełnienie, czy też odgrywając jakąś solówkę. W tym miejscu muszę podziękować koledze Arturowi, który uświadomił mi istnienie tego pluginu, bo sam pewnie bym do tego nie doszedł. Xpand!2 Do teraz zastanawiam się,...

[G] Iuppiter

Do posłuchania w tę mroźną środę:

[K] ImageLine FL Studio 12

Obraz
Postanowiłem poświęcić nieco czasu i napisać parę słów na temat programu, który umożliwił mi nagranie materiału do albumu "Via". To FL Studio 12 firmy Image-Line . DAW Podstawą pracy w domowym studio muzycznym jest DAW (ang. digital audio workstation ), czyli program, w którym można na wielu ścieżkach (śladach) umieścić np. nuty dla instrumentów, różne dźwięki czy fragmenty przygotowane w programach zewnętrznych, wokale itp. DAW potrafi to wszystko odtworzyć w zadanym tempie, ale - oczywiście - na tym jego możliwości się nie kończą. Dochodzi tu między innymi kwestia miksowania, efektów, które można dla danej ścieżki zaaplikować (np. pogłos), automatyzacji (np. można na "osi czasu" zapisać zmiany ustawień - tempa, głośności itp.) czy możliwości współpracy z profesjonalnym sprzętem. Jak już kiedyś pisałem, przez długie lata byłem "uzależniony" od programu Cubase firmy Steinberg - bo się go ćwierć wieku temu nauczyłem jeszcze na Atari ST (gdzie, notabene ,...

[G] Powolutku do przodu

Powolutku zbliżam się do muzycznego półmetka - w zasadzie sam materiał jest gotowy, pomijając brakujący tekst mówiony. Teraz słucham i uzupełniam braki, wygładzam i uspójniam. Potem oczywiście pozostanie jeszcze sklejenie wszystkiego w jedną całość, mastering i można będzie pomyśleć o wypaleniu płyty. Jak wrażenia? Zdaje się, że już o tym wspominałem, jeśli jednak nie, to napiszę teraz - podobało mi się nagrywanie tej płyty. Głównie przez brak przeszkadzających ograniczeń - nie musiałem walczyć z za małą liczbą ścieżek, ubogą polifonią, małą pamięcią sekwencera czy nieciekawymi brzmieniami. Po tym, jak wymieniłem Juno G na Alesisa V25 , nie musiałem się także męczyć ze sprzętem. Był pomysł? To słuchawki na uszy i uruchamiamy FL Studio ! Tak, o samym FL Studio coś na pewno jeszcze naskrobię, bo duża zasługa "przyjemności" pracy wynika z działania w tym właśnie programie. Szybko się uruchamiał, nie sprawiał większych problemów i efekcie na 16 utworów, 14 powstało właśnie w p...

[G] Ziemia

Żeby nie było, że na blogu i u Ladaco nic się zupełnie nie dzieje, kolejny utwór do płyty "Via". Zapraszam do słuchania i komentowania:

Muzyczny konstruktor

Ha, kolejny muzyczny wpis na blogu - to się staje męczące, prawda? Ale co zrobić - muzykowanie wciąga! Dzisiaj jednak nie będzie tylko próbki do posłuchania, bo mam do opisania kilka refleksji związanych z minionym "muzycznym miesiącem". Nie jest źle Nie jest źle przede wszystkim z działaniem sprzętu i oprogramowania. Aktualnie wykorzystuję przede wszystkim FL Studio 12 , od czasu do czasu posiłkując się Cubase 8 (jednak!). W sprzęcie zaszła zmiana - zajmującego sporo miejsca Rolanda Juno G schowałem do szafy, a na biurku spoczął malutki i skromny Alesis V25 - w zupełności wystarczający do tego, co robię. A co robię? Wiadomo, umyśliłem sobie nagrać płytę pod roboczym tytułem "Via". Idzie to niesporo, głównie dlatego, że nadganiam zaległości w obsłudze programowych syntezatorów. Obecnie używam przede wszystkim pięciu: Sytrus , Morphine , Air Xpand!2 , Serum i Absynth 5 , do tego dochodzi garść darmowych "wytwarzaczy efektów" i spora góra sampli, główn...

[G] Mniej spokojnie

Dzisiaj zaproponuję coś mniej spokojnego niż "Charon". Utwór krótki i pomyślany raczej jako test, ale wrzucam, bo po prawie dwóch tygodniach nadal mi się podoba:

[G] Na próbę

Zobaczymy, czy tym razem uda mi się osadzić w blogu utwór z Soundcloud . Kolejna ścieżka z rodzącego się w bólach "albumu" - do posłuchania i skomentowania (bo niby dlaczego nie?):

I tak się nie poddam!

Można powiedzieć, że sam się o to prosiłem. Po raz kolejny optymizm i dobre chęci dostały po głowie od skrzeczącej rzeczywistości. Po pierwszej fali entuzjazmu nastały szare dni. A wszystko dlatego, że lepsze jest wrogiem dobrego. W czym rzecz? Zachciało mi się sięgnąć do historii i poinstalować więcej instrumentów i brzmień - w końcu, jeśli już wracam do zakurzonego hobby, dlaczego rezygnować z czegoś, co się już ma? Ano właśnie. Zaczęło się od tego, że na cztery produkty trzy okazały się nieużywalne. A nawet "nieinstalowalne". Po prostu. Masz, człowieku, numery seryjne, zakupiłeś licencje i figa. Postanowiłem się nie poddawać, tylko zacisnąć zęby i odzyskać dostęp. Klawiatura zagrzała się od pisanych do supportów listów. Dalsza część przypomina nieco zabawę w kotka i myszkę. W jednym przypadku udało się bez problemu - odpowiedź dostałem po niespełna godzinie i już bez problemów mogłem doinstalować odpowiednią wtyczkę. W drugim i trzecim przypadku okazało się, że teraz już...

Tymczasowy sukces

Obraz
Korzystając z może niezbyt szczęśliwej okoliczności, jaką jest choroba, postanowiłem uporządkować sprawy sterowników i innych średnio działających rozwiązań muzycznych. I o dziwo - odpukać - na razie z sukcesami! W pierwszej kolejności wyrzuciłem ASIO4ALL, czyli sterowniki, zapewniające minimalne opóźnienia. U mnie tylko bruździły i gryzły się ze sterownikami karty dźwiękowej. Zostawiłem więc tylko te ostatnie, zwłaszcza że wg pomiarów programów DAW, dają one mniejsze opóźnienia niż ASIO4ALL. Drugim krokiem było odinstalowanie starych wersji programów, głównie od Native Instruments . Spowodowało to tyle, że programy DAW (a mam ich kilka) przestały się dławić podczas skanowania wtyczek VST. O dziwo, zainstalowanie najnowszego Kontakt Playera nie spowodowało nowych problemów - najwyraźniej coś było nie tak po tym, jak instalowałem większość muzycznego softu jeszcze w Windows 8, a teraz używam zmigrowanego Windows 10. W ogóle z instrumentów VST powyrzucałem wszystko, co albo było wersją ...

[G] O mojej muzyce

Patrzę na gitarę. Prosty instrument - wystarczy po niego sięgnąć, dostroić i można grać. Żadnej filozofii. Tak jak z przeszłością - też wszystko było prostsze, trawa zieleńsza, oranżada słodsza, a człowiek się tyle nie denerwował... Także jeśli chodzi o muzykę. Kombatanckie początki Muzyka od zawsze rywalizowała w mojej głowie z plastyką. Na równie amatorskim poziomie, ale jednak. I nie, nie grałem nigdy na gitarze - to znaczy, mam nawet dwie w domu i znam parę chwytów, ale to wszystko. Moim instrumentem były od zawsze "klawisze". Nie fortepian, tylko właśnie syntezator. Dla pewnej Yamahy porzuciłem naukę gry na akordeonie, dla innego syntezatora sprzedałem ukochane ośmiobitowe Atari. I z tego, co pamiętam, na początku rzeczywiście było fajniej. Używałem prostej Yamahy PSS-780 , która miała prościutki "zapamiętywacz" tego, co się grało (nie nazwę go sekwencerem, bo nie było żadnej edycji). Nagrałem w ten sposób pięć kaset z muzyką (hm, powiedzmy - i tak już tego nik...

Coś chodzi po głowie

Obraz
Wiecie, jak to jest, kiedy dopada Was jakaś melodia, natrętnie brzęcząc przez cały dzień? Irytujące, ale w moim przypadku objaw daje się zwalczyć, jeśli posłucham oryginału. Gorzej, jeśli posłuchać się go nie da. W piątek dopadła mnie. Melodia, którą pamiętam z dzieciństwa. Kiedyś, gdy jeszcze telewizja publiczna miała rzeczywiście jakąś "misję", gdy produkowała całkiem niegłupie programy dla dzieci i dorosłych (tak, "Tik-tak", "5-10-15", "Sonda", o was mówię), powstawały króciutkie ni to teledyski, ni kreskówki. Ciężko to nazwać - chodzi mi o wykonywane różnymi technikami animacje, w których podkładem muzycznym były różne "poważne" kompozycje. Na przykład "Jezioro łabędzie" Czajkowskiego lub "Prząśniczka" Moniuszki. Jako dziecko niespecjalnie za nimi przepadałem wprawdzie, ale w natłoku obu dostępnych wówczas programów telewizyjnych, jakoś się to przeczekiwało. A obraz i muzyka zapadały w pamięć (muzyka bardziej). N...

[R] Niewidoczny koncert

Obraz
Jest taka tradycja w miejscu, gdzie mieszkam, że pod koniec roku w kościele organizuje się koncert (obecnie jest nazywany koncertem bożonarodzeniowym). Byli tutaj i Michał Bajor, i Hanna Banaszak, i Grzegorz Turnau, i Edyta Geppert, i Alicja Majewska, że wymienię tylko najbardziej znanych. Na wielu z tych imprez byłem, z większości przyniosłem mniej lub bardziej udane zdjęcia. W tym roku 19 grudnia zaśpiewała nam Halinka Mlynkova (lub Młynkowa, organizator nie mógł się zdecydować) z zespołem. Jako że w fotograficznym hobby ostatnio posucha, wyostrzyłem sobie zęby na zrobienie fotoreportażu. Miejsce znalazłem fajne, pod sceną prawie. I wszystko pięknie, dopóki z krótkiej zapowiedzi nie dowiedziałem się, że z fotografowania nici, bo zespół ma własnego fotografa, a reszta musi obejść się smakiem. No cóż. Nie muszę chyba dodawać, że od dwóch tygodni próbowałem skontaktować się z organizatorem (Ośrodek Kultury) w sprawie akredytacji. Teraz wiem, dlaczego bezskutecznie... No, ale nie ma co...