[K] The Experience Pianos Collection
Kończę przegląd wirtualnych fortepianów czymś specjalnym - kolekcją stworzoną przez jednego człowieka. Dore Mark to założyciel firmy The Experience Pianos, który zaczynał przygodę z tworzeniem własnych wirtualnych fortepianów od serwisu Pianobook. Do dzisiaj można tam znaleźć jego fortepiany, do pobrania zupełnie za darmo. Są one mniej rozbudowane niż komercyjne wersje, ale wypróbować warto.
Co znajdziemy w kolekcji?
Wprawdzie każdy z siedmiu fortepianów możemy kupić osobno, ale moim zdaniem kolekcja jest naprawdę solidna i warto pomyśleć o całości, zwłaszcza że mamy tu najróżniejsze modele, "na każdą okazję", można by rzec:
- Austrian Concert B290 - Bösendorfer Imperial
- Italian Concert 308 - Fazioli F308
- New York SS211 - Steinway Model B
- Japanese Y212 - Yamaha S6
- Carbon P212 - Steingraeber-Phoenix 212
- Mason & Hamlin A174 - Mason & Hamlin Model A
- Clementi Fortepiano 1808
Każdy z tych fortepianów występuje w odmianie dla samplera Kontakt oraz Sforzando. Wersja dla Kontakta jest zdecydowanie bardziej rozbudowana, bo ma więcej ujęć mikrofonowych (4, tylko Clementi ma 3) i ciągłą dynamikę. Wersja Sforzando ma tylko dwa ujęcia mikrofonowe i dyskretną dynamikę o 24 poziomach. Do wersji Sforzando jeszcze wrócę.
Wybierając kolekcję, trzeba zatem wybrać mądrze od razu. Nie ma możliwości tańszej aktualizacji z Kontakta na Sforzando lub odwrotnie już po zakupie, a przynajmniej nie znalazłem nigdzie takiej opcji czy informacji o takim rozwiązaniu.
Zaskakująca technika
Testując te fortepiany, miałem cały czas wrażenie dysonansu poznawczego. Z jednej strony patrzyłem na rozmiary próbek - 4-8GB na fortepian, a z drugiej do moich uszu wpadał nadspodziewanie dobry dźwięk! To nie do wiary, jak dobrze brzmią te "maluchy"! Patrzymy na skromny interfejs użytkownika:
a potem słuchamy i podnosimy brwi ze zdziwienia:
Austrian Concert B290, czyli Bösendorfer Imperial
Autor dołożył wszelkich starań, by wszystkie fortepiany z pakietu obsługiwało się podobnie i by miały podobne możliwości:
Tutaj mała osobista uwaga - osobiście uważam, że domyślna konfiguracja ma zbyt podkręcony rezonans i zbyt wysoko ustawione pokrętło Color, co może prowadzić do dziwnego "brzęczenia". Zredukowanie tych parametrów w mojej ocenie poprawia dźwięk, szczególnie dla modelu Mason & Hamlin.
Jedynie Clementi Fortepiano 1808 wygląda osobliwiej, ma mniej ujęć mikrofonowych i jest nieco prostszy - ale to też trochę inna kategoria, bo jest to fortepian historyczny:
Polecam posłuchać utworu Beethovena, nagranego za pomocą Clementi Fortepiano:
Clementi Fortepiano 1808
Oczywiście, musi w tym wszystkim być haczyk - i jest, tylko nikt go jakoś specjalnie nawet nie ukrywa. Otóż fortepiany z kolekcji są bardzo pomysłowo zaprogramowane. Zamiast dziesiątek gigabajtów próbek na każdą okazję, mamy tu rozwiązanie podobne chyba najbardziej do Synthogy Ivory 3. Autor przygotował specjalne algorytmy, łączące "bezszwowo" warstwy dynamiki oraz symulujące rezonans "sympatyczny" i osobiście uważam, że wyszło mu to naprawdę świetnie.
Przeciwnicy fortepianów modelowanych nie powinni jednak wpadać w przygnębienie - Dore Mark naprawdę przyłożył się do samplowania i to słychać. Fortepiany brzmią bardzo naturalnie i zwyczajnie... ładnie. W mojej ocenie zdecydowanie lepiej jest kupić The Experience Collection niż stare EastWest Pianos. Mam, porównywałem i... nie ma czego porównywać. The Experience Pianos wygrywa bez dwóch zdań.
Wersja Sforzando
Jeszcze zanim zdobyłem całą kolekcję, miałem Austrian Concert B290 w wersji dla Sforzando. A że kolekcję zakupiłem w wersji dla Kontakta, pojawiła się możliwość porównania brzmienia. Wyżej mieliście wersję Kontaktową, poniżej posłuchajcie wersji dla Sforzando:
Austrian Concert B290 Sforzando
Chociaż brakuje w tej wersji wielu różnych funkcji (np. ciągłej dynamiki) i dwóch ujęć mikrofonowych, to jednak nadal instrument brzmi zadziwiająco dobrze!
Posłuchajmy jeszcze trochę
Było już wyżej trochę przykładów, ale przysłuchajmy się innym modelom:
Italian Concert 308
Japanese Y212
New York SS211
Carbon P212
Mason&Hamlin A174
Zaskoczenie
To jednak jest pewne zaskoczenie. Po przetestowaniu kilkudziesięciu wirtualnych fortepianów trafić na taką perełkę! Wprawdzie pakiet nie "wywraca stolika", nadal pozostaję przy Bösendorferze czy Fazioli od VSL, nadal uwielbiam Modartt Pianoteq, 300 Grand czy duet Ravenscrofta 275 i Modern D, ale kolekcja The Experience Pianos niemal doskakuje do tej grupy. To po prostu i zwyczajnie dobre, solidne fortepiany, na które nikt nie powinien narzekać, że "coś złego dzieje się z samplami" (Grand 2, pamiętacie?) albo góra brzmi dziwnie szklisto (C. Bechstein). Instrumenty szybko się ładują, zajmują mało miejsca na twardym dysku, kosztują stosunkowo niewiele - czy można chcieć czegoś więcej? Jeśli budżet Was ogranicza - fortepiany z tej kolekcji nie zawiodą!



Komentarze
Prześlij komentarz