[K] Versilian Studios - The Recorder Complete Collection

To jeden z przypadków, kiedy "ajaj" przydał się w praktyce. Nigdy bowiem wcześniej nie spotkałem się z bibliotekami Versilian Studios i było dla mnie kompletnym zaskoczeniem, gdy ChatGPT zapytany o najlepsze dostępne biblioteki fletowe wskazał The Recorder jako najwierniejszy i najbardziej kompletny zestaw fletów prostych. A po zapoznaniu się z tą biblioteką chyba muszę się zgodzić - na pewno jest to ciekawa propozycja.

Barok!

Trwająca już chyba drugi miesiąc "faza baroku" powoduje, że nagrywam całą masę różnych utworów z tego okresu - nie wszystkie wrzucam do odsłuchu, bo duża część to po prostu eksperymenty, a nie choćby częściowo dopracowane utwory. I od zawsze brakuje mi dobrych fletów prostych - mimo posiadania w zasobach Orchestral Tools Miroire, Fluffy Audio Rinascimento (to akurat bardziej renesansowe klimaty) czy w końcu VSL Studio Historic Winds - z którego to pakietu testowałem na blogu tylko Traverso Flute.

Czego mi brakowało i czy The Recorder to oferuje? Przede wszystkim chodzi mi o różnorodność artykulacji - by mieć i nuty długie, i krótkie, i bardzo krótkie. By mieć efekty perkusyjne, glissanda czy - najważniejsze - realistyczne vibrato. Z tym ostatnim wszystkie te "stare" biblioteki miewają problem (Studio Recorders z VSL Studio Historic Winds mają vibrato, co muszę zaznaczyć), bo z grubsza rzecz biorąc, w czasach renesansu i wczesnego baroku vibrato nie było często używane - a przynajmniej nie w tym samym celu, co obecnie, bo raczej jako ozdobnik, ornament, a nie naturalne "falowanie" długich nut. Zresztą, mówi o tym sama instrukcja biblioteki, w wolnym tłumaczeniu: W przeciwieństwie do współczesnego fletu poprzecznego, w grze na fletach prostych oraz większości innych instrumentów tradycyjnie stosowano vibrato bardzo oszczędnie, o ile w ogóle je stosowano. Takie podejście zaleca się również w przypadku "The Recorder".

The Recorder vibrato więc posiada, ale nie jest to do końca taki rodzaj, o który by mi chodziło - przede wszystkim nie jest sterowalny w żaden sposób, bo po prostu jest od tego osobna artykulacja i tyle - włączamy lub wyłączamy. Samo vibrato jest powolne i nadaje się do raczej nostalgicznych melodii, więc jego przydatność w realizacji szybkich i dynamicznych utworów Vivaldiego czy Scarlattiego jako rodzaj ornamentu można uznać za dyskusyjną.

Co w zestawie?

Ja tu gadam o baroku, a nadal nie wspomniałem, co dostajemy w pakiecie. A mamy nawet dwa pakiety - omawiany Complete Collection oraz tańszy prawie o połowę Baroque Collection. Ten pierwszy zawiera w sobie cały Baroque Collection, czyli zestaw siedmiu fletów prostych: sopranino, soprano, alto, tenor, bass, contrabass i greatbass, wszystkie nagrane w stroju A4=440Hz. Edycja kompletna zawiera także flety barokowe nagrane w stroju A4=415Hz, a ponadto flety renesansowe i ganassi (to odmiana fletów renesansowych). Jeśli ktoś zatem jest wielbicielem brzmienia fletu prostego, The Recorder jest faktycznie największą beczką miodu na rynku.

Instrument nie wymaga pełnej wersji Kontakta, rejestruje się go klasycznie w Native Access i wybiera z "kontaktowego" racka:

Jak widać, do wyboru mamy trzy zestawy plus jeden pojedynczy flet, czyli łącznie 27 instrumentów:

Baroque A=440

  • Sopranino in Boxwood (Yamaha)
  • Soprano in Boxwood (Von Huene)
  • Alto in Boxwood (Von Huene)
  • Tenor in Satinwood (Yamaha)
  • Bass in Maple (Yamaha)
  • Great Bass in Maple (Yamaha)
  • Contrabass in Mahogany (Von Huene)

Baroque A=415

  • Sopranino in Boxwood (Von Huene)
  • 6th Flute in Boxwood (Von Huene)
  • Soprano in Boxwood (Von Huene)
  • 4th Flute in Boxwood (Von Huene)
  • Alto in Boxwood (Von Huene)
  • Voiceflute in Boxwood (Von Huene)
  • Tenor in Boxwood (Von Huene)
  • Bass in Maple (Yamaha)
  • A=392 Alto in Boxwood (Von Huene)

Renaissance A=440 (Prescott)

  • Soprano D
  • Soprano C
  • Alto A
  • Alto G
  • Alto F
  • Tenor D
  • Tenor C
  • Bass F
  • Greatbass C
  • Contrabass F

Do tego mamy osobno renesansowy flet Ganassi Alto in Boxwood zbudowany przez Ralfa Netscha.

Sterowanie

Interfejs instrumentu jest nad wyraz elegancki, a przy tym przystępny:

Wszystko poza efektami zmieszczono na jednym ekranie, choć trzeba przyznać, że sekcja efektowa też jest rozbudowana:

Dla muzyka jednak najciekawsza jest lista dostępnych artykulacji, a jest tu z czego wybierać. Największa grupa to artykulacje Legato, z wibracją lub bez, z szybkim atakiem lub wolnym i tak dalej. Są artykulacje długie sustain, w tym akcentowane i flutter, a w końcu artykulacje krótkie i specjalne (sputato, swell).

Bardzo ważna jest też regulacja dynamiki, szczególnie Dynamic Range, który domyślnie jest ustawiony dość wąsko, przez co trudniej jest precyzyjnie sterować dynamiką za pomocą velocity lub modulacji.

Mamy też bezpośredni dostęp do pięciu ujęć mikrofonowych (ukrytych za czterema suwakami) i pogłosu - trzeba przyznać, że przy ustawieniu ujęcia bliskiego i wyłączeniu pogłosu sygnał staje się dość suchy, co może się przydać (zawsze łatwiej dodać własny pogłos niż usunąć wbudowany).

Gramy

Oczywiście, test byłby niekompletny, gdybym nie nagrał czegoś z wykorzystaniem tej biblioteki:

Tomaso Albinoni, Concerto in F major for 2 Oboes, Op. 9 No. 3


Alessandro Scarlatti, Concerto Grosso in F Major R. 533.1

Utworów jest więcej, ale poniżej znajdziecie jeden, który z jednej strony bardzo mnie irytował bardzo jasnym brzmieniem (stosowany jest tu flet sopranino) - osobiście wolę raczej flety altowe, a nawet tenorowe. Ale kiedy już melodia "osadziła się" w mojej głowie, nie mogła z niej wyjść (więc ostrzegam!):

Antonio Vivaldi, Concerto in C major, RV 444 II. Largo

Przyznam, że z wykorzystaniem The Recorder aranżuje się dość przyjemnie, choć są trzy sprawy, o których warto pamiętać:

  • przy wartościach velocity większych od ok. 100 (tak na oko) pojawia się efekt sputato (perkusyjny efekt wykonywany językiem)
  • vibrato jest raczej powolne i melancholijne
  • nie ma tryli, więc trzeba tryle robić małymi nutkami i najlepiej ekstremalnie szybkim legato

Z praktycznych rzeczy warto też pamiętać o Dynamic Range, bo inaczej parametr modulacji będzie działał bardzo słabo czy wręcz w ogóle, a jednak się przydaje mieć jakąś kontrolę nad dynamiką.

Polecanki - albo i nie

Czy The Recorder jest dobrą biblioteką? Owszem, uważam, że to bardzo solidny produkt. Czy jest wart 400 dolarów? To już zależy od przypadku - jeśli koniecznie potrzebujecie wiernie brzmiących fletów prostych z okresu renesansu i baroku, ze sporą liczbą artykulacji, to... zawsze warto sprawdzić VSL Studio Recorders - fletów jest mniej i mniej też jest krótkich artykulacji, za to zapłacimy tylko 1/4 ceny The Recorder. Może posłużę się przykładem - pierwszą wersję "Koncertu C-Dur" Vivaldiego miałem nagraną już dawno, za pomocą fletu ze Studio Recorders (z rozszerzeniem zakresu fletu sopranowego, bo nie ma tam odmiany sopranino). Opublikowałem dopiero teraz, kiedy przerobiłem ją na The Recorder. Mnie ta biblioteka po prostu pasuje, choć trzeba się przekonać do pewnych niedogodności (np. brak kontroli nad vibrato)

Komentarze