Posty

Wyświetlam posty z etykietą serwis

Bolesny powrót do starego sprzętu

Na ogólnym blogu pisałem o awarii nowego komputera - stało się to w bardzo kłopotliwym momencie, kiedy akurat musiałem siadać do intensywnych prac muzycznych. Jako że Komputronik bardzo kiepsko sobie poradził z obsługą klienta, nie mogłem sobie pozwolić na miesięczny przestój. Stary komputer, połatany i doprowadzony do jako takiego stanu, przywędrował ze strychu. No i niestety, okazało się, że zaledwie miesiąc pracy na szybkim komputerze "rozpuścił" mnie do tego stopnia, że teraz każde uruchomienie starego komputera to prawdziwa tortura. Prawie trzy minuty startu systemu przy 20-30 sekundach, do których już przywykłem, okazują się wiecznością. Odpalanie Studio One w podobnym czasie też dłuży się niemiłosiernie, że nie wspomnę o wczytywaniu co większych bibliotek... Długie czasy to jedna sprawa - drugą jest brak bibliotek. Wprawdzie miałem w szufladzie stare dyski SSD, wymontowane ze starego komputera, które teraz do niego wrzuciłem na nowo, ale nie mam tam np. Berlin Orc...

[K] FileImporter 3.7 - UCS i freesound.org

Obraz
FileImporter nadal się rozwija. Po opisywanych ostatnio zmianach związanych z plikami wav nadszedł czas, by rozwinąć nieco część UCS. Dla przypomnienia, jest to ta część, która ułatwia mi prowadzenie biblioteki nagranych i gotowych dźwięków. Mam na dysku miejsce, gdzie wrzucam takie już przygotowane pliki, stosując konwencję nazewniczą Universal Category System . Działa to bardzo prosto - wybieram pliki audio do umieszczenia w katalogu (1), wskazuję, jakim urządzeniem dokonano nagrania (2), wpisuję słowa kluczowe związane z nagraniem (3), to mi automatycznie wypełnia filtr (4) (który notabene mogę oczywiście wypełnić inaczej, jeśli tego chcę, zaś połączenie między polami można w ostateczności wyłączyć). Z przefiltrowanej listy kategorii (5) wybieram jedną, program tworzy odpowiednią, zakodowaną nazwę pliku (6) i mogę wyeksportować pliki do katalogu (7): Często przygotowując nagrania do umieszczenia w katalogu, nieco je obrabiam i zapisuję pod nazwami, gdzie pozostawiam nazwę ory...