[K] Synthogy Ivory II Italian Grand
Od modelu Fazioli F308 rozpoczęła się moja kolekcjonerska przygoda z fortepianami - Synchron Fazioli F308 Essentials, potem Imperfect Samples Ebony Concert Grand czy dość nieoczywisty Native Instruments Claire. A tak naprawdę zadziałał "marketing wizualny" - po prostu podczas kolejnego Konkursu Chopinowskiego widziałem pianistów grających na fortepianach nieznanej mi jeszcze wówczas firmy. I zwyciężyła ciekawość, bo kiedy zacząłem przeglądać rynek, królowały na nim Steinwaye D i Yamahy wszelkiej maści. Nawet mój ulubiony Pianoteq nie ma Fazioli na swojej sporej przecież liście modelowanych fortepianów. Dziwne.
Jak widać zatem, musiałem Fazioli zdobyć tak czy owak, a mimo że obecnie mam już rynek fortepianów wirtualnych dość dobrze rozpoznany, muszę przyznać, że faktycznie modeli Fazioli, szczególnie największego F308, jest na nim malutko. Istnieje wprawdzie PSound Grand Coda, nagrany w studiach Fazioli pod opieką techników tej firmy, ale jest to model F278, a nie F308.
Do konkretów
No dobra, ale po co mi teraz model od Synthogy, skoro mam już teoretycznie najlepszy VSL Fazioli F308? Trzy powody: po pierwsze, letnia przecena 50%. Po drugie, chęć sprawdzenia, czy generacja Ivory II też sprawia podobne problemy w Fender Studio Pro jak Ivory 3. Po trzecie w końcu, chciałem też porównania, czym tak naprawdę różni się w praktyce Ivory II od Ivory 3.
Tradycyjnie zakup, rejestracja i pobieranie w Synthogy to... proces. Kupujemy, dostajemy tajny kod, którym musimy się zarejestrować na stronie Synthogy (bez żadnego logowania i zakładania konta, po prostu wypełniamy formularz). W formularzu podajemy e-mail i nazwę konta w serwisie iLok, po czym firma Synthogy sama rejestruje nam odpowiedni kod w tym serwisie i przesyła link do pobrania instalatora.
Instalator z kolei instaluje nam bibliotekę paczka po paczce aż do szczęśliwego końca, kiedy to oznajmia, że konieczny jest restart komputera przed rozpoczęciem korzystania z biblioteki (sic!).
Przy okazji - od razu musiałem zrezygnować z planów porównywania playerów Ivory II i Ivory 3. Tego pierwszego nie da się zainstalować, jeśli mamy już wersję trzecią, trzeba by "trójkę" wyrzucić, zainstalować "dwójkę", po czym po testach znów wyrzucić "dwójkę" i wrócić do "trójki". Szczerze mówiąc, takie gmeranie we wtyczkach, gdzie nie ma zgodności, jest proszeniem się o kłopoty i trudno usuwalne błędy, gdy jedna z bibliotek zostawi jakieś śmieci po sobie, a druga sobie z tym nie będzie potrafiła poradzić, więc po prostu zrezygnowałem z tych zabiegów - zwłaszcza że Ivory 3 jest wstecznie zgodne z Ivory II i zalecane do użytku we współpracy ze starymi bibliotekami.
Ostatecznie zatem bibliotekę pobrałem i po wczytaniu do Ivory 3 nowego modelu przystąpiłem do testów. Jak widać, ze względu na ochronę znaku towarowego i brak zgody firmy Fazioli, model nazywa się Italian Grand:
Podstawowy widok Ivory 3
Możliwości
Od razu na wstępie muszę zaznaczyć, że wersje Ivory II są pod wieloma względami uboższe od wersji Ivory 3 - główne różnice to tylko jedno ujęcie mikrofonowe zamiast czterech oraz brak systemu RGB, czyli ciągłej dynamiki.
Tylko jedno ujęcie mikrofonowe...
Sekcja miksera, zwłaszcza po deaktywacji wbudowanego pogłosu jest średnio przydatna
Tyle tylko, że ten drugi brak jest, przynajmniej dla mnie, słabo odczuwalny, bowiem bez problemu możemy sobie namiastkę RGB włączyć i wtedy player potrafi generować płynne przejścia (chociaż tych nagranych jest 18, więc też raczej nikt nie powinien narzekać). Na moje ucho różnic między RGB z Ivory 3 a "emulowanym" RGB dla wersji Ivory II praktycznie nie ma. Szukałem informacji i dokopałem się, że - co oczywiste - "emulowane" RGB jest tylko prostą interpolacją, bo w Ivory II brak dodatkowych danych, które mają modele Ivory 3, przez co powinno to brzmieć gorzej i mniej realistycznie, ale powtórzę - jeśli są tu jakieś różnice, to słyszalne chyba wyłącznie dla pianistów z doskonałymi klawiaturami i równie doskonałymi słuchawkami/monitorami.
Brak dodatkowych ujęć mikrofonowych może być większym problemem, chociaż moim zdaniem wybrano taką pozycję, która zdaje się być bardzo uniwersalna, obojętnie czy zastosujemy wbudowany pogłos czy jakiś własny.
Na karcie Design (która jest podzielona na cztery sekcje, nawigowane małymi ikonkami po prawej stronie) można włączyć RGB i inne sekcje, z których chcemy korzystać:
Możemy aktywować ciągłą dynamikę i skorygować brzmienie fortepianu
Warto, moim zdaniem, nieco zredukować parametry Timbre i Timbre Shift na karcie Design, żeby nieco zmniejszyć "szklistość" instrumentu - chyba, że komuś akurat ta cecha odpowiada. Dla siebie zmniejszyłem też twardość klawiatury i odgłos pedału oraz lekko przesunąłem krzywą reakcji pedału w lewo.
Da się dostosować krzywą reakcji klawiatury oraz pedału
Jeśli ktoś potrzebuje, można zmienić naprawdę sporo - pod tym względem to jeden z bardziej elastycznych instrumentów na rynku. Wielka szkoda tylko, że część ustawień (np. maksymalna polifonia czy jakość renderingu) jest ogólna, tzn. jest to ustawienie samego playera, a nie jego konkretnej instancji.
A tu ustawienia globalne - polifonia, jakość itp.
Tym razem bez problemów
Przyznam szczerze, że najbardziej bałem się tego, że z Italian Grand powtórzą się problemy znane z testów Ivory 3 American Concert D, zwłaszcza że player miał być ten sam. I jakaż była moja ulga, gdy okazało się, że Ivory II działa z nowym playerem bez najmniejszych problemów. W międzyczasie poczytałem także różne fora, na których zdarzały się opisy problemów podobnych do mojego, czyli braku synchronizacji z tempem czy dziwnych artefaktów dźwiękowych po zakończeniu renderowania.
Pobrałem zatem najnowszą wersję playera i... jest lepiej także z American Concert D. O ile dziwne dźwiękowe artefakty, słyszalne z głośników po zakończeniu renderowania, nie zniknęły, to instrument nareszcie trzyma synchronizację, nawet przy ustawionej maksymalnej ochronie przed drop-outami w Fender Studio Pro.
Podsumowując - jeśli korzystacie z Ivory 3, zainstalujcie jego najnowszą wersję. Wtedy biblioteki Ivory II renderują się w Fender Studio Pro bez najmniejszych problemów, zaś biblioteki Ivory 3 co najwyżej wygenerują dziwny dźwięk po zakończeniu renderingu, ale sam utwór zachowa synchronizację.
Słuchamy!
Pora zatem posłuchać sobie paru przykładów, nagranych za pomocą rzeczonej biblioteki. Na początek porównanie różnych wirtualnych Fazioli F308 w tym samym utworze:
Synthogy Ivory II Italian Grand
Najpoważniejszy konkurent, VSL Synchron Fazioli F308
Native Instruments Claire daje radę!
A tu już, dla czystej przyjemności słuchania - Chopin:
Mój ulubiony walc Chopina
I jeszcze może krótki utwór od Maurice'a Ravela:
Mam dziwne wrażenie, że pan Ravel byłby zadowolony z brzmienia Italian Grand
Nie wiem, jakie są Wasze odczucia, ale mnie w wersji Synthogy trochę brakuje potęgi brzmienia tego - ogromnego skądinąd - fortepianu, jakim jest Fazioli F308. Troszeczkę można to nadrobić, modyfikując Timbre czy dynamikę, ale dziwne, że samo Synthogy nie zadbało, by ich F308 brzmiał odpowiednio imponująco od pierwszego dotknięcia klawiatury. Nie chcę przez to powiedzieć, że Ivory II Italian Grand jest beznadziejny i do niczego się nie nadaje, po prostu trzeba mu poświęcić nieco uwagi podczas konfigurowania. Zastanawiam się też, na ile wpływ na dość jasne i szkliste brzmienie fortepianów Ivory II ma fakt odtwarzania ich w Ivory 3, bo bardzo podobne odczucia miałem też podczas testowania pakietu Ivory II Grand Pianos, gdzie nawet Bösendorfer Imperial brzmi dość lekko i jasno.
Podsumowanie
Czy zatem Italian Grand to ostatecznie dobry instrument? W moim odczuciu - tak i miałem z niego o wiele więcej frajdy i przyjemności niż z American Concert D, który przez pierwsze dni wpędził mnie w depresję pieniędzy wyrzuconych w błoto. Poza pewną jasnością, możliwą w dużym stopniu do skorygowania ustawieniami Timbre, Italian Grand brzmi naprawdę dobrze i trudno jest się przyczepić do czegokolwiek. Nie dziwię się, że przez długi czas to fortepiany Synthogy były najlepszymi na rynku.
Ciekaw jestem za to, czy Synthogy wyda wersję Fazioli także dla nowego silnika, z prawdziwym RGB i kilkoma ujęciami mikrofonów?






Komentarze
Prześlij komentarz