[K] Vienna Symphonic Library Studio Bösendorfer Imperial
Letnia wyprzedaż fortepianów VSL stała się okazją do uzupełnienia linii Studio między innymi o - cóż by innego - Bösendorfera Imperial. Stała się też okazją do pokiwania głową nad własną naiwnością w kwestii czytania ze zrozumieniem materiałów producenta. Bo - nie da się ukryć - trochę dałem się tu podejść... Albo i nie.
Długa historia Imperiala
Jeśli macie czas - opiszę w czym rzecz. Otóż Studio Bösendorfer Imperial to przeniesiony w 2025 roku na nowy Synchron Player starszy instrument, a konkretnie nagrany w 2009 roku VI Vienna Imperial. Wówczas był to - jak się domyślam - szczyt szczytów, jeśli chodzi o sampling. Do 100 warstw dynamicznych, zrobotyzowane próbkowanie - musiało to wtedy robić wrażenie, a słuchając omawianej wersji (która ma te same próbki) wrażenie robi do tej pory i mało który współczesny samplowany instrument ma szansę konkurować technologicznie nawet z tak starym materiałem.
Lista fortepianów
Istnieją jednak konsekwencje tego, że mamy do czynienia z portowaniem starszego instrumentu. Po pierwsze, dostajemy zupełnie inny zestaw ujęć mikrofonowych, niż w pozostałych bibliotekach Studio i Synchron. Ujęcia są trzy: Close, Player i Distant. W związku z tym jest tylko jedna wersja tego Imperiala, zamiast Standard i Full.
Konfiguracja
Studio Imperial, mimo że pochodzi z innej epoki, został bardzo sprawnie zaadaptowany do Synchron Playera:
Różnice spotkamy na karcie miksera, bo oczywiście, nie mamy współczesnej listy mikrofonów, tylko trzy ujęcia nagrane prawie 20 lat temu:
Mikser ma inną liczbę kanałów, ale obsługa niczym się nie różni
Podobnie na ostatniej stronie znajdziemy znajome opcje, w tym edytowalną krzywą reakcji velocity:
Krzywa reakcji, maksymalna polifinia i tego typu drobiazgi do regulacji
Jeśli zatem chodzi o przeniesienie dawnego flagowca, to przebiegło ono - w mojej ocenie - bardzo sprawnie i poza innymi ujęciami mikrofonowymi, nie czuć żadnych wyraźnych różnic czy braków. Tym większy szacunek dla VSL, że tak dobrze przygotowali VI Vienna Imperial lata temu.
Posłuchajmy
Pisanie pisaniem, ale warto zawsze posłuchać przynajmniej kilku utworów zagranych danym instrumentem. A skoro mam oba Studio Bösendorfery, i Imperiala, i 280VC, to zapraszam do posłuchania różnic między nimi:
Stary, a nowy Imperial
Mniejszy 280VC też daje radę
A teraz porównajmy studyjnego Bösendorfera z wersjami Synchron oraz z... Synthogy Ivory II:
Studio Imperial
Synchron Imperial
Ivory II Imperial
Jeśli Wam nie dość tego utworu, to możecie jeszcze z ciekawości posłuchać, jak wypada inna biblioteka nagrana w podobnym okresie co VI Vienna Imperial, czyli Bösendorfer 290 od EastWest z 2011 roku:
EastWest Bösendorfer 290
A na koniec podrzucam jeszcze "Fantazję" Mendelssohna:
Długi utwór, bardzo różnorodny
Daje radę
Powiem tak: Studio Bösendorfer Imperial ciągle robi doskonałe wrażenie. Brzmienie jest bardzo dobre i polecam wszystkim właśnie tę wersję Bösendorfera od VSL. Jak na swoje możliwości i brzmienie wcale nie jest przesadnie droga - zwłaszcza w promocji, więc warto czyhać. Na szczęście Vienna Symphonic Library ostatnio organizuje bardzo dużo różnych wyprzedaży, pozostaje zatem wyposażyć się w cierpliwość...




Tradycyjnie już dopytam, jakie ujęcie mikrofonu zostało zastosowane w testowym pliku dźwiękowym, a także chciałbym się upewnić, czy - w przeciwieństwie do fortepianu PSound Gran Coda - można. (tak jak w innych instrumentach z serii Synchron) dowolnie miksować owe trzy skromne nastawy mikrofonów..
OdpowiedzUsuńTradycyjnie dla fortepianów VSL, korzystałem z presetu Intimate, co oznacza przede wszystkim ujęcie bliskie z delikatną domieszką przestrzeni. W przypadku Studio Imperiala Intimate to po prostu ujęcie "Close". I oczywiście, jak w innych fortepianach VSL, można dowolnie aktywować i mieszać wykupione ujęcia (i znów - w przypadku Studio Imperiala są to po prostu wszystkie trzy ujęcia).
Usuń