[K] Steinberg SpectraLayers 13 Pro
No i trach, w iście steinbergowskim stylu, czyli znienacka dostaliśmy w minionym tygodniu nową wersję SpectraLayers 13. Jeszcze w kwietniu dostaliśmy iZotope RX12, który to dopiero zdążyłem pobieżnie przetestować, a tu już pojawia się nowa odsłona konkurencji i to w dość nieszczególnie dobrym momencie dla iZotope. Czym Steinberg próbuje nas przekonać do SpectraLayers?
Progres widoczny
Kiedy pierwszy raz spotkałem się ze SpectraLayers, była to część pakietu SoundForge, bardzo jeszcze uboga. Potem moduł SpectraLayers wykupił Steinberg, a ja - po zakupie wersji SpectraLayers 8 Elements w 2021 roku - zastanawiałem się, czy ktokolwiek wie, jak tego używać w praktyce. Trzeba przyznać, że mimo moich utyskiwań przy okazji premier kolejnych odsłon, zmieniało się sporo. Dla mnie istotne były dwie modyfikacje: usunięcie modalnych okienek w wersji 9 i przerzucenie najbardziej czasochłonnych operacji na barki... karty graficznej w wersji 10 (w dwóch kolejnych patchach). Z kolei wersje 11, 12 i teraz 13 to z jednej strony usuwanie lub unifikacja starych narzędzi oraz coraz bardziej lawinowe przybywanie narzędzi korzystających z AI albo przynajmniej uczenia maszynowego.
Ale, ale, osoby, niemające wcześniej do czynienia ze SpectraLayers, mogą zastanawiać się, co to za aplikacja? Już zestawienie jej z pakietem iZotope RX powinno wyjaśnić wszystko - to narzędzie do szeroko rozumianej restauracji i naprawy dźwięku. O ile na razie jeszcze RX ma pewne przewagi, to każda kolejna wersja SpectraLayers nadrabia zaległości.
Co nowego w trzynastce?
Strasznie żałuję, że "trzynastka" nie wyszła 5 lat temu, kiedy brałem się za nagrywanie podcastu i audiobooków. W obecnej wersji mamy bowiem wszystko, czego wówczas potrzebowałem:
- wysokiej jakości odszumianie
- usuwanie zakłóceń
- świetnie działające usuwanie pogłosu
- rozdzielanie głosów na osobne ścieżki
- oddzielanie muzyki od głosu czy dźwięków tła
- usuwanie mlasków
- rekonstrukcję pasm dla nagrań głosów
SpectraLayers coraz bardziej zmierza w stronę bycia narzędziem bardzo kompleksowym, które nie tylko naprawia różne problemy z dźwiękiem (świetnie działająca funkcja Attenuate!), ale przede wszystkim potrafi separować sygnał wejściowy na wiele różnych sygnałów składowych, co ułatwia zarządzanie nimi, balansowanie głośności lub naprawę tylko jednego konkretnego elementu, bez naruszania pozostałych. To właśnie do tego celu służy piętnaście funkcji Unmix, w tym najnowsza z nich, czyli Unmix Sound Effects. Umożliwia ona odseparowanie od siebie różnych dźwięków, szczególnie ciągłych (tło) i chwilowych (np. kroki, klakson). Dzięki temu, a także dzięki również nowej funkcji Ambience Heal możemy łatwo "powyciągać" z tła (np. ruch uliczny) różne pojedyncze odgłosy, a potem jeszcze to tło "naprawić", tzn. wypełnić "dziury" po wyciągniętych dźwiękach.
Tak prezentuje się wersja 13, z wtapianiem zaznaczenia i listą modułów po prawej stronie - całkiem jak w iZotope RX...
Całkiem sprawnie działa nowy moduł usuwania mlasków i odgłosów sklejonych ust, czyli Voice DeClick, całkiem sprawnie działa także nowa funkcja Unmix Two Voices. Wcześniej mieliśmy dostępną podobną Unmix Multiple Voices (jest nadal obecna), ale była ona trochę bardziej angażująca, bo trzeba było algorytm "nauczyć" po kolei wszystkich rozdzielanych głosów. Unmix Two Voices dzieli sobie głosy po prostu na pierwszy i drugi, po czym potrafi je od siebie oddzielić na dwie osobne ścieżki.
Osobiście nieco rozczarowała mnie funkcja Voice DeCrosstalk, która w teorii powinna służyć do odseparowania z nagrania tzw. przesłuchów, czyli cichszych głosów w tle, żeby zwiększyć czytelność. Lepiej użyć zazwyczaj Unmix Two Voices, choć i tutaj czasem efekty są dalekie od idealnych. Po przetestowaniu kilku nagranych rozmów z archiwum stwierdziłem, że ciągle chyba lepiej sprawdza się po prostu WT Automixer.
Dostaliśmy także nowy moduł pomiarowy Level Check, który pokazuje głośność nie tylko RMS, ale także LUFS.
Drobiazgi i niedogodności
Poza oczywistymi nowymi modułami, sporo pracy poświęcono na ułatwienie obsługi, szczególnie na zarządzanie zaznaczeniami, które teraz można skalować, zmiękczać wtapianie czy wręcz zapisywać do ponownego użycia. Dodano sporo nowych skrótów klawiaturowych, chociaż ich edytor wymaga jeszcze sporo pracy, szczególnie w kwestii rozwiązywania konfliktów. Ciągle brakuje też jakiegoś fajnego skrótu angażującego rolkę lub ruch myszki z jakimś klawiszem, aby bez korzystania z paska narzędziowego zmieniać wtapianie maski w pionie i poziomie. Przyznam, że tego ostatniego bardzo mi brakuje.
Jednej rzeczy w tym wszystkim nie pojmuję. Jeśli Steinberg położył taki nacisk w wersji trzynastej na obróbkę głosu (mlaski, Unmix Two Voices, Voice DeCrosstalk), kompletnie niezrozumiały jest dla mnie fakt braku jakiegokolwiek narzędzia do... obróbki oddechów. Owszem, możemy wykorzystać całkiem sprawne Attenuate lub nawet lepiej - zwykłą gumkę z zadanym osłabianiem, ale to oznacza i tak "mizianie" każdego oddechu osobno. Tymczasem, gdyby mieć funkcję Unmix Breaths i oddzielić oddechy na osobną warstwę, ich edycja byłaby dużo prostsza. Nawet błędnie oznaczone końcówki wyrazów (najczęstszy problem) dzięki funkcji Transfer można by łatwo przenieść z powrotem na właściwą warstwę. Mam mocną nadzieję, że wersja czternasta już podobne narzędzie będzie posiadała, bo byłby to chyba jedyny stuprocentowo skuteczny sposób na oddechy i dzięki niemu SpectraLayers stałby się prawdziwym hegemonem w obróbce głosu lektorskiego.
Podsumowanie
Czy warto zakupić aktualizację? Jeśli ktoś zajmuje się wyłącznie separacją stemów muzycznych, to nowa wersja nie ma wiele do zaoferowania. Porównywałem efekty i raczej nie wprowadzono żadnych zmian jakościowych w tej materii.
Co innego z osobami pracującymi nad obróbką dialogów czy efektów specjalnych. Tutaj mamy sporo nowości, z których większość działa przynajmniej dobrze. Nowe narzędzie Attenuate jest bardzo sprawne, poprawione opcje zaznaczania także ułatwiają życie. Jeśli tylko pojawi się opcja korekty oddechów, SpectraLayers stanie się bardzo sprawnym i kompletnym narzędziem do obróbki głosu lektorskiego czy wokali.


Komentarze
Prześlij komentarz