[K] Acousticsamples C7 Grand

To niepozorna biblioteka. Dopiero testy Pearl Concert Grand, innej Yamahy C7, zwróciły moją uwagę na C7 Grand - szukałem bowiem konkurencji. Ostatecznie okazało się, że mogłem porównać Perłę z aż sześcioma innymi Yamahami, w tym właśnie z C7 Grand.

Przyznam, że C7 Grand od razu skojarzył mi się z Ravenscroft 275 od VI LABS - zapewne przez to, że obie biblioteki działają w ramach UVI Workstation (albo w Falconie, jeśli ktoś dysponuje). Obie też sprawiają wrażenie bardzo lekkich, szybkich i nieobciążających komputer. A jak jest z jakością dźwięku?

Tak wygląda instrument zaraz po uruchomieniu

Jest nieźle!

Wprawdzie parametry biblioteki nie robią ogromnego wrażenia (pakiet zajmuje nieco ponad 2GB, zawierając w sobie ok. 15GB spakowanego bezstratnie materiału audio), więc jest to jednak sporo mniej niż w przypadku Ravenscrofta (35GB upchnięte do 5GB). Ravenscroft 275 ma za to 4 miksy mikrofonowe - w C7 Grand znajdziemy tylko trzy: Close, Player i Side.

Trzy perspektywy mikrofonowe z możliwością ustalania proporcji między nimi

Tak czy inaczej, trzeba sobie jasno powiedzieć, że pod względem zawartości materiału audio niecałych 5 tysięcy próbek z C7 Grand to jednak sporo mniej niż 17 tysięcy z Ravenscrofta 275, więc nie należy specjalnie windować swoich oczekiwań.

Mimo tak skromnych parametrów, Yamaha C7 z tej biblioteki brzmi bardzo przyzwoicie - nie zapomniano bowiem o wielu przydatnych ustawieniach. Chodzi np. o half pedaling, rezonanse czy round-robin. Rezonanse wprawdzie są algorytmiczne, oparte na opracowanej przez Acousticsamples architekturze skryptowej ASync, ale całość wypada przekonująco.

Ustawienia dynamiki i reakcji na pracę klawiatury

Jedyne, co mógłbym zarzucić bibliotece (i co ma wspólne z fortepianami Synthogy Ivory II) to dość spora jasność i twardość brzmienia. Być może to złudzenia, a być może po prostu braki w próbkach o dłuższym czasie wybrzmiewania - trudno mi ocenić. Natomiast C7 Grand jakoś bardziej pasował mi do raczej szybkich utworów z gęstymi pasażami - tam jego precyzja sprawdzała się bardzo dobrze. W spokojniejszym repertuarze wolałbym chyba wspomnianego we wstępie Pearl Concert Grand.

Brak ustalania temperacji wprost, choć można przestroić każdy klawisz osobno

Jeden dźwięk, pięćset słów

Zachęcam do sięgnięcia po test Pearl Concert Grand, można tam posłuchać zestawienia aż siedmiu bibliotek emulujących Yamahę C7. Tu ograniczę się tylko do dwóch modeli:

Acousticsamples C7 Grand

Synthogy Ivory II Yamaha C7 Grand

Zaś do posłuchania w tak zwanym wolnym czasie nieco bardziej rozbudowany utwór Fryderyka Chopina:

C7 Grand nawet tu sprawdziła się całkiem dobrze

Moim zdaniem, Acousticsamples nie musi się wstydzić swojego produktu. A może UVI Workstation po prostu dobrze nadaje się do tworzenia bibliotek fortepianowych?

Podsumowanie

Czy zatem 100 euro to uczciwa cena za tę bibliotekę? Myślę, że jeśli tylko odpowiada nam samo brzmienie, to naprawdę niezła biblioteka. Chociaż po raz kolejny wrócę do tego, że za niewiele więcej możemy mieć Pianoteq 9 Stage z kilkoma dodatkowymi modelami fortepianów, dużo większą możliwością modyfikacji brzmienia (a po późniejszej rozbudowie do wersji Standard czy Pro zyskujemy coraz więcej modeli i coraz więcej możliwości). Chociaż, ważna dla niektórych uwaga, Pianoteq nie oferuje póki co Yamahy C7 (tylko nieoficjalną wersję C5), więc jeśli dla kogoś ważna jest nazwa marki, Yamahy w Pianoteq nie znajdzie.

Komentarze