Posty

Wyświetlam posty z etykietą ścieżka dźwiękowa

[G] Ramin Djawadi - Game of Thrones

Obraz
Skoro było już o Nucleusie , pora pokazać coś, co się udało za pomocą tej biblioteki nagrać. Niestety, nie jest tego dużo, bo przygotowanie utworu orkiestrowego trochę trwa, a czasu u mnie niewiele, ale lepszy rydz niż nic. Trochę może o kulisach powstania, bo były nieco burzliwe. Początkowo chciałem szybko przystąpić do zabawy brzmieniami, więc zacząłem szukać gotowego pliku MIDI - w końcu "Gra o tron" ma już swoje lata i niepodobna, żeby nikt takiego pliku nie przygotował i nie wrzucił do sieci. I rzeczywiście, plików znalazłem mnóstwo, ale wszystkie miały jedną, wspólną cechę: nie nadawały się. Bo albo były zupełnie proste, tylko z linią melodyczną, albo tak zaaranżowane, że strach ogarniał. Oczywiście trafiła się też garść w założeniu porządnych, ale które trzeba było kupić. Nie tędy droga. Wrzuciłem więc do DAW oryginał z pierwszego sezonu serialu i zacząłem go takt po takcie przenosić "ze słuchu". Najpierw najprostszą rzecz, czyli smyczkowe ostinato, pot...

[R] Michel Delving - Władca pierścieni

Wczoraj wieczorem miałem wielką przyjemność odbyć nostalgiczną podróż w lata dziewięćdziesiąte. Zaczęło się dość niewinnie - podczas przesłuchiwania jakiegoś utworu w serwisie SoundCloud jedna z fraz przypomniała mi nagranie, którego słuchałem namiętnie 20 lat temu. Głupie, ale zatęskniłem za przeszłością. Podobnie jak we wcześniejszym przypadku , postarałem się przypomnieć sobie wszystko, co wiem, żeby ustalić autora. Wiedziałem, że album był ilustracją muzyczną do książki (!) "Władca pierścieni", autorstwa jakoś nazwanego duetu, którego połowę stanowił Bartłomiej Dramczyk, którego z kolei znałem jeszcze z czasów Bajtka i Top Secret . Bartek zresztą obecnie pisze na łamach Piksela , więc przynajmniej było pewne, że nie odciął się zupełnie od życia publicznego. Chwila szukania na FaceBooku i... wysłałem do niego prośbę, czy nie ma gdzieś w archiwach rzeczonego albumu. Bo ja owszem, nadal go mam, ale po pierwsze jest na kasecie magnetofonowej, a po drugie - leży w szufladzi...