[K] Soniccouture Hammersmith Pro
52GB danych. 21 warstw dynamicznych. 6 zestawów mikrofonów. Do tego pewna "surowość" brzmienia Steinwaya Model D. Przyznam, że mnie to jakoś specjalnie nie przekonywało, gdy kupowałem tę bibliotekę na początku maja. I dotąd jakoś specjalnie się nie przekonałem, a początkowe problemy z użyciem Hammersmitha sprawiły, że musiałem na nowo wrzucać wykonane nim nagrania. Nie było łatwo.
Kłopoty na dzień dobry
Wszystko przez to, że miałem z biblioteką podwójny kłopot - najpierw zapodział się gdzieś e-mail z numerem seryjnym. Po zakupie powinienem ten numer dostać, by bez problemu pobrać bibliotekę za pomocą Native Access. Numer też powinienem widzieć na swoim koncie Soniccouture - a wiem o tym, bo już parę rzeczy od tej firmy mam. A tu nic, lipa. Na szczęście w miarę szybko zareagował support w osobie Jamesa i okazało się, że coś zablokowało płatność PayPal. Na szczęście wystarczyło dostarczyć maila z PayPala z numerem i datą transakcji, by James zarejestrował mi bibliotekę nie czekając, aż się bankowe transfery przeprocesują. Bardzo doceniam.
Drugi problem miałem już po instalacji - biblioteka co jakiś czas "gubiła sample". Nie wiem, o co chodziło, ale właśnie dlatego musiałem usunąć wcześniejsze nagrania. Potem sprawdzałem, nagrywałem, aż postanowiłem po prostu pobrać całą bibliotekę jeszcze raz i tym razem poszło już dobrze. Jednak, jak to zwykle, pierwsze wrażenie było zepsute i z dużym ociąganiem brałem się za dalsze testy.
Na to wszystko nałożyło się pewne znużenie ciągłym badaniem bibliotek fortepianowych oraz prace ogródkowo-rowerowe, więc za porządniejsze testy wziąłem się już w trakcie przygotowań do prac nad albumem Piano Impressions. Cóż, lepiej późno niż wcale.
Zbyt klarownie?
Hammersmith Pro to biblioteka przygotowana z dużą pieczołowitością. Wykorzystano dobre studio, wiele par wysokiej klasy mikrofonów, zadbano o nagranie rezonansów sustain, szczegółowe oddanie pracy pedałów czy klawiatury - wszystko, by stworzyć "fortepian idealny". Nie jestem tylko pewien, czy techniczna biegłość wystarcza do tego celu...
Główny ekran biblioteki prezentuje się raczej skromnie
Muszę też od razu wyznać, że brzmienie Hammersmitha nie zachwyciło mnie. Demonstracyjnych utworów, korzystających z tej biblioteki, wcale nie ma przesadnie dużo, a te ze strony producenta też nie zachwycały. Musiałem przepuścić przez Hammersmitha utwory dobrze już przetestowane na innych bibliotekach, by przekonać się, jak wypadnie nowy (już nie tak nowy) nabytek.
Na drugiej stronie (kółeczko zębate) zdefiniujemy parametry "mechaniczne" fortepianu
Ze względu na charakter brzmienia - bardzo "wzorcowy", nowoczesny i selektywny, aż narzucało się, by porównać go z Pianoteq 9 Pro oraz VI LABS Modern D. Zapraszam zatem do posłuchania takiego zestawienia: trzy nowoczesne Steinwaye D New York:
Soniccouture Hammersmith Pro
VI LABS Modern D
Pianoteq 9 Pro Grand Steinway D NY
Więcej porównań, np. z Ivory 3 American Concert D można znaleźć bezpośrednio na GadesTester albo na mojej domowej stronie.
Instrument da się także przestroić i to w dość szerokim zakresie
Do posłuchania proponuję natomiast jeden z ponoć najtrudniejszych technicznie utworów fortepianowych, czyli "Islamey" Bałakiriewa:
Jakoś tak mi się wydało, że Hammersmith Pro bardzo pasuje do tego typu kompozycji.
Podsumowanie
No cóż, nie będę udawał, że jest to mój ulubiony wirtualny fortepian - bo nie jest. Natomiast trudno mu odmówić pewnej oryginalności brzmienia, chociaż nie każdemu taka oryginalność, związana z "twardością" czy "ostrością" będzie pasowała.
Od strony technicznej nie mam uwag - wprawdzie były problemy po pierwszej instalacji, ale coś musiało się po prostu źle rozpakować po pobraniu, więc nie liczę tego jako minusa. O wiele bardziej wolę takie proste do usunięcia problemy niż dziwne błędy renderowania Ivory 3, zależne od ustawień programu DAW i używanego interfejsu (!).
Czy polecam? To już zależy w zasadzie wyłącznie od Waszego gustu - jeśli podoba Wam się charakter brzmienia tej biblioteki, to żadnej innej istotnej wady tu nie widzę. Sample są obrobione starannie, nic nie brzęczy, nie ma problemów ze strojeniem czy dziwnymi "stojącymi" rezonansami. Tylko oficjalna cena jest lekko zaporowa...




Komentarze
Prześlij komentarz