[K] OEKSound Soothe 3
To już prawie półtora roku, gdy zacząłem korzystać z wtyczki SpecCraft i całkiem dobrze mi z tym było - działała subtelniej niż Soothe 2 (a przynajmniej łatwiej mi się ją ustawiało, by działała lepiej), więc bez większych sentymentów dokonałem migracji. Tymczasem "na dniach" miała premiera nowej wersji Soothe, już z numerkiem 3, więc wypadałoby sprawdzić, czy wrócę w objęcia OEKSound.
Nowa jakość?
Twórcy chwalą się "przepisaniem" algorytmów wtyczki, która teraz potrafi działać w dwóch trybach: Hard i Soft. Ten pierwszy zachowuje dotychczasową charakterystykę znaną z Soothe 2, więc osoby lubiące dotychczasową wersję ciągle mają dostęp do starego brzmienia, natomiast domyślnie wtyczka uruchamia się w trybie Soft. I to jest, proszę ja Was, ta zmiana, która prawdopodobnie odeśle SpecCrafta na emeryturę. Bowiem tryb Soft, z adaptacyjnym progiem zadziałania, działa po prostu wyśmienicie. Co daje tajemniczy adaptacyjny próg zadziałania? Niemal pełną niezależność od poziomu wejściowego sygnału, a to z kolei oznacza, że zmiany poziomu nie wpływają zasadniczo na sposób działania wtyczki.
Drugą rzeczą, która bardzo przypadła mi do gustu, jest połączenie parametrów Sharpness i Selectivity w jeden parametr Detail. Upraszcza to sterowanie i konfigurowanie, zwłaszcza że dodano jeszcze jedną przydatną rzecz - opcję Tilt. Możliwe stało się definiowanie Detail, Attack i Release w odniesieniu do poszczególnych częstotliwości, tzn. możemy zwiększyć parametr Detail dla częstotliwości wysokich, a trzymać go na niskim poziome dla dołu pasma.
Z mojego punktu widzenia bardzo przydatnym parametrem jest także Max Cut, który ogranicza ingerencję wtyczki do pewnego poziomu. Dzięki temu nie musimy się obawiać sytuacji, gdy zwiększając intensywność działania wtyczki niektóre pasma zaczną być przetwarzane zbyt głęboko - możemy ustawić maksymalny poziom korekcji.
Dla osób narzekających na zasobożerność Soothe 2 (czy po prostu do zastosowań live), wprowadzono tryb Low latency, redukując opóźnienia do pomijalnej wartości 1ms. Dodano także tryb fazy liniowej, jeśli ktoś napotykał problemy np. z przesunięciami panoramy przy przetwarzaniu kanałów w trybie mid-side.
Z innych rzeczy, na które pewnie czekała spora grupa osób (ale nie ja) jest praca wielokanałowa, np. w formacie 9.1.6.
Praktyka
Miałem akurat kilka nagrań fortepianowych, gdzie występowały dziwne rezonanse - częściowo występujące w samym instrumencie, a częściowo wynikające z nałożonego pogłosu. Z tym sygnałem SpecCraft nie radził sobie jakoś wybitnie, więc wypróbowałem Soothe 3 i przyznam, że to był właśnie ten moment, kiedy wewnętrznie sam siebie przekonałem do nowej wersji Soothe. Nagrania przestały drażnić rezonansami, stały się przyjemniejsze i czytelniejsze, a najważniejsze, że wcale nie musiałem jakoś mocno wysterowywać przetwarzania.
Wypróbowałem także Soothe 3 na własnym głosie, redukując "dudnienie" fal stojących i ograniczając syczenie sybilantów - test również wypadł bardzo dobrze, co ostatecznie przekonuje mnie do powrotu.
Podsumowanie
Jak dla mnie - wtyczka okazała się strzałem w dziesiątkę i bez dalszych obaw dokonałem aktualizacji. SpecCrafta się póki co nie pozbywam i będę sobie od czasu do czasu porównywał wyniki obu wtyczek, zwłaszcza że w niskich tonach SpecCraft nie daje sobie w kaszę dmuchać. Zobaczymy, czy Three-Body Technology odpowie na "trójkę" OEKSound - na razie wydało Unmask, który jest bardziej odpowiednikiem Gullfossa - chyba zresztą napiszę o tego typu wtyczkach osobny artykuł, bo jest w tym wszystkim pewne zamieszanie, a którym sam się gubiłem...


Komentarze
Prześlij komentarz