Ewolucja RødeCastera 2
Odkąd przestałem nagrywać podcast "Gadanie Gadesa" w 2024 roku, niespecjalnie zajmowały mnie sprawy związane z RødeCasterem - działał, spełniał moje wszystkie wymagania i zasadniczo poza dodaniem ulepszeń obsługi bezprzewodowych RødeWireless nie widziałem zbyt dużego pola do rozwijania tego urządzenia. Wydawało się, że rozwój urządzenia jest w zasadzie zakończony i co najwyżej możemy wyczekiwać RødeCastera 3 (albo jakiejś hybrydy z obsługą wideo). Aż przyszła do mnie córka z pomysłem, że teraz to ona chce nagrywać podcast.
Duży skok
Chcąc wgrać do RødeCastera przygotowane do audycji jingle, uruchomiłem aplikację zarządzającą i dowiedziałem się, że mam mocno przedatowaną wersję firmware - 1.3.4, podczas gdy aktualna wersja to 1.7.3 (!). Przyznam, że nie spodziewałem się AŻ TAKIEJ różnicy. Cóż to Røde dodało? A nowości, jak się okazuje, jest całkiem sporo:
- zmieniono (uporządkowano) nagrywanie wielościeżkowe przez USB - teraz kanały są porządkowane względem faktycznego przypisania do fizycznych i wirtualnych suwaków
- nowe sterowniki ASIO
- oddzielenie kanałów bezprzewodowych (dla np. Røde Wireless) od wizycznych przedwzmacniaczy, nie trzeba teraz "marnować" zwykłych kanałów na łączność bezprzewodową
- dodano integrację RødeCastera 2 z RødeCasterem Video Core
- dodano usługę CallMe (zaraz kilka słów o tym)
- rozszerzono obsługę urządzeń USB2 (dodano np. natywną obsługę bezprzewodowych odbiorników kamerowych - cokolwiek to jest, przepisuję za release notes)
Do tego zmieniono (uporządkowano) wygląd wyśwetlanego ekraniku. Nie znalazłem nigdzie informacji, czy wreszcie jest wspierany mikrofon Røde NT1 5th przez USB, więc po prostu podłączyłem go - nie, mimo tych paru lat postępu w firmware, NT-1 5th nadal dostępny jest wyłącznie jako mikrofon XLR.
CallMe
O ile pozostałe zmiany nieszczególnie mi się do czegokolwiek przydadzą, to usługa CallMe jednak trochę mnie zaciekawiła. O co tu chodzi? Otóż sam miałem często problem przy próbie nagrywania rozmowy zdalnej z kimś, że trzeba się jakoś umówić na którymś z komunikatorów, zdzwonić, poustawiać jakość nagrania, mieć przede wszystkim włączony komputer i liczyć na to, że nic się nie zawiesi. Røde całkiem sprytnie wykoncypowało, że mając urządzenie ze zintegrowanymi urządzeniami sieciowymi (a przecież RødeCaster ma i Wi-Fi, i Ethernet), można spróbować bezpośrednio połączyć sieciowo np. dwa urządzenia RødeCaster. Albo RødeCastera z odpowiednim serwisem dostępnym przez przeglądarkę. I o to chodzi w CallMe.
Pierwsza możliwość to spięcie dwóch konsol ze sobą - jeśli zestawimy dwa RødeCastery, to one się ze sobą "dogadają" i będą mogły nawzajem wysyłać sobie sygnał audio po sieci. Dla mnie jednak dużo ciekawsza wydała się druga możliwość, w której RødeCaster generuje specjalny link, który wysyłamy naszemu rozmówcy, ten wkleja go do przeglądarki i jest przenoszony do sieciowej aplikacji komunikacyjnej, bez konieczności logowania się, instalowania czegokolwiek i jedynie musi udostępnić jej urządzenie audio. I to wszystko, po stronie RødeCastera nie trzeba nawet uruchamiać komputera, wystarczy mieć urządzenie podpięte do sieci.
I kiedy już się odpowiednio podekscytowałem, przyszło otrzeźwienie. Za darmo dostajemy tylko 5 godzin działającego CallMe. I to nie 5 godzin miesięcznie, ale 5 godzin na całe nasze urządzenie. To znaczy, mam tu na myśli wygodne połączenie przez przeglądarkę, które nie wymaga od naszego rozmówcy posiadania zaawansowanego sprzętu i jego konfigurowania. Rozmów "między RødeCasterami" mamy 10 godzin miesięcznie, więc jeśli chcecie się łączyć z innym posiadaczem RødeCastera, to ma to sens.
Tyle darmowy plan Lite, bo owszem, skoro mówimy o usłudze, to muszą wejść w grę abonamenty. Darmowy daje nam właśnie 10 godzin miesięcznie rozmów "między RødeCasterami" i 5 godzin w ogóle na łączność przez przeglądarkę. Jeśli chcemy więcej, to trzeba zacząć płacić 10 euro miesięcznie (wtedy limity czasowe zostają zdjęte, chociaż każdą godzinę nagrania trzeba "przedłużać" ręcznie, jeśli nagranie ma trwać) lub 50 euro miesięcznie w planie Pro (wtedy dochodzą już dość zaawansowane opcje konfiguracji sieciowych, różnych protokołów itp):
Przyznam, że gdyby Røde zdecydowało się na udostępnienie 5 darmowych godzin MIESIĘCZNIE, to dla mnie miałoby to faktycznie sens, jednak w obecnej postaci będzie się to opłacało tylko tym podcasterom, którzy faktycznie cokolwiek zarabiają na działalności. Dodajmy, że chodzi tu wyłącznie o połączenie głosowe, co w dzisiejszych czasach coraz popularniejszych video-castów okaże się najpewniej niewystarczające. Dodatkowo ostrzegam, że termin broadcasting używany w opisie usługi CallMe NIE OZNACZA, że możemy dzięki niej stworzyć sobie prywatne internetowe radio - owszem, przygotujemy profesjonalny sygnał audio, ale rozpowszechniać go muszą osobne serwisy, np. Shoutcast.
Życie toczy się dalej
I tak to jest - zaktualizowałem urządzenie, "podpaliłem się" usługą CallMe, a teraz po ochłonięciu wszystko wraca do normy i tak naprawdę niewiele się dla mnie zmieniło poza tym, że znów muszę wgrać jingle, bo aktualizacja skasowała wszystkie konfiguracje. Niemniej, będę od czasu do czasu zerkał, czy CallMe nie zmieni ustawień darmowego planu.

Komentarze
Prześlij komentarz