Klawesyny - subiektywny przegląd cz. 2
Kiedy w grudniu 2025 pisałem pierwszą część przeglądu, nie spodziewałem się drugiej części i temat w zasadzie uważałem za zamknięty. Tych parę miesięcy przyniosło jednak kilka dodatkowych klawesynów w mojej kolekcji, więc chociaż i Realsamples Dutch Harpsichord 1628, i cały pakiet Sigal Collection Volume 1 opisałem osobno, postanowiłem nowymi modelami także nagrać "Sonatę nr 1 d-moll K. 141" Scarlattiego, by mieć możliwość jako-takiego porównania z wcześniejszymi modelami.
Strezov Sampling Harpsichord
Bardzo ładnie brzmiący instrument dla Kontakta (tylko dla pełnej wersji Kontakta, bo instrument trzeba ładować przez zakładkę Files).
Ma niemal wszystko, czego bym oczekiwał od wirtualnego klawesynu, bo jest i wybór rejestrów, przełączany key-switchami, jest też wybór stroju (440 lub 415Hz). Całość nagrano kilkoma mikrofonami, które można dowolnie miksować - no i do tego dołożono naprawdę ładne brzmienie, które nie wiem, czy nie wygrywa z Harpicordo, moim cichym faworytem.
Realsamples Dutch Harpsichord 1628
Tu się nie ma co rozpisywać, chętni mogą sięgnąć do pełnej recenzji. Technicznie (jako wirtualny instrument) jest to beznadziejne rozwiązanie w wersji dla Kontakta - producent nie dostarczył nawet żadnego interfejsu użytkownika, wszystko działa w "gołym" samplerze:
Za to brzmieniowo jest już naprawdę nie tak źle, więc jeśli traficie gdzieś na mocnej wyprzedaży, jak to mnie się udało, to możecie się skusić, ale polujcie raczej na opisaną niżej wersję dla Steinberg HALion, bo tam przynajmniej interfejs użytkownika jest w miarę ok.
Realsamples German Harpsichord 1738
Ten instrument to zupełnie inna para kaloszy niż model Dutch 1628.
Nie dość, że działa w ramach HALiona (i wystarczy do tego prostszy Sonic), to jeszcze ma dedykowane GUI, z łatwym dostępem do przełączania stroju i rejestrów. Tej wersji nie kupimy w sklepie realsamples, bo chociaż sam model klawesynu jest tam dostępny i można wybrać wersjię HALion, to ona jest dużo uboższa i wymaga pełnej wersji samplera. Wersja Steinberga jest przygotowana specjalnie przez niego (albo dla niego) i dostępna tylko na jego stronie.
I od razu rozwieję wątpliwości - tak, edycja od Steinberga jest lepsza i dużo przyjemniejsza w użytkowaniu. Brzmieniowo jest zdecydowanie inaczej niż przy Dutch 1628, co akurat mnie ucieszyło.
Tempest Instruments Sigal Collection Volume 1
W tym historycznym pakiecie mamy aż dwa klawesyny, jeden niemiecki Kirkmana z 1761 roku:
a drugi włoski, z 1660 roku:
Pakiet Sigal Collection stawia raczej na rekonstrukcję i cyfrowe odtworzenie rzeczywistych instrumentów niż na dostarczenie faktycznie przydatnych narzędzi do grania czy komponowania, więc brzmienie nie zachwyca ilością próbkowanych warstw czy round-robin. Za to brzmi dość realnie, pod warunkiem, że nie mamy w utworze zbyt wiele sąsiadujących ze sobą tych samych dźwięków, bo dość łatwo tu o uzyskanie efektu "karabinu maszynowego".
Vienna Symphonic Library Synchron Harpsichord Blanchet
To była moja wielka nadzieja na instrument idealny. Francuski klawesyn Blanchet, nagrany w Studio A, czyli osadzony dokładnie w tym samym środowisku co Duality Strings oraz Elite Strings.
I nie ma niespodzianki, jest to bardzo precyzyjnie i dokładnie spróbkowany instrument, pod względem technicznym nie mam uwag, wszystko jest na swoim miejscu. To, co mnie w nim troszeczkę zawiodło, to samo brzmienie - nie potrafię do końca określić, co niby jest z nim nie tak, ale nie podoba mi się ono tak, jak np. Harpicordo czy Strezov, a nawet - o zgrozo - Dutch Harpsichord od realsamples. Może po prostu jest zbyt idealnie, zbyt równo, zbyt poprawnie? Ciężko powiedzić, bo jest przecież bardzo ładnie:
Soniccouture The Conservatoire Collection
Ten pakiet to - podobnie jak Sigal Collection - nie tylko klawesyny. Tych ostatnich mamy dwa: francuski i flamandzki, więc jest z czego wybierać. Francuski model wygląda i brzmi nastepująco:
Natomiast flamandzka odmiana prezentuje się następująco:
Na szczęście Soniccouture przygotowuje starannie swoje instrumenty, więc mamy i rejestracię przez Native Access, i brak konieczności ładowania przez zakładkę Files, wszystko łatwo i przyjemnie dostępne. Przynajmniej do momentu, kiedy będziemy chcieli zmieniać rejestry, bo chociaż są dostepne key-switches, to niestety działają na zasadzie przełączników. Chodzi o to, że pojedyncze wysłanie kodu klawisza włącza lub wyłącza dany rejestr, więc jeśli ktoś używa faktycznie nut do robienia tego, w środku aranżacji musi się ostro naliczyć, czy w danym momencie jakiś rejestr gra, czy też nie. W SoundVariations da się to jakoś ogarnąć, programując mapowanie jako wysyłanie kilku nut z różnymi wartościami jednocześnie:
Trudno jednak uznać to za rozwiązanie wygodne.
Wavesfactory Demonic Virtuoso
Dość przeciętny klawesyn wbrew temu, co podają niektóre rankingi - w niektórych uznawany jest za jeden z najlepszych na rynku. Kompletnie się z tym nie zgadzam, bo raz, że wymaga pełnej wersji Kontakta, a dwa, że jednak nie brzmi tak dobrze.
Jeśli ktoś posłucha przykładu, z pewnością przeżyje zdziwienie, a może i rozczarowanie. Otóż Demonic Virtuoso nie jest w stanie odtworzyć jednego z najbardziej znanych klawesynowych utworów Scarlattiego, bo po prostu nie ma dźwięków poniżej B0! Sam się tego nie spodziewałem i pierwotnie podejrzewałem jakiś błąd renderowania, ale kontrola zakresu dźwięków ujawniła, że ten klawesyn obejmuje najmniejszy zakres spośród testowanych.
Ogólnie zatem to dość przeciętny klawesyn, a choć brzmi w miarę realistycznie, na pewno są instrumenty lepsze i o szerszym zakresie dźwięków.
Ranking
Po prawie już roku "zbierania" klawesynów rozmaitych mogę pokusić się o pewne podsumowanie jako użytkownik doświadczony, a więc posiadający swoje przemyślenia odnośnie funkcjonalności.
Trudno wskazać jednoznacznego zwycięzcę, choć osobiście wybrałbym chyba Acousticsamples Harpicordo. Ma wszystko, czego oczekuję od wirtualnego klawesynu: przestrajanie, rejestry, bardzo dobre brzmienie, nie jest przesadnie drogi i brzmi naprawdę nieźle. To taki mój cichy faworyt, choć nie da się ukryć, że dość niespodziewanie niemal dogonił go Strezov Sampling Harpsichord, którego brzmienie podoba mi sie nawet bardziej, choć sam instrument ma mniejsze możliwości konfiguracyjne.
Równorzędnie traktowałbym klawesyn Spitfire Audio, steinbergową wersję German Harpsichord 1738, dwa klawesyny od Soniccouture, oba klawesyny od Orchestral Tools oraz dwa egzemplarze od Vienna Symphonic Library - wszystkie są bardzo solidne, dobrze brzmiące, z możliwością zmiany rejestrów za pomocą key-switches. Tuż za nimi umieściłbym CineSamples CineHarpsichord (chociaż bardzo lubię brzmienie!) i, troszeczkę niżej, realsamples Dutch Harpsichord 1628 - ten ostatni mógłby być wyżej, gdybym miał go w wersji dla HALiona, bo traci głównie mizerną obsługą w Kontakcie. Na końcu, zdecydowanie, Demonic Virtuoso i niesprzedawany już SONiVOX Harpsichord.
Ale, ale, gdzie w tym wszystkim są klawesyny z Modartt Pianoteq? Z nimi mam pewien kłopot - otóż konfiguracyjnie nie mają one konkurencji. Tu się da ustawić praktycznie wszystko - rezonanse, temperament, strój, wiek, odstrojenia poszczególnych strun (w wersji Pianoteq Pro), stuk klawiszy i tak dalej, i tak dalej. Jednocześnie wyraźnie odstają one "masą" brzmienia od pozostałych, samplowanych modeli - brzmią po prostu delikatnie i brzęcząco w porównaniu do takiego CineHarpsichord czy Strezova. Wszystko zatem zależy od sytuacji - jeśli klawesyn gra w tle większego składu, Modartt sprawdzi się wyświenicie jako wypełnienie tła. W utworach solowych musi, póki co, uznać przewagę modeli samplowanych - do takich wniosków dochodzę po sprawdzeniu kilkunastu w sumie modeli.
Co ciekawe, odezwała się do mnie firma Soniccouture - mam od nich The Conservatioire Collection oraz Clavichord. Pytali o wrażenia oraz czy miałbym jakieś uwagi odnośnie funkcjonalności, gdyby na przykład tworzyli nowy klawesyn. Przekazałem im swoje wrażenia oraz pomysły związane np. z przełączaniem rejestrów i zobaczymy, czy faktycznie coś wydadzą z uwzględnieniem tych uwag.
Na razie uznaję etap gromadzenia klawesynów za zakończony - mam chyba wszystko, co jest dostępne na rynku w tej kategorii, a że nie jest to "chodliwy" towar, to i nie spodziewam się wysypu premier w najbliższym czasie...










Komentarze
Prześlij komentarz