Nieoczekiwane odkrycie

Parę lat temu, w czasach pandemii, zajmowałem się nagrywaniem coverów muzyczek z "małego" Atari. Między innymi była tam bardzo przeze mnie lubiana muzyka z gry "Pirates of the Barbary Coast":

To był czas, kiedy odkryłem, jak dużo muzyczek z ośmiobitowców było "zapożyczane" z klasyki lub z popu, często zresztą bez żadnego przejmowania się prawami autorskimi, bo i kto by tam powiązał komputerowe "plumkanie" z prawdziwą muzyką (pamiętam te czasy i wiem, jaki był stosunek do muzyki). W każdym razie, byłem pewien, że i muzyka z "Piratów" jest zapożyczona i dałbym sobie rękę odciąć, że wzięto ją z Bacha. Nawet spędziłem wówczas całe popołudnie, słuchając na YouTube dziesiątki utworów niemieckiego kompozytora - bez rezultatu. Wysyłałem też zapytania do znajomych muzyków, w tym organistów - nikt tego "kawałka" nie znał, a jeden z organistów stwierdził nawet, że to nic niewarte wprawki kogoś, kto się uczy.

I kiedy straciłem już nadzieję, znalazłem to. Testowałem akurat skrypt w Pythonie, który konwertuje pliki MIDI do formatu MP3, żeby można było wygodniej je odsłuchiwać bez wciągania ich do DAW i właśnie jeden z plików, pobrany kiedyś z którejś stronki z "klasykami" zabrzmiał znajomo. Nazwa pliku "cpeb_la_caroline" nic mi nie powiedziała, ale tu akurat przydał się "ajaj", który sprawnie rozszyfrował, że chodzi o Carla Philippa Emanuela Bacha i utwór "La Caroline". I potem już było z górki - wczytanie do DAW, praca nad tempem, trylami itd. I oto mam rozszyfrowany chyba ostatni z utwórów, które mnie "męczyły" od dzieciństwa:

Nie mogłem się też powstrzymać przed przygotowaniem wersji organowej, znacznie bliższej mojemu własnemu odbiorowi tego utworu:

Komentarze