[K] Techivation T-Exciter

Minął nieco miesiąc od premiery T-Clarity, a firma Techivation nie zwalnia tempa i prezentuje kolejny składnik rosnącej kolekcji. Tym razem jest to T-Exciter, czyli... no, exciter. Czyli taki niepozorny na pierwszy rzut oka procesor audio, który wzbogaca przepuszczany przez niego dźwięk na różne sposoby, np. dodając harmoniczne, stosując dynamiczną korekcję, stosując przesunięcia fazowe i jeszcze inne techniki. Taki, rozumiecie, "poprawiacz" dźwięku. Macie zgraną z taśmy piosenkę, która brzmi trochę zbyt "mułowato" i ma ścięte wysokie tony? Włączacie exciter i piosenka nagle nabiera rumieńców, wysokie tony "skądś" się pojawiają i brzmi to już nie tak tragicznie, jak przed chwilą.

Będzie krótko

Nowa wtyczka od Techivation to właśnie robi - wzbogaca, dodaje, poprawia. Przynajmniej w teorii, bo w przypadku exciterów bardzo dużo zależy od tego, gdzie zatrzyma się osoba, tego excitera używająca. A zatrzymać się, by nie przedobrzyć, jest czasem trudno. Jeśli utwór brzmi niezbyt fajnie, np. tak:

to przepuszczenie go przez exciter może dać taki efekt:

i już wszystko wydaje się brzmieć lepiej, przejrzyściej, mniej dudniąco.

Z ciekawości ten sam fragment przepuściłem przez inny "polepszacz", czyli mój ulubiony Soundtheory Gullfoss:

Wyraźnie słychać, że Gullfoss potrafi wpłynąć nie tylko na odzyskanie wysokich częstotliwości, tylko działa bardziej globalnie (oczywiście, można wprowadzić w nim ograniczenia do konkretnego pasma, ale w tym wypadku "poprawiałem" wszystko).

Poniżej fragment oryginalnego nagrania, dzięki czemu można sobie porównać, na ile udało się "odzyskać" pierwotny charakter utworu:

Przydatność

W odróżnieniu od T-Clarity, T-Exciter wydaje mi się dużo bardziej przydatny, przynajmniej w mojej pracy nad dźwiękiem. Jest też - jak każdy "polepszacz" - bardzo niebezpiecznym narzędziem. Do tej pory pamiętam, jak swego czasu odkryłem IK Multimedia One i tak "ulepszyłem" jeden ze swoich utworów, że na drugi dzień nie dało się go słuchać bez zgrzytania zębami, choć parę godzin wcześniej brzmiał świetnie, gdy kręciłem gałkami tego (skądinąd niezłego) procesora...

Dlatego przy ostrożnym użyciu - to bardzo fajna wtyczka. Działa sprawnie, daje możliwość wyboru jednego z czterech trybów (Shine, Air, Wet, Crisp) i jest - jak reszta wtyczek od Techivation - dość prosta w konfiguracji. W sumie, gdybym chciał być złośliwy, to programiści nie musieli nawet zmieniać szaty graficznej znanej z T-Clarity - po prosty wymienili etykiety tekstowe.

Rzecz jasna, jeśli ktoś ma już np. Gullfossa, to raczej nie ma sensu inwestować w T-Exciter - Gullfoss jest procesorem dużo potężniejszym (i przy okazji ze cztery razy droższym). Chyba, że macie już jakieś wtyczki Techivation, to obecnie, w okresie premiery, możecie zakupić T-Exciter za 9$, co wydaje się ceną sensowną.

PS. Jestem w kontakcie z twórcami, bowiem zauważyłem problem T-Excitra we współpracy z edytorami audio (nie dotyczy DAW). Otóż w Acoustice lub WaveLabie da się słyszeć efekty działania wtyczki, jednak próba przetworzenia nagrania nie powodzi się - sygnał brzmi identycznie jak oryginalny. Na prośbę Techivation nagrałem filmik z tego zachowania, które jest jak najbardziej odtwarzalne i zobaczymy, czy uda się znaleźć przyczynę. W razie czego dopiszę kolejne Post Scriptum.

Dopisek z 2022.07.05 - problem został rozwiązany w wersji 1.0.1, która już poprawnie przetwarza materiał zarówno w Acoustice, jak i WaveLabie.

Komentarze