poniedziałek, 31 sierpnia 2020

Czy rzecz tkwi w miksie?

Trochę już nagrałem muzyki w życiu - nie tak dużo, jak niektórzy, ale z kolei więcej niż inni, czyli w sam raz. O ile w końcówce lat dziewięćdziesiątych kompletnie nie dbałem o miks, który sprowadzał się do jako takiego dobrania głośności ścieżek, to już przy nagrywaniu Runaway okazało się, że utwór może być nawet niezły, ale nie da się go słuchać przez beznadziejny miks (i aranżację). Nagrywając Flashback byłem rozdarty, bo z jednej strony już sobie zdawałem z tego sprawę, ale okoliczności sprawiły, że zwyczajnie nie było jak się tym zająć (a chęć wydania kolejnego albumu była tak przemożna, że wygrała ze zdrowym rozsądkiem).

Dopiero przy okazji Expectation spędziłem sporo czasu na miksowaniu, zwłaszcza dwóch utworów: "Caravan" oraz "Goodbye". W efekcie są to chyba najlepiej zmiksowane przeze mnie kawałki muzyki, co do których nie mam aż tak wielkich zastrzeżeń, jak do całej reszty. Co wcale nie oznacza, że są idealne (czy zresztą istnieje idealny miks?)

No i zacząłem się zastanawiać, czy nie zlecić miksu jednego z tych utworów gdzieś na zewnątrz. Najlepiej komuś, kto się po prostu zajmuje tym zawodowo. Nie po to, by podbijać światowy rynek muzyczny, ale żeby się zwyczajnie przekonać, jak duża dzieli mnie przepaść od profesjonalnych wyników. Niby wszyscy doradzają słuchanie referencji, ale ja jakoś nie potrafię. To znaczy, mam nadzieję, że na razie nie potrafię - może gdybym usłyszał wyraźną różnicę między tym, co sam zmiksowałem, a tym, co zmiksował zawodowiec, to by mi się udało wychwycić to, co sprawia, że moje nagrania brzmią amatorsko.

Dojrzewam powoli do tej myśli, bo jeśli już się bawić w coś takiego, to trzeba to zrobić porządnie. Żadnych przypadkowych osób czy budżetowych rozwiązań typu "miks za 20zł" - tak to sobie sam potrafię zmiksować.

A który utwór? Wydaje mi się, że lepsze byłoby "Goodbye", bo jest tu i wolny fragment z padami, jest wokal, jest dynamiczna końcówka z gitarą elektryczną. Dużo różnych rzeczy można by sprawdzić. Jeśli tak się w końcu stanie, na pewno zamieszczę wyniki i przemyślenia z nich płynące...

0 komentarze:

Publikowanie komentarza