Nowy iZotope RX 12 - czy warto?
No i dostaliśmy po dwóch latach "dwunastkę" RX od iZotope. Używam wersji RX11 Advanced, więc byłem ciekaw, czy po tych dwóch latach doczekaliśmy się wreszcie jakichś znaczących zmian, a może postanowiono - wzorem Steinberg SpectraLayers - wprowadzić wsparcie GPU dla najbardziej czasochłonnych operacji?
Nic ciekawego
Oczywiście, obejrzałem z rozpędu filmik, który iZotope przygotowało z okazji premiery:
Tu można sobie obejrzeć, co nowego oferuje RX12
Niestety, jako osoba pracująca głównie z nagraniami głosowymi, jestem nieco rozczarowany. Ale przyjrzyjmy się najpierw liście największych nowości:
- (A) Scene Rebalance - czyli możliwość rozbicia nagrania na trzy komponenty: dialog, muzyka i efekty, i późniejsze niezależne sterowanie głośnością każdego z komponentów
- (S, A) Stems View - możliwość rozłożenia sygnału na wiele komponentów to jedno, a prezentacja każdego komponentu na osobnej linii jako stemu, to drugie
- (S, A) De-Bleed - poprawiono działanie funkcji de-bleed, czyli usuwania z głównego nagrania zakłóceń (np. wokalista miał zbyt głośno ustawione słuchawki i muzyka przedostała się do nagrania głosu)
- (S, A) Breath Control - poprawiono działanie funkcji breath control, czyli usuwania lub (lepiej) minimalizowania ciężkich oddechów w nagraniu; ponoć teraz korzysta z wyuczenia, co jest oddechem
- (S, A) Music Rebalance - czyli poprawione rozdzielanie muzyki na cztery grupy: perkusję, wokal, bas i "inne"
- (S, A) Dialogue Isolate - czyli rozdzielenie mowy od tła w celu eliminacji czy osłabienia zakłóceń
- (A) Trim Silence - czyli wycinanie fragmentów ciszy z opcjonalnym cross-fade i tym podobnymi rozwiązaniami, mającymi maskować miejsca cięcia
Funkcje oznaczone w nawiasie literą "S" są dostępne w edycji Standard, te z "A" - tylko w Advanced. Jak zatem widać, w wersji Elements nie pojawiło się nic znaczącego, w tym także nie umieszczono tam modułu Mouth de-click, o co bardzo, bardzo prosili użytkownicy, potrzebujący wyłącznie prostego modułu do "uzdatniania" głosu. iZotope zdecydowanie żąda wysupłania tych marnych 500 dolarów na wersję Standard.
Ceny
O, właśnie, skoro już o pieniądzach mowa - czy iZotope coś zmieniło, zwłaszcza w kwestii cen aktualizacji? Nie bardzo. Na dzień 29 kwietnia 2026, na oficjalnej stronie widzimy następujące ceny:
- Elements - pełna wersja: 109 euro, aktualizacji brak
- Standard - pełna wersja: 439 euro, aktualizacja z RX11 Standard: 139 euro
- Advanced - pełna wersja: 1499 euro, aktualizacja z RX11 Advanced: 289 euro
Posiadacze wersji RX11 Standard mogą się zatem skusić na aktualizację, bo w ich przypadku chyba jest to rozsądna cena. Ja na razie się wstrzymam, znając życie na jesieni będzie spora przecena, a aż tak bardzo mi nie zależy, by aktualizować przy premierze. Zwłaszcza, że poza tymi oddechami i może usuwaniem ciszy, niewiele rzeczy mnie tu przekonuje. Rozdzielanie nagrania na stemy mam w SpectraLayers od lat, i to działające bardzo szybko, ze wsparciem mocy obliczeniowej karty graficznej (mam na myśli i rozdzielanie muzyki, i oddzielanie głosu od tła). W ogóle, jeśli chodzi o funkcje rozdzielania komponentów, to patrząc na filmik, iZotope nadal nawet nie dogoniło SpectraLayers, nie mówiąc o przeganianiu.
Oczekiwania
Tak marudzę, a czego właściwie bym oczekiwał od takiego pakietu jak RX? Przede wszystkim lepszej restauracji dźwięku. Wygodniejszych i lepszych narzędzi do kontroli oddechu, do pozbywania się mlasków, trzasków, szurania w tle. Do eliminacji stuknięć w mikrofon, pop-ów, funkcji rozdzielania na głosy pojedynczej ścieżki z nagraną rozmową, rekonstrukcji głosu (np. z bardzo słabego nagrania mp3 czy zakłócanego przez ruch samochodowy czy gwar tłumu). Teoretycznie większość rzeczy w tej czy innej formie jest, ale zdecydowana większość w formie niezmienionej od lat. A przecież na naszych oczach dokonuje się rewolucja z maszynowym uczeniem - wydawałoby się, że to IDEALNE narzędzie do tego, by usuwać różne nieregularne zakłócenia, żeby rekonstruować brakujące pasma, rozpoznawać zakłócenia nie tylko na bazie progów czy zakresów częstotliwości. Jeśli mam być szczery, to właśnie tego bym oczekiwał po współczesnym narzędziu za 1500 euro. A dokładniej tego, co daje np. Auphonic w abonamencie - czy to za duże oczekiwania do narzędzia, mieniącego się najważniejszym narzędziem restauracji audio na rynku?
No cóż, RX12 póki co nie pojawi się u mnie, bo poza rzekomo ulepszoną redukcją oddechów (z którą doskonale sobie radzi sonible:gate) nie widzę w tym nic ciekawego. Może usuwanie fragmentów ciszy byłoby przydatne przy produkcji odcinków podcastu? Hm. Jeśli cena aktualizacji znacząco spadnie, może się i skuszę, na razie po prostu niczym mnie RX12 nie uwiódł, a wręcz przeciwnie - przykłady z filmiku "reklamowego" wręcz pokazały mi, że na pewno nie dostanę lepszej jakości niż ta oferowana przez SpectraLayers 12 Pro.
Komentarze
Prześlij komentarz