Posty

Wyświetlam posty z etykietą rejestracja

[S] Konsola Zoom Podtrak P4

Obraz
Czy można zdobyć sprzęt bez wydawania pieniędzy, bez sponsoringu i nie kradnąc? Owszem, można dokonać... wymiany. Taką właśnie drogą wszedłem w posiadanie konsolki, której zakup rozważałem jeszcze przed nabyciem RødeCastera Pro . Zoom Podtrak P4 był już wówczas dużo tańszy (3-4 razy), a teoretycznie miał wszystko, czego wówczas potrzebowałem. A potrzebowałem możliwości nagrywania z wyłączonym komputerem za pomocą mikrofonów XLR, w tym także pojemnościowych. Dzisiaj patrzę już na P4 z trochę innej perspektywy, bo narzędzi do nagrywania mam aż nadto (a jeszcze jedno - mam nadzieję - zawita do mnie we wrześniu). Spojrzę więc na Podtraka P4 z punktu widzenia użytkownika RødeCastera oraz całej grupy rejestratorów audio. Czy warto kupić konsolkę Zooma do podcastingu ZAMIAST rejestratora? W pudełku Wyposażenie Podtraka P4 nie jest przesadnie bogate, chociaż ja dostałem wersję uzupełnioną o moduł Bluetooth BTA-2 - przypomnę, że z Zoomem F3 używam adaptera BTA-1 . Adaptera BTA-2 n...

[S] Rejestrator Zoom F3

Obraz
Naczekałem się na ten rejestrator, bo długo po premierze był bardzo kiepsko dostępny, a potem, zniecierpliwiony czekaniem, zaopatrzyłem się w Tascama X8 . Dopiero po roku dotarła do moich rąk niewielka paczka z tym naprawdę kompaktowym (jak na swoje możliwości) urządzeniem. A co w nim unikalnego? Tak naprawdę niewiele, bo głównym atutem Zooma F3 jest możliwość rejestrowania sygnału z rozdzielczością 32 bitów - co istotne, z rozdzielczością zmiennoprzecinkową. To było w miarę unikalne rok temu, ale obecnie taka głębokość bitowa jest już dostępna w kilku urządzeniach (np. Zoom F8n Pro , Zoom F6 czy wspomniany Tascam Portacapture X8 i jego młodszy brat, X6 ), więc F3 ma konkurencję, choć jest najtańszym z wymienionych rozwiązań (póki na naszym rynku nie pojawi się np. Zoom M2 ). Konkurencja F3 dzielnie "trzymał cenę" przez cały 2022 rok, dopiero prawdopodobnie premiera Tascama X6 zmusiła Zooma do obniżenia ceny (chociaż być może miały tu wpływ premiery rejestratorów ...

Czy słyszysz różnicę?

Obraz
Wiele razy słyszy się: musisz mieć lepszy mikrofon, ten obecny nie zapewnia dobrego dźwięku. A który mikrofon jest dobry? Ten jest lepszy, a tamten jeszcze lepszy, a ten trzeci... Tyle tylko, że z reguły "lepszy" oznacza także "droższy". I w pewnym momencie możemy zacząć się zastanawiać, czy ta coraz wyższa cena idzie faktycznie w parze z coraz wyższą jakością - a jeśli nawet, to gdzie jest ta cienka granica, poza którą ową wyższą jakość słyszą tylko realizatorzy dźwięku z super sprzętem i szkolonym słuchem? No to proponuję zabawę. Pięć nagrań, dokonanych w tym samym momencie w moim domowym studio. Przedział cenowy: 100-3200zł. No i pytanie: czy słyszysz różnicę? Między najlepszym a najgorszym? Między najdroższym a najtańszym? Ile byłbyś czy byłabyś w stanie zapłacić, a gdzie już wzrostu jakości nie słychać? Tu wcześniej była playlista z nagraniami, ale że czas zabawy już minął, wyrzuciłem ją, by nie zajmowała mi cennego miejsca w serwisie SoundCloud :) O...

[S] Mikrofon Maono AU-HD300T

Obraz
O mikrofonie Maono HD300T nie wiedziałem do momentu, kiedy postanowiłem przetestować Samsona Q2U . Okazało się, że YouTube zaczął podpowiadać mi porównania tych dwóch mikrofonów, przy czym HD300T był zwykle przedstawiany jako dużo tańszy a równorzędny rywal Samsona . Rzut oka na ceny obu modeli: w lipcu Q2U kosztował ok. 390zł, HD300T - 260zł. Różnica bardzo duża, zwłaszcza jak na tę półkę cenową. Jak jest naprawdę? Polecać ludziom bardziej Q2U , czy jednak nowszy Maono da dźwięk równie dobry? Oględziny W sporym pudle znajdziemy zaskakująco dużo wyposażenia dodatkowego. Poza całkiem solidnym mikrofonem (z jednym wyjątkiem, zaraz do tego wrócę), mamy tutaj sensowny statyw stołowy, elastyczny uchwyt oraz... pop-filtr, mocowany do tego uchwytu. Do tego dostajemy dwa kable: XLR oraz USB. Maono postawiło na USB-C, więc - w odróżnieniu od Samsona Q2U - nie ma problemu ze zdobyciem ewentualnego "zastępnika" kabelka. Przyznam, że wyposażenie podoba mi się w przypadku M...

[N] Magiczne 32 bity?

Obraz
Zapis dźwięku w formacie 32-bitowym pojawił się w urządzeniach konsumenckich stosunkowo niedawno i, jak to bywa, natychmiast został otoczony legendą, jakoby czasy przesterowań i pracowitego dobierania poziomów odchodziły w niepamięć. Oto możemy nagrywać cokolwiek w jakikolwiek sposób, a na etapie obróbki, w programie edycyjnym, poziomy ustawimy sobie jak należy. Czyż nie byłoby to piękne? Co więcej, Zoom , znany producent rejestratorów audio, wypuścił w końcówce zeszłego roku model F3 , który wręcz nie ma możliwości ustawiania poziomu nagrania - co najwyżej decydujemy o skalowaniu wykresu fali dźwiękowej na ekranie urządzenia czy poziomie kierowanym na analogowe wyjście. Myślę, że nadchodzi czas, by spojrzeć na całość bardziej trzeźwo i racjonalnie, bo... czary nie istnieją. To tylko skomplikowana technologia. Od razu zastrzegę też, że w tekście pojawią się liczne uproszczenia, bo to jednak nie jest obrona dyplomu z elektroakustyki, niemniej dołożyłem wszelkich starań, by rzecz przed...

[S] Mikrofon Lewitt LCT040 (para)

Obraz
Jako że wziąłem się za nagrywanie dźwięków wszelakich , natrafiłem dość szybko na pewien "drobny" problem. Otóż, nagrania "terenowe" zazwyczaj dobrze brzmią w postaci stereo, czyli gdy są przestrzenne. Dotąd jedynym dla mnie sposobem było nagrywanie ich wbudowanymi mikrofonami DR-100mk3 , co daje jakość akceptowalną, ale nie powalającą. Na "prawdziwy" mikrofon stereofoniczny (np. bardzo powszechnie używany do nagrań terenowych AudioTechnica BP-4025 ) obecnie nie mogę sobie pozwolić, więc bardzo ucieszyła mnie możliwość przetestowania pary mikrofonów Lewitt040 , zwłaszcza że markę tę bardzo sobie cenię. Mikrofony to nie wszystko Do nagrań terenowych "goły" mikrofon to za mało - mimo że w zestawie znajdziemy gąbeczki, to do zatrzymywania podmuchów wiatru nadają się one bardzo średnio. Nic zatem dziwnego, że zastąpiłem je "mufkami" Røde WS8 - poniżej możecie posłuchać, jaka różnica jest między nagraniami z mikrofonu zabezpieczonego ...

[S] Testy mikrofonów - WarmAudio WA-87

Obraz
Tydzień temu na podkaście Gadanie Gadesa pojawił się test mikrofonu WarmAudio WA-87 . Mam ten mikrofon od lat, ale jakoś się nie zdarzyło, żebym zrobił mu test, co niniejszym postaram się nadrobić. Naj? Bez wątpienia to najlepszy (a na pewno najdroższy) z posiadanych przeze mnie mikrofonów. Jego nazwa jasno sugeruje, że mamy do czynienia z klonem bardzo znanego i cenionego mikrofonu wokalnego Neumann U87 . Nie potrafię ocenić zgodności brzmieniowej z oryginałem, bo po prostu nie mam możliwości porównania obu modeli. Posiłkując się jednak wrażeniami osób, których opinie cenię (Mike DelGaudio, Bandrew Scott, Curtis Judd), a które takich porównań dokonały mogę napisać, że jest całkiem dobrze, tzn. WA-87 ma całkiem dobre brzmienie, które wprawdzie nie jest identyczne z neumannowskim, ale "daje radę". Jednak zanim przejdę do omawiania walorów brzmieniowych, spójrzmy na... Pudełko Mikrofon trafia do nas w sporym pudle, które waży całkiem sporo. Jak się okazuje po rozpakow...

Nagrywanie - sytuacja się klaruje

Mijają dwa tygodnie, odkąd mogę używać równolegle RødeCastera oraz Tascama DR-100 MK3 . Dodatkowo dzięki uporządkowaniu biurka , nie muszę co chwilę wyciągać wszystkich urządzeń, przestawiać ich, przesuwać, podłączać i rozłączać. Nadszedł czas, żeby nagrywać. I tu wszystko idzie niemal według planu - RødeCasterem nagrywam podcasty (te z własnymi rozważaniami), zaś Tascamem rejestruję czytanie ( audiobooków ). Nie planowałem za to, że podłączę sobie RødeCastera do służbowego laptopa i będę wykorzystywał go do telekonferencji. Dzięki temu mogę też słuchać muzyki przez resztę czasu pracy i wierzcie mi, że to, co wychodzi na słuchawki z RødeCastera , jest o wiele lepszej jakości niż to, co mogę uzyskać z laptopowego mini-jacka. Urządzenie od Røde sprawdza się tu zatem doskonale, a skoro znalazłem dla niego stałe miejsce, nic nie przeszkadza w cieszeniu się z korzyści, które daje. A jak się sprawdza Tascam DR-100 ? Muszę powiedzieć, że jestem z niego BARDZO zadowolony. Niskie sz...

[S] Mikrofon Shure SM7B

Obraz
Ten mikrofon to prawdziwa klasyka studiów radiowych - Shure SM7B jest znany od wielu, wielu lat. Jego podstawowa wersja, SM7 , zadebiutowała w 1976 roku i posłużyła w 1982 roku do nagrania wszystkich wokali na płytę "Thriller" Michaela Jacksona (o czym wie każdy, kto próbował się czegokolwiek dowiadywać o SM7B - trąbią o tym wszyscy). Poprawiona wersja SM7A pojawiła się w 1999 roku, zaś dwa lata później światło dzienne ujrzała wersja SM7B , która jest obecna na rynku do dzisiaj i nadal jest standardem w rozgłośniach radiowych. Ten właśnie mikrofon miałem okazję testować w ostatnich dniach, co dało mi możliwość porównania go zarówno do AKG D5 (to również model dynamiczny), jak i do pojemnościowego WarmAudio WA-87 . Poniżej znajdziecie moje przemyślenia, które - przyznam - nieco zbiły mnie z tropu. Dziwaczne mocowanie Mikrofon - w odróżnieniu od tych, których używam zazwyczaj - ma dziwny sposób montażu (co nie znaczy, że zły). Otóż nie wtyka się go w żadną "rurkę...