Czarnopiątkowe plony
W tym roku było inaczej niż zazwyczaj - czyli planowo i celowo. No, może jeden element znalazł się nieco z zaskoczenia, bo akurat miał premierę, ale reszta to już efekt potrzeb czy zamierzeń, więc nie było wielkiego szaleństwa i wypatrywania przypadkowych okazji. Inna sprawa, że aktualnie naprawdę nie mam już aż tyle "głodu bibliotek", co na przykład rok temu - chociaż w jednym przypadku miałem spory dylemat z wyborem. Dobra, koniec ogólników, przyjrzyjmy się konkretom. UVI World Suite 3 Tę bibliotekę miałem w planach od roku chyba, ale ciągle było coś ważniejszego i pilniejszego. Samo World Suite nie jest za to czymś naprawdę niezbędnym, bo część jego zawartości można zastąpić firmową biblioteką Kontakt Factory . To zbiór instrumentów z całego świata - różnych fletów, odmian lutni, cytr, harf, bębnów. Praktycznie każda część świata ma swoje odmiany, a UVI postanowiło je nagrać i udostępnić w postaci spójnej, dużej biblioteki. Trochę szaroburo, ale estetycznie i elega...