Posty

Wyświetlam posty z etykietą hollywood choirs

[O] Mozart i chór

Obraz
O Mozarcie było już w tym cyklu dwukrotnie, bo jakoś tak się zdarza, że i jego, i Bacha kompozycje aranżuje mi się najprzyjemniej. Były symfonie, były opery, były kwartety - czas na "Lacrimosa" ze słynnego, niedokończonego Requiem d-moll (KV 626). Oryginalnie Mozart napisał zaledwie 8 taktów wokalnych, cała reszta została przygotowana w tym wypadku przez ucznia i przyjaciela rodziny, Franza Xavera Süssmayra. Niemniej, dzieło wykonywane przez prawdziwą (choć ograniczoną w tym wypadku) orkiestrę i duży chór robi ogromne wrażenie. W zasadzie nie sposób odtworzyć je w sposób sztuczny, korzystając tylko z bibliotek VST - ale próbować można. Zdecydowałem się na opracowanie "Lacrymosa" z dwóch powodów. Po pierwsze - lubię Mozarta. Po drugie - chcialem wreszcie poznać zawiłości Word Buildera z bibliotek EastWest . A mam w swoich przepastnych zbiorach aż dwie chóralne biblioteki tej firmy: Hollywood Choirs i Symphonic Choirs . Hollywood Choirs jest nowszy i brzmi (moi...