Cor Anglais, czyli rożek angielski
Nie bawmy się w oszukiwanie samego siebie - kocham brzmienie rożka angielskiego i nic na to nie poradzę. Miałem do jego wirtualnych postaci już trzy podejścia - jedno to Vienna Symphonic Library (VSL) Cor Anglais , drugie to modelowane fizykalnie Double Reeds , trzecie to nieopisywane na blogu zetknięcie z 8Dio Claire English Horn Virtuoso (litościwie nie wspominam o wersji z EastWest Hollywood Orchestra , bo na nim zawiodłem się najboleśniej). Wprawdzie wersja VSL w wariancie francuskim, okraszona pogłosem, jakoś tam dawała radę, ale z perspektywy miesięcy nadal negatywnie oceniam oprogramowanie VSL , którego dotąd nie udało mi się w pełni ogarnąć, przez co pewna i pełna kontrola nad artykulacjami okazała się być nieosiągalna. Z Double Reeds było inaczej, chociaż utopienie brzmienia w pogłosie również to brzmienie poprawiało. Instrument od 8Dio to klasyczny niewypał, bardzo typowy dla produktów tego producenta - teoretycznie bardzo fajny, ale też bardzo kłopotliwy w sterowaniu (ba...