Posty

Wyświetlam posty z etykietą roland

Roland CS-10EM - praktyczny problem z wiatrem

Obraz
Przydługi wstęp Mikrofony Roland CS-10EM nieustannie stawiają przede mną wyzwania. O ile uporałem się z ich podłączeniem do Tascama X8 , to dotąd słabo idzie mi walka z... podmuchami. Każda osoba nagrywająca na świeżym powietrzu potwierdzi, że wiatr jest przekleństwem mikrofonów. Nic w tym zaskakującego - wszak działanie mikrofonu polega właśnie na rejestrowaniu ruchu powietrza, tyle tylko, że daleko lżejszego, bo pochodzącego z naszych ust. Zbyt mocne podmuchy powodują przesterowanie mikrofonu, powstawanie brumów i dudniących dźwięków całkowicie maskujących sygnał właściwy. Rozwiązanie jest proste: należy sprawić, by wiatr nie dostawał się do czułej membrany mikrofonu. W tym celu stosuje się jedyny (póki co) skuteczny sposób - mechaniczne bariery lub rozpraszacze. Z tego, co zdążyłem się zorientować, w praktyce najskuteczniejszy jest duet mocno napiętej, cieniutkiej membrany oraz syntetycznego "futra". Tak zbudowane są najskuteczniejsze osłony, np. Cinela Albert . Zostaw...

[S] Mikrofon Roland CS-10EM

Obraz
Testowałem już w ramach "nagrywania świata" mikrofon kontaktowy Korg CM300 , a dzisiaj będzie o nieco przydatniejszym rozwiązaniu, jakim jest para mikrofonów binauralnych, które zamiast na statywie montuje się... w uszach. Tym właśnie są Rolandy CS-10EM - mikrofonami do rejestrowania "rzeczywistego" dźwięku, który wpada nam do uszu. Późniejsze odsłuchiwanie takich nagrań przenosi nas w tę samą przestrzeń - a przynajmniej tak powinno być. Jak korzystać? Zasada działania CS-10EM jest banalna - wkładamy je sobie do uszu tak jak słuchawki dokanałowe (którymi CS-10EM także są, nawiasem mówiąc), podłączamy do urządzenia nagrywającego i... tyle. To znaczy, tak to brzmi w teorii, w praktyce okazuje się często dość kłopotliwe z uwagi na konstrukcję wtyczek, jeśli mogę tak to opisać. Chodzi o to, że CS-10EM są wyposażone w dwie wtyczki mini-jack stereo. Jedna z nich (czerwona) to mikrofony, które należy wpiąć do wejścia stereofonicznego, dostarczającego zasilanie plug-...

[K] Cherry Audio DCO-106

Obraz
Ten syntezator trafił do mnie zupełnie przypadkowo niedługo po teście Arturii V Collection 8 . Zafascynowany sprawdzonym właśnie Jun-6 , zainstalowałem DCO-106 z pewnym oporem, bo po co mi jeszcze jeden emulator Juno 60 ? Przypominam, że od lat jestem użytkownikiem TAL-U-NO-LXv2 , którego do tej pory bardzo sobie chwaliłem, a który w moim prywatnym rankingu o włos przegrał z produktem Arturii . Ciekawość jednak przemogła - czy instrument za 25 dolarów może w ogóle konkurować nie tylko z kosztującym 60 dolarów TAL-U-NO-LX , ale także z wartym według producenta 199 euro Jun-6 ? Zapraszam do sprawdzenia. Emulator czego? Właściwie wszystkie wymienione wtyczki emulują nieistniejący instrument. Chodzi o to, że Roland wypuścił dwa bliźniacze modele: Juno 60 i Juno 106 . Różniły się one nieznacznie, bo np. oryginalny Juno 60 nie miał funkcji portamento oraz gniazd MIDI, za to miał arpeggiator , którego było brak w Juno 106 (model ten był także zaopatrzony w gniazda MIDI). Omawiane em...

Tymczasowy sukces

Obraz
Korzystając z może niezbyt szczęśliwej okoliczności, jaką jest choroba, postanowiłem uporządkować sprawy sterowników i innych średnio działających rozwiązań muzycznych. I o dziwo - odpukać - na razie z sukcesami! W pierwszej kolejności wyrzuciłem ASIO4ALL, czyli sterowniki, zapewniające minimalne opóźnienia. U mnie tylko bruździły i gryzły się ze sterownikami karty dźwiękowej. Zostawiłem więc tylko te ostatnie, zwłaszcza że wg pomiarów programów DAW, dają one mniejsze opóźnienia niż ASIO4ALL. Drugim krokiem było odinstalowanie starych wersji programów, głównie od Native Instruments . Spowodowało to tyle, że programy DAW (a mam ich kilka) przestały się dławić podczas skanowania wtyczek VST. O dziwo, zainstalowanie najnowszego Kontakt Playera nie spowodowało nowych problemów - najwyraźniej coś było nie tak po tym, jak instalowałem większość muzycznego softu jeszcze w Windows 8, a teraz używam zmigrowanego Windows 10. W ogóle z instrumentów VST powyrzucałem wszystko, co albo było wersją ...