[S] Aktywatory po raz ostatni
Mam nadzieję, że to już ostatnie porównanie i testowanie aktywatorów. W moje ręce wpadł bowiem legendarny CloudLifter CL-1 , wielbiony i gloryfikowany wszem i wobec. Czy mogłem sobie odmówić porównania go z moim zastępem aktywatorów? Na pewno nie. Tym razem nie siliłem się na statystykę, po prostu wykonałem nagranie dwa razy, żeby uniknąć jakiejś wyraźnej wpadki, bo na domowe potrzeby nie ma sensu bawić się w laboratorium. Ale przyznam, że nagranie powtórzyłem, bo pierwszy pomiar wprowadził mnie w konsternację... Najpierw może jednak, co i czym testowałem. Oto cała stawka zawodników - od lewej: CloudLifter, Dynamite, KlarkTeknik i FetHead Nagrań dokonałem w moim studio, przy zamkniętych oknach i drzwiach oraz wyłączonych wszelkich urządzeniach z wyjątkiem rejestratora Tascam DR-100Mk3 . Mikrofon SM7B umieściłem na statywie tuż przed telefonem z aplikacją Frequency Generator , którą generowałem ton testowy 440Hz. Sygnał nagrany bez żadnego aktywatora miał głośność -43,6 LUFS. D...