[G] Przez mękę do raju?
Przy okazji odnawiania starych utworów (tudzież nagrywania ich na nowo) nadeszła chwila, gdy pochyliłem się nad ówczesną moją dumą, czyli "Drogą do raju" z albumu "Schody do nieba" (he, he). Utwór jak utwór, dzisiaj patrzę na niego z mniejszymi emocjami, ale wtedy!... Ambicje Po tym, jak zdobyłem Yamahę MU-50 (która była dla mnie wówczas rewelacyjna brzmieniowo), marzyłem o dwóch rzeczach: żeby nagrać coś z potężnymi bębnami (na wzór ścieżki dźwiękowej "The Rock" Hansa Zimmera, a co!) oraz żeby umieścić ludzki wokal we własnym utworze. Na bębny musiałem zaczekać, ale wykiełkował we mnie pomysł, jak zrealizować drugie zadanie. Na jednym z obozów wędrownych zakupiłem bowiem kasetę "De Angelis" z chorałem gregoriańskim. Postanowiłem wykorzystać zaśpiewy mnichów i dodać do nich własną muzykę - pozostawały tylko trudności techniczne. Jak to zrobić? Do dyspozycji miałem: magnetofon kasetowy Sony, walkman, Yamahę MU-50 i Atari ST. Muzykę wymyśliłem ...